Po Londynie, Waszyngtonie i Barcelonie autobusowa kampania ateistów dotrze do Genui, której metropolitą jest przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch kardynał Angelo Bagnasco.
W poniedziałek zapowiedziano, że od 4 lutego po mieście jeździć będą dwa autobusy z napisem: “Zła wiadomość jest taka, że Bóg nie istnieje, a dobra – że go nie potrzebujesz”.
Inicjatorem akcji jest włoski Związek Ateistów i Agnostyków Racjonalistów. Jego szef Raffaele Carcano przyznał, że celowo wybrano właśnie stolicę Ligurii, by rzucić w ten sposób wyzwanie arcybiskupowi Genui kardynałowi Bagnasco, między innymi z powodu jego wypowiedzi na temat nauki, praw i seksualności, a także ze względu na jego sprzeciw wobec Parady Dumy Gejów w tym mieście w dniu Bożego Ciała.
Jednocześnie związek prowadzi w internecie zbiórkę pieniędzy, by podobne hasła wymalować na następnych autobusach.
Przedstawiciel kurii w Genui ksiądz Gianfranco Calabrese, poproszony o komentarz do tej inicjatywy, stwierdził, że należy “unikać konfrontacji” i “dążyć do dialogu”. “Podobne zachowania frontalnej konfrontacji zamiast pomagać w dialogu prowadzą do dalszej konfrontacji” – stwierdził.
Tytuł oryginalnego artykułu: “Ateiści z Włoch mają własne hasło na autobusy“
Źródło: gazeta.pl
Komentarz własny: jak widać, autobusowa moda przenosi się w dalsze rejony Europy ;-) Ja sam z ciekawości wysłałem zapytanie do MPK Poznań o cenę reklamy na ich pojazdach, oto co mi przysłali:
Z regulaminu, problem mógłby stworzyć jedynie punkt 2:
Uzyskanie przez Reklamodawcę pozytywnej opinii projektu reklamy Działu Marketingu MPK oraz plastyka miasta na podstawie kolorowego projektu przekazanego w trzech egzemplarzach do Biura Plastyka Miasta Poznania na adres Urząd Miasta Poznania Wydział Urbanistyki i Architektury Poznań.
(czyli, że trzeba by było dwie “instancje” przekonać co do treści/formy reklamy)
Oraz 2.8:
Reklamodawca nie może zamieszczać reklam, których treść godzi w interesy MPK, jest demoralizująca lub sprzeczna z dobrymi obyczajami. Za treść reklam odpowiedzialność ponosi Reklamodawca.
Pod co można podciągnąć niemalże wszystko, co się MPK nie spodoba ;-)
Co do drugiego załącznika, problemem może być cena. Chociaż nie jest ona aż tak wysoka, jak mogłoby się wydawać i jestem przekonany, że pozyskanie odpowiedniej kwoty byłoby mniejszą barierą, niż spełnienie wcześniejszych kryteriów (w oczach zarządu MPK ;-)
Zastanawiam się tylko, ile może kosztować samo naniesienie reklamy na pojazd, bowiem:
Powyższe ceny obejmują wyłącznie opłatę za udostępnienie miejsca pod ekspozycję reklamy.
Ktoś może wie? ;-)







Takie reklamy są chyba raczej naklejane (drukowane na specjalnej folii), a nie malowane. Przynajmniej tak było w przypadku reklamy pisma, z którym współpracuję, na autobusach PKS. Nie są to raczej gigantyczne kwoty.
Inna sprawa, że cennik za samo udostępnienie miejsca na autobusach MPK Poznań jest pewnie dużo wyższy, niż PKS w małym mieście.
O tak, to na pewno, ale też w dużym mieście łatwiej będzie uzbierać wystarczającą kwotę pieniędzy ;-)
A nie prościej zacząć od bilboardu?
Zgadzam się z Parano. Coś w rodzaju akcji “kaczorroru”, nie wiem, czy kojarzycie :D ale bilboard na pewno byłby lepszy na początek.
bosko by było takie “coś” postawić koło jakiegoś kościoła… albo autobus dopaść tak, aby jak najwięcej kościołów mijał
“Wynajem billboardu ( 2,38 m x 5,04 m ) na okres 1 miesiąca od 350 zł netto.”
Czyli drogo nie jest. Postaram się dowiedzieć co i jak, kiedy już będę znał wszelkie koszta, pomyślę co z tą wiedzą zrobić dalej ;-)