A w Ameryce (jednak) dobrze się dzieje…
Jak w temacie. Zastanawiam się, który z naszych polityków miałby na tyle odwagi oraz kultury osobistej, by przekazać taki „ciężki” pogląd, w tak konkretny sposób?
(tłumaczenie by liberalatheist ;-)
.
Barack Obama o religii w polityce
Ten wpis został dodany 30 Listopad 2008 o 19:10 i widnieje w Filmy, Ze świata tagi Barack Obama. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.
30 Listopad 2008 @ 20:09
Czyż to nie piękne? Może by tak w sejmie najjaśniejszej puścić?
30 Listopad 2008 @ 20:26
W Ameryce mnie to nie zaskakuje. Bush odnosił się do przedstawicieli religijnych z pewną wyższością, a przecież pochodził z tych mniej laickich stron. Kiedy odnosił się do papieża per „sir” w Polsce wszyscy byli oburzeni. Teraz następca jego jest jeszcze bliżej laickim kręgom. Nawet gdyby sam osobiście był fanatykiem religijnym, to jest pionkiem w pewnych kręgach i musi iść ich torem. Wystarczy spojrzeć na mapę fanatyzmu religijnego/ateizmu, a na mapę wyników wyborów.
Szokiem było kiedy okazało się, że niby katolicka Hiszpania tak naprawdę pragnie laickości. Czas, żeby politycy w Polsce również to zrozumieli.
1 Grudzień 2008 @ 15:18
O mamo, polityk mówi o zdrowym rozsądku. Wyobrażacie sobie coś takiego w Polsce? Ekskomunika murowana, nawet jesli nie oficjalna, to w praktyce…