A w Ameryce (jednak) dobrze się dzieje…

barrack-obamaJak w temacie. Zastanawiam się, który z naszych polityków miałby na tyle odwagi oraz kultury osobistej, by przekazać taki „ciężki” pogląd, w tak konkretny sposób?

(tłumaczenie by liberalatheist ;-)

.

Barack Obama o religii w polityce

Odpowiedzi: 3 to “A w Ameryce (jednak) dobrze się dzieje…”

  1. Czyż to nie piękne? Może by tak w sejmie najjaśniejszej puścić?

  2. W Ameryce mnie to nie zaskakuje. Bush odnosił się do przedstawicieli religijnych z pewną wyższością, a przecież pochodził z tych mniej laickich stron. Kiedy odnosił się do papieża per „sir” w Polsce wszyscy byli oburzeni. Teraz następca jego jest jeszcze bliżej laickim kręgom. Nawet gdyby sam osobiście był fanatykiem religijnym, to jest pionkiem w pewnych kręgach i musi iść ich torem. Wystarczy spojrzeć na mapę fanatyzmu religijnego/ateizmu, a na mapę wyników wyborów.

    Szokiem było kiedy okazało się, że niby katolicka Hiszpania tak naprawdę pragnie laickości. Czas, żeby politycy w Polsce również to zrozumieli.

  3. O mamo, polityk mówi o zdrowym rozsądku. Wyobrażacie sobie coś takiego w Polsce? Ekskomunika murowana, nawet jesli nie oficjalna, to w praktyce…

Dodaj komentarz