Brytyjscy ateiści wywołali prawdziwą burzę. Ich kampania plakatowa “Boga prawdopodobnie nie ma” została zaskarżona do urzędu zajmującego się reklamami. “Reklamy muszą się opierać na faktach popartych dowodami, a nie ma dowodu, że Boga nie ma” – twierdzi organizacja Christian Voice.
Advertising Standards Authority ma zestaw reguł, którym pokazywane w Wielkiej Brytanii reklamy powinny podlegać. Organizacja chrześcijan zarzuca, że rozwieszone na 800 autobusach plaktaty Brytyjskiego Towarzystwa Humanistycznego głoszą nieprawdę. A mówią one, że “Boga prawdopodobnie nie ma”. I teraz, to urząd będzie musiał zadecydować, czy Bóg istnieje czy nie.
“Jest wiele dowodów istnienia Boga, od osobistych świadectw wielu osób po dowód niezbity w postaci złożoności i piękna świata” – twierdzą przedstawiciele Christian Voice. “Nie ma dowodów na poparcie słów jakie czytamy na plakatach” – dodają.
Regulator rynku reklamowego zadecyduje, czy można publicznie stawiać w wątpliwość istnienie siły wyższej i mówić, że “zamiast zamartwiać się, lepiej cieszyć się życiem”. Takie bowiem przesłanie ma kampania brytyjskich ateistów.
Źródło: dziennik.pl
Komentarz własny: artykuł jest ciągiem dalszym wydarzeń toczących się wokół wspomnianej już tutaj wcześniej akcji: “Atheist Bus Campaign” ;-)







A “osobiste świadectwa wielu osób” i udokumentowana przez naukowców prostota zasad rządzących światem nie wystarczą na dowód, że Boga nie ma? ;)
Słowo “Probably” jest tutaj kluczowe i to o nie rozbiją się argumenty organizacji Christian Voice.
Aż boję się pomyśleć co by się działo gdyby taką akcję reklamową przeprowadzono w naszym upadłym demoludzie…
Tego komentarza prawdopodobnie nie ma.
Nie, telemach: W moim samochodzie prawdopodobnie nie ma niewidzialnego słonia. :D
Kurczę, uprzedziłeś mnie z tym newsem :D. Niestety nie miałem czasu opracować tej informacji :P.
Pozdrawiam.
@Thranduil: nie strasz mnie.
Jak tak dalej pójdzie, to będziesz również twierdził że w moim również nie ma.
A ja nie chcę zostać światopoglądową sierotą.
W coś w końcu człowiek musi wierzyć ;-)
Co by się stało w Polsce?
Podejrzewam, że urządzono by im współczesną “noc krzyształową”
Ciekawe co ta akcje przyniesie. I ciekawe jakby zareagowali obywatele IV RP :P