Brytyjczycy go uwielbiają. John Cleese nazywa go najśmieszniejszym facetem w Anglii. Jego nieprzeciętny talent komediowy musiał prędzej czy później zostać wykorzystany w filmie. Eddie Izzard najbardziej jednak lubi swoje jednoosobowe występy przed kompletem publiczności, kiedy to często przebiera się w damskie ciuszki. Mówi o sobie, że jest heteroseksualnym transwestytą lub męską lesbijką, zazdrosną o kobiece piersi. A komikiem został przy okazji.
[...]
Jego show mają pewne stałe elementy: odwołania do dżemu, banjo i bananów, do imion Jeff, Kev i Steve, oraz do historii świata i Biblii. Eddie często bawi się w mima, mówi pod nosem lub w obcych językach, zwłaszcza po francusku i niemiecku. Lubi naśladować głosy innych, szczególnie Jamesa Masona (gdy udaje Boga), Seana Connerego (gdy udaje Noego) oraz pani Badcrumble (co do jej faktycznego istnienia nie ma jednak pewności).
Całość artykułu dostępna jest w serwisie: film.onet.pl
Poniżej natomiast, kilka skeczy w jego wykonaniu ;-)
Więcej twórczości Eddiego znajdziecie chociażby tutaj ;-)







On jest BOSKI! :D
Swoją drogą jako trans wygląda ładniej :D:D:D
O taaak, on jest mistrzem! Totalnie wariackie poczucie humoru, przeskakiwanie od tematu do tematu i… dżem ;)