Dzisiaj, przed godziną 10:00 rano “pękła” symboliczna dla mnie liczba 100 000 odwiedzin tegoż bloga ;-) Uważam to za spory sukces, zarówno ze względu na tematykę, (chyba) niedługi czas istnienia bloga w sieci – circa 9 miesięcy – jak i na formę jego prowadzenia – często zwykłe przeklejki metodą ctrl+c & ctrl+v z innych serwisów www, czasem z jakimś komentarzem “od serca” (którego posiadania, jako ateista, nadal pewien nie jestem ;-)
Co by nie być gołosłownym (oraz dla ciekawskich ;-), poniżej zamieszczam kilka zrzutek z panelu administracyjnego wordpressa.
Przedstawiają one stan z godziny 10:00 rano. W momencie pisania notki, PA zliczył 100 662 wejść ;-)
Kolejna zrzutka przedstawia 10 najpopularniejszych wpisów na blogu.
Jak widać, aż 1/3 wejść została “zagarnięta” przez ten oto wpis (w czym pomógł mi trochę ten oto serwis ;-)
Ostatnia zrzutka przedstawia 10 najpopularniejszych fraz (oraz liczbę zliczonych wejść), z których można dostać się na bloga przy użyciu wyszukiwarki Google.
Należy tutaj wspomnieć, że po wpisaniu słowa “ateizm”, owy blog pojawia się na pierwszej karcie wspomnianej wyszukiwarki.
Natomiast PageRank bloga wynosi calutkie…
;-)
Tyle, jeżeli chodzi o cyferki.
Uważam, że ten wpis jest doskonałym miejscem do zebrania opinii na temat funkcjonowania bloga. Jeżeli jakieś macie, nie wahajcie się nimi ze mną podzielić ;-)
Rozpisywał się dalej nie będę, poczekam na to & zobaczę co mi inni napiszą ;-)
Peace.









No to gratulacje stołek. Co teraz? Próba zawładnięcia Światem?
Jak będę miał tylu stałych czytelników co wejść w chwili obecnej, to kto wie, kto wie… ;-)
Złóżmy ofiarę z kozy i dziewicy na cześć blogu :)
A prawda jest taka, że to był pierwszy blog w moim życiu, który mnie zainteresował. Mam nawet do niego skrót (przeglądarak Opera). No. To tyle. A moje maile i tak pozostają bez odpowiedzi. Odpisz mi chociaż coś w stylu ‘sory, tego nie mogę/nie chcę wstawić’.
Co do pierwszej części wpisu – fajnie usłyszeć :-)
Jeżeli idzie o obsługę skrzynki mailowej, to faktycznie, od pewnego czasu zaniedbałem (mea culpa!).
Żeby nie było – w swoim zaniechaniu byłem konsekwentny dla każdego tak samo ;-)
Zaraz wszystkim poodpisuję :-)