Ksiądz z kościoła Santa Maria Stella Maris z miejscowości Fiumicino w pobliżu Rzymu zaprzestał udostępniania wiernym święconej wody z obawy o to, że kradną ją sataniści i bezczeszczą w swoich rytuałach.
To nie żart. Ksiądz Walter Palombi z parafii Santa Maria Stella Maris we włoskim Fiumicino zaprzestał udostępniania swoim wiernym święconej wody.
Obawiamy się, że woda jest kradziona do rytuałów satanistycznych. Dlatego zdecydowaliśmy się ją usunąć – powiedział włoskiemu dziennikowi „Il Messaggero” ksiądz Palombi.
Zamiast wody święconej w kropielnicach są teraz trzymane kwiaty. W zwykłej wodzie. Wierni uważają to za ekstrawagancję, ale nie mają proboszczowi tej decyzji za złe.
W rzeczywistości, biedaczysko, został do tego zmuszony. To bardzo dobry człowiek, próbował wszystkiego – mówią parafianie.
Podobnie jak ze święconą wodą rzecz ma się z kielichami i obrusami z ołtarza – te również zniknęły.
Mamy powody ku temu, by sądzić, że te rzeczy są używane do „czarnych mszy”. Zwykle osoba, która odprawia takie rytuały potrzebuje „poświęconych” rzeczy, tak jak woda święcona – wyjaśniał Palombi.
Woda święcona miała być kradziona bezpośrednio podczas mszy, kiedy zajęci modlitwą wierni nie zwracali uwagi na to, co dzieje się dookoła.
Źródło: gadu-gadu.pl
Ponowne podziękowania dla Filipa ;-)








Pamiętam jak byłem mały, to było lato, wakacje, upał. Byłem z dwoma ciociami i dziawkami gdzieś w okolicach Białej Podlaskiej i kupiliśmy sobie lody. Oczywiście jak to małe dziecko upaprałem się tym na twarzy i dłoniach, ale jedna z cioć też. Więc kiedy przechodziliśmy koło jednego kościółka, kiedy nikt nie patrzył szybko umyliśmy ręce przy wejściu :D Ale ta ciocia to taka jest zwariowana właśnie.
BTW nie ma za co :)
Taaak, a katoliccy księża podbierają satanistom kał z toalet, żeby użyć w swoich chrześcijańskich obrzędach.
Krasnov, dobrze, że to mówisz, zacznę swoje fekalia zakopywać. Hehe, jak pomylą moją kupę z psią to ciekawe co się stanie.
Ej, ej, wątek „z dupy” proponuję zakończyć ;]