Kościół czy sekta?

Posted: 15 Kwiecień 2009 by Stołek in Z kraju
Tagi: ,

sektaCzytelnicy zainteresowani wierzeniami i praktykami, które nie mieszczą się w repertuarze dopuszczanym aktualnie przez Kościół Katolicki mogą poczuć się zaskoczeni tym, iż prawdopodobnie należą do sekty. Okazuje się, że nie trzeba żadnych specjalnych wysiłków w tym kierunku.

Od kilku lat trwa w mediach (szczególnie elektronicznych) prawdziwa nagonka na niektóre religie, związki wyznaniowe, szkoły rozwoju duchowego czy praktyki ezoteryczne wrzucane do jednego worka i etykietowane właśnie jako sekty, czyli w powszechnym mniemaniu coś podejrzanego, destruktywnego, diabolicznego. Kościół, dyskretnie wspierając, a czasem wręcz firmując takie działania, staje się sędzią we własnej sprawie i przyznaje sobie uprzywilejowane stanowisko wobec innych grup wyznaniowych, próbując stworzyć wrażenie, że stoi ponad nimi.

Dominikańskie Centrum Informacji o sektach opracowało test pozwalający rozpoznać, czy grupa z którą mamy do czynienia, jest sektą. Sprawdźmy, jak w tym teście wypadnie sam Kościół katolicki.

[...]

Źródło & reszta (jednego z fajniejszych, który udało mi się ostatnimi czasy przeczytać) artykułu dostępna jest na stronach serwisu taraka.pl ;-)

Komentarze
  1. Jurgi pisze:

    O tym słynnym teście już nieraz pisano. :) A Tarakę czytuję od lat, choć ostatnio nie wyrabiam: za dużo publikują.

  2. Dawid Cień pisze:

    Najgorsze są te wszystkie oazy – znam tylko z drugiej ręki, ale to, co słyszałem, jest dosyć wstrząsające.

  3. dunder pisze:

    Każda grupa wyznaniowa to sekta. Kościół katolicki niczym się spośród nich nie wyróżnia. Oferuje cukierki za dobre sprawowanie jak wszyscy…

  4. Arieen pisze:

    Oj, znalazłam się raz w sytuacji, która uświadomiła mi jak sekciarski charakter może mieć nasz swojski KK.

    • Ameba28 pisze:

      Opowiadaj :))

      • Arieen pisze:

        W zasadzie nawet nie wiem jak to opisać, tak bezsensowna była dla mnie ta sytuacja.

        Spróbujmy od początku: poznałam jak się początkowo zdawało całkiem sympatycznego chłopaka. Jako, że był katolikiem i to z gatunku tych “aktywnych” (oazy, takie klimaty), zapobiegliwie określiłam się jako niewierząca i poprosiłam, aby nie próbował mnie przekonywać do swoich poglądów. Naiwnie uwierzyłam, że będzie tak miły, aby uszanować moją prośbę i początkowo tak było. Aż nagle z jakiegoś nieznanego mi powodu dość agresywnie zaczął mnie agitować, podsyłać linki do katolickich stron o opętaniu (czyżby jakaś sugestia, co do mojej “kondycji duchowej”?;)), zapraszać do jakiś grup modlitewnych itp. Oczywiście prośba, aby przestał nie podziałała, więc zakończyłam znajomość.

        Pewnie teraz to brzmi średnio emocjonująco, ale w trakcie rozmowy z nim czułam się, jakbym była rekrutowana do jakiejś sekty. Z jednej strony przekonywał mnie do swojej religii, z drugiej próbował mi chyba dać do zrozumienia, że koniecznie potrzebuje pomocy, że jestem opętana etc. Sprawiał przy tym wrażenie takiego bardzo…hmmm, zamkniętego w sobie, nieufnego wobec świata, bardzo silnie identyfikującego się z tymi swoimi katolickimi stowarzyszeniami. Gdy zaczął mi opowiadać o swoim opętaniu po prostu wymiękłam…

      • Ameba28 pisze:

        Niezły hardcore…

        No ale niestety tak to jest. Swoją drogą jaka jest różnica pomiędzy sektą, a religią? Pomijając prawodawstwo, oczywiście. Wielu próbowało mi ją wykazać, nikomu nie wyszło.

        Pozdrawiam i nie daj się sekciarzom ;)

  5. Arieen pisze:

    Różnica jest taka, że zależy kto mówi. Dla niektórych przedstawicieli KK to i buddyzm jest sektą (i to wywodzącą się od chrześcijaństwa, jak to kiedyś wykładał mi na religii pewien katecheta).

    Dla mnie w zasadzie pojęcia religii i sekty mogłyby nie istnieć. Wystarczy rozróżnienie na nieszkodliwe i groźne wierzenia, oddzielające wspólnoty religijne, do których przystępujesz i w których trwasz faktycznie z własnej woli od tych, które cię do tego uczestnictwa w jakiś sposób zmuszają.

    • Arieen pisze:

      Oczywiście można i inne kryteria szkodliwości wskazać, ale moim zdaniem jak ktoś ma ochotę to może sobie wierzyć i w Boga, i w wielkiego potwora spaghetti ;).

  6. chopperman pisze:

    Trzeba być naprawdę ślepym by nie zauważyć kto tak naprawdę jest sektą!
    “i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” … Jan 8;32 BT

    http://www.krzyjahu.pl/page8340342514d3756eec6ee4.html

    • Ameba28 pisze:

      A znasz może definicję sekty? Ale nie tę dyktowaną przez Kościół Rzymskokatolicki, ani też nie tę zawartą w polskim prawie (również podyktowaną przez tenże Kościół), ale tę religioznawczą?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s