Rozważania pseudofilozoficzne

Posted: 1 Maj 2009 by Stołek in Na poważnie, Z kraju
Tagi:

prawda-przekonanie-rozumienie-percepcja-wiedzaMiałem okazję uczestniczyć niedawno w konferencji dla logików, zatytułowanej: Byt-Niebyt-Istnienie. Wokół sposobów istnienia i światów możliwych, z której udało mi się wyciągnąć kilka ciekawych wniosków. Jeden z nich zaprezentuję w dalszej części tego wpisu ;-)

Będzie on właściwie rozwinięciem komentarza “rzuconego” podczas toczącej się dyskusji po jednym z wystąpień (nie związanym z religią) przez znakomitego polskiego logika/epistemologa/filozofa analitycznego – Jana Woleńskiego.  Pan W. powiedział mianowicie, co następuje:

Nie ma sensu głowić się nad tym czy twierdzenia religijne są prawdziwe czy też nie, są one bowiem spójne w danym systemie pojęciowym, którego są częścią. Składają się one na system, będący częścią pewnego świata, który jest niesprzeczny i “działa” (i to wystarcza).

Intuicję prezentuję poniżej:

religia-vs-swiat

I teraz rozwinięcie myśli oraz komentarz własny: sprawy zaczynają się jednak  komplikować w dwóch przypadkach ;-)

  • Kiedy system pojęciowy jest niespójny we własnym świecie (np. religia – religia).
  • Kiedy system pojęciowy danego świata “zazębia” się z pojęciami świata realnego (np. religia – świat rzeczywisty), “narzucając” nam tym samym swoją interpretację postrzeganych przez nas faktów, która niekoniecznie musi zgadzać się z naszą własną interpretacją (bądź naszymi spostrzeżeniami, etc.). Taką sytuację pozwoliłem sobie zilustrować na poniższym diagramie.

religia-vs-swiat-nachodzenie

Kolor czerwony – wiadomo ;-) W przytoczonym powyżej przykładzie Logika/Religia/Fantastyka zajmują ten sam poziom (są w pewien sposób sobie równoważne). Każdy z tych światów na swój sposób jest spójny. Oczywiście, zależy to od rodzaju logiki, religii czy też świata fantastyki, który chcemy rozważać  (np. inne prawa rządzą światem Tolkienowskim, a inne tworzy w swoich książkach Sapkowski).

Tak samo, jak ciężko jest (czasami!) uświadomić logikom, że to czym się (czasami) zajmują nie ma odniesienia do świata realnego, “geekom”, że w pewnych umiejętnościach nigdy nie dorównają bohaterom ze swoich ulubionych filmów SF, tak samo ciężko jest uświadomić osobom zajmującym się religią “na poważnie”, że do ich świata religijnego można (ba – należy nawet) przyłożyć identyczną ramę odniesienia.

Pozostaje nam więc wyszukiwać jak najwięcej niespójności w świecie, który tak bardzo sobie upodobali i do których zasad tak często (się) “uciekają”, nie przejmując się spojrzeniami rzucanymi im przez osoby o nieco innym (bardziej racjonalnym) podejściu do świata, które nie chcą aby stosowano wobec nich te same reguły, których oni przecież nigdy nie zgodzili się zaakceptować.

I taka jest między innymi (w pewnym, ograniczonym zakresie) rola tego bloga ;-)

Komentarze
  1. Generał Lee pisze:

    Dobry post, oby więcej. Może kiedyś niektórzy zauważą te właśnie pęknięcia w miejscu zazębienia się “światów”.

    • Stołek pisze:

      A miejsc tych jest coraz więcej, między innymi dzięki rozwojowi nauki. Tę intuicję również pozwolę sobie zobrazować za pomocą kółeczek ;-)

      W przeszłości nie byliśmy w stanie wyjaśnić sobie tak wielu spraw w racjonalny sposób, jak w czasach obecnych. Ponieważ religia wkraczała na (oraz starała się wyjaśniać) tereny nie do końca wyjaśnialne przy ówczesnym stanie wiedzy (np. kwestie powstania świata i takie tam). Styk tych dwóch “światów” wyglądał mniej więcej tak:

      klik

      Teraz, dzięki rozwojowi nauki, owa tendencja wygląda jakoś tak:

      klik

      ;-)

  2. w pewnych umiejętnościach nigdy nie dorównają bohaterom ze swoich ulubionych filmów SF

    Ale doskonalić się zawsze warto, jak w powyższym przykładzie: ruch jest zdrowy. :) Byle nie ttraktowaź wszystkiego nazbyt poważnie i dogmatycznie, czyli chyba myślimy podobnie.

  3. Hoko pisze:

    A co to jest “świat rzeczywisty”? Z rysunków wynikałoby, że to coś, do czego mamy bezpośredni dostęp, a przecież tak nie jest. Nauka to też tylko dodatkowe koło, które się ze “światem rzeczywistym” zazębia. I to, czy “pęknięcia” muszą byc uwzględniane, zależy od konstrukcji aksjomatycznej danego koła – róznie to będzie wyglądac w różnych religiach. Te oparte na racjonalizmie, jak monoteizmy, mogą mieć z tym problemy, ale w religiach mistycznych pęknięcia nie mają znaczenia, bo samo pojęcie “pęknięcia” ma tu całkiem inny wymiar. Więc tu też nie do końca zgodze się, że “religie są częścią” jakiegoś systemu pojęciowego. Raczej będzie tak, że każda z religii sama w sobie jest takim systemem :)

  4. Stołek pisze:

    Na początku, chciałbym zaznaczyć, iż chodziło mi jedynie o oddanie pewnej intuicji, a nie o tworzenie spójnej klasyfikacji otaczającego na świata.

    Jeżeli idzie o przyjętą przeze mnie hierarchię, to widzę to tak: pojęcia<system pojęciowy<świat. Chociaż 2 poziomowe: pojęcia<świat też mogłoby być :-)

    Co do samej nauki, to faktycznie, jest to koło które nie do końca zawiera się w świecie rzeczywistym (takim poznawalnym dla każdego), niemniej z abstrakcyjnych (bez pokrycia przedmiotowego) pojęć/teorii jesteśmy w stanie wyprowadzić reguły przewidujące (zatem wyjaśniające) następstwa pewnych zjawisk już w świecie rzeczywistym.

    Więcej powiem, sieć pojęć opisujących owe (niedostrzegalne gołym okiem) zasady warunkujące rzeczywistość przeplata się w wielu miejscach z wieloma innych teoriami, które “działają”. Tam nic nie powstało “tak o”, a było nadbudowywane na już istniejących (często z pozoru niezwiązanych ze sobą) twierdzeniach/teoriach. Jak zamienisz jeden klocek, to musisz zrobić tak, żeby pasowało wszędzie indziej. Czasami tak się zdarza, a wtedy mamy do czynienia z “naukowymi rewolucjami”, których następstwem jest lepsze zrozumienie otaczającego nas świata.

    Na podstawie np. magicznych zasad rządzącymi światem Forgoten Realms nie wyprowadzisz wiele pożytecznych przewidywań dotyczących naszego, to samo odnosi się do religii (Bóg stworzył człowieka i już – naprawdę ambitne wytłumaczenie…). Logiki nie będę się już tak czepiał ;-)

    Mam nadzieję, że przybliżyłem nieco swój pogląd, jeżeli nie, chętnie popolemizuję ;-)

  5. [...] w której wierzy się w cokolwiek, tutaj nie ma chaosu [religia tworzy spójny system o czym już kiedyś pisałem]. Wierzenia religijne nie opierają się na dowolności. Teoria iluzji nie wyjaśnia dlaczego [...]

  6. [...] w której wierzy się w cokolwiek, tutaj nie ma chaosu [religia tworzy spójny system, o czym już kiedyś pisałem]. Wierzenia religijne nie opierają się na dowolności. Teoria iluzji nie wyjaśnia dlaczego [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s