“Witam wszystkich.
Wiem, że na forum ten temat był poruszany już wiele razy, ale tam ludzie mówią głównie o swoim własnym stosunku do tego grzechu, polemizują czy jest ciężki, czy lekki lub nawet twierdzą, że wcale grzechem nie jest. Nie znalazłem konkretnej odpowiedzi na moje pytanie dlatego zakładam nowy temat i liczę na pomoc. Wiem, że to jest grzech i dlatego postanowiłem z tym walczyć. Próbowałem po prostu przestać, ale to jest silniejsze i doszedłem do wniosku, że muszę to robić stopniowo. Czy jeżeli pójdę do spowiedzi i zrobię “to”, gdy nie będę w stanie się powstrzymać to będę mógł przystąpić do Komunii Świętej?? Dlaczego np nałogowi palacze nie mają grzechu ciężkiego, mimo że regularnie szkodzą swojemu zdrowiu,czyli łamią V przykazanie, a jednocześnie nie mają wcale zamiaru walczyć z nałogiem, czyli robią to świadomie i dobrowolnie?”
anonim231
“Masturbacja to grzech ciężki. Nałóg samogwałtu wyrząda wiele (często nieodwracalnych) szkód, zarówno cielesnych (ślepota, impotencja, bezpłodność…) jak i duchowych (stopniowe coraz silniejsze nastawienie na hedonizm, połączone z oddaleniem od Boga). Jak za każdym nałogiem, za onanizmem stoi Szatan, dlatego siły człowieka mogą nie wystarczeć na jego pokonanie. Trzeba powierzyć swój poblem w modlitwie Bogu i jednocześnie ze wszystkich sił powstrzymywać się od kolejnych upadków.
http://adonai.pl/czystosc/
Tu masz dużo budujących artykułów i świadectw.
Pozdrawiam i wspieram modlitwą :) :)“
Tirpitz
Kontynuacja dyskusji dostępna na: forum.wiara.pl.
W sumie, to nawet zabawne, ale niepotrzebnie dzieciakowi mącą w głowie.
Ciekawe jest też odniesienie do “grzechu ciężkiego” w toczącej się dyskusji. Bo skoro grzech ciężki z definicji jest zły i szkodzi innym, to nawet wtedy kiedy nie szkodzi… to jednak szkodzi (a ci ci nie wierzą, niech poczytają sobie lepiej Katechizm ;-)







Grzech z definicji chyba szkodzi czlowiekowi (also samemu albo innym), a chyba chodzi o bycie dobrym. A mastrubacja? Czy to komus szkodzi?
biedak ;)
Oczywiście, że szkodzi. Każdy wytrysk poza pochwę to morderstwo. ;p
A Szatan się masturbuje?
oczywiście, że tak!
Tak? A więc Szatan ma narządy rozrodcze? Można prosić jakiś dowód na płciowość demonów?
Masturbacja została uznana za grzech w XVI wieku dopiero. Wcześniej była przez KK uznawana za jedyny rodzaj seksu, który nie łamie celibatu, stosowany przez księży i zakonników/zakonnice.
Ciekawy filmik na ten temat znalazłem:
http://wp.tv/i,BEZ-TABU,catid,39052,klip.html?ticaid=68db8
Witam,
Przydałoby się mieć na uwadze fakt, że później autor tekstu o ślepocie został skrytykowany.
Patrząc na Wikipedię, to jakiś lekarz z Lozanny, Samuel Auguste André David Tissot, zaczął kombinować z twierdzeniami odnośnie chorób wynikających z masturbacji. Na szczęście nauka poszła do przodu.
Kanashibarii, problemem masturbacji nie jest samo marnowanie nasienia (w przypadku mężczyzn). Ponadto, traktowanie masturbacji jako zabójstwa to jakieś nieporozumienie.
Pozdrawiam.
-> buiosu
kanashibarii drwić ;p
Zwracam honor;).
Pozdrawiam.
Ciekawe jeśli mężczyzna masturbując się popełnia świadomie morderstwo marnując nasienie to w takim przypadku kobieta nieświadomie morduje i marnując co miesiąc podczas cyklu miesiączkowego 1 komórkę jajowa I ten proces został ukształtowane zabójstwo przez naturę i ewolucje
Poczytajcie LISTÓW i ŚWIADECTW na stronie http://www.pomoc2002.pl a sami zobaczycie czy masturbacja jest zła czy dobra.
“Stowarzyszenie POMOC 2002 jest grupą wsparcia dla osób z uzależnieniami seksualnymi.”
Uzależnienie, to uzależnienie – mechanizm działania (psychiczny) jest zawsze taki sam, a przejawiać może się na różne sposoby.
Masturbacja jest tylko jednym z nich.
Witam. Chciałbym się z wami podzielić moim zdaniem na temat masturbacji. Według mnie kościół nie dopuszcza do swoich przekonań (mam tutaj na myśli osoby duchowne i szczególnie mocno wierzące), że masturbacja jest odruchem biologicznym i jest czymś normalnym. Każdy człowiek jest świadom swojej seksualności i wie co robi. Jeśli nie ma jak wyładować swojej energii seksualnej to lepiej żeby się masturbował czy poszedł zgwałcić jakąś inną osobę?? Dla mnie to chore ze strony kościoła, że masturbacja jest porównywana do jakiegokolwiek grzechu. Tym bardziej, że straszy się dzieci mówiąc im, że masturbacja prowadzi do ślepoty itd. Czy to nie jest dziwne? W okresie dojrzewania chłopak czy dziewczyna jest szczególnie podatny/a na bodźce seksualne i nie sposób z tym walczyć. A kościół za wszelką cenę stara się pokazać jaka ta masturbacja jest zła. Co widzę jakieś forum o masturbacji i wypowie się jakiś duchowny twierdząc, czy nawet strasząc, że masturbując się będziesz bezpłodny, potępiony, ślepy itd. Jest to już nużące. Zresztą i tak, moje zdanie jest zapewne mało ważne.:P I jak coś to nie jestem starym dziadem, mam 18 lat.:D:P
Widzę że mówisz ‘po męsku’, to i ja powiem ‘po męsku’. Pamiętam czasy, kiedy miewało się polucje. Słyszałeś o tym na tych nieszczęsnych lekcjach wdżr jeżeli takowe u Ciebie w gimnazjum/liceum się odbywały?
Po to po drugiej warstwie człowieka – instynktach – ‘otrzymaliśmy’ trzecią – emocje, dalej czwartą – psychikę i wg niektórych do uznania piątą – duchowość, by te potrafiły zapanować nad niższymi warstwami (to w sumie wg niektórych metodologii trzeba by powiedzieć, że te ostatnie są niższymi). W życiu spotyka nas wiele popędów, pokus, zachcianek, ale jako z założenia ‘istoty rozumne’ jesteśmy w stanie nad nimi panować.
Mówienie o ślepocie jest nadużyciem ze strony tych którzy tak mówią, ale nie oskarżałbym całego Kościoła. Z drugiej strony grozi ślepotą, jak ktoś se w oko pryśnie.
Widać Freud pomimo niskiej wartości poznawczej swoich prac nadal święci sukcesy w kształtowaniu postrzegania seksualności.
Masturbacja jako grzech to niekoniecznie problem walczenia z instynktownym popędem, jako akt ma kilka konsekwencji psychologicznych, które dalej mogą (podkreślam: mogą) mieć zgubny wpływ na człowieka lub jego otoczenie. Z drugiej strony wystarczyć powinno stwierdzenie, że walczy się z samym popędem, bez mówienia o marnowaniu nasienia, sprzeniewierzeniu penisa etc. – tak samo z instynktami walczy się biorąc ślub, tak samo walczy się z instynktami zostając kapłanem. Wiesz, że wg niektórych naukowców gwałt i poligamia są czymś normalnym i ewolucyjnie pożądanym?
Pozdrawiam.
zajrzalam na te strone adonai.pl czy jakos tak. Myslalam ze sie usmiechne. Jestem przerazona ciemnogrodem, autentycznie przerazona. Nie uwazam sie za ateistke, chociaz nie wiem w co wierze…tak czy owak, po tym co tam wypisuja, mam ochote oficjalnie odciac sie gruuba krecha od ‘katoli’.
Twierdze ze masturbacja jest grzechem, i napewnow niemozna przystapic po niej do komuni (mimo iz niechciało sie tego uczynic , ale wiedziales/as co robisz, robiles/as to swiadomie). Pragne wtracic ze istenieje jeszcze takie pojecie jak grzech niewiedzy. Jagby masturbacja niebyła grzechem uzaleznieni od niej ludzie nieczuli by wyrzutow sumienia, i nie prubowali by z tym walczyc. czlowiek zostal obdarzony zdolnoscia odruzniania dobra od zla, masturbujac sie czujesz ze robisz zle. Czy np. dzielac sie z glodnym kolega/zanka kanapka czujesz ze robisz zle???
- nie !!!
http://www.nastolatek.pl/art.php?id=2568
Bóg z wami…
I z duchem twoim :)
masturbacja nie jest dobra :( … kiedy nie jest dobra :) starajmy się więc aby była dobra, bo tylko coś zrobione dobrze sprawia przyjemność Bogu, który kazał nam się doskonalić. Doskonalenie w talentach, które nam zostawił (mówi się czasem, że przydzielił) jest konieczne, bo to jak odrzucenie samego Boga i jego daru. Skoro tworząc nas dał nam możliwość onanizmu ergo, chce byśmy go doskonalili. Ponadto będąc doskonałym w tym możemy być doskonali w innych dziedzinach, bo fachowość wynikająca z konsekwencji przekłada się na nasze postępowania w innych dziedzinach. To tak teologicznie czyli bzdurna racjonalizacja, rzeczy niepotrzebnych, lub obalonych przez naukę ;) pozdrawiam
andrzej ze szczecina :)
sorki za styl ;) nie ma czasu na edycję, uszczuplam czas dla pracodawcy ;)