O. Piotr Andrukiewicz odpowiedzialny w Radiu Maryja za kontakty z młodzieżą rzucił się z pięściami na Rafała Maszkowskiego, za to, że rozdawał krytykujące rozgłośnię ulotki.
Maszkowski nazywany jest przez dziennikarzy największym ekspertem od Radia Maryja. Od ponad 15 lat monitoruje i nagrywa programy toruńskiej stacji. I nie szczędzi krytyki. Prowadzi w internecie bloga radiomaryja.pl.eu.org , w którym piętnuje kłamstwa, nadużycia oraz antysemickie wycieczki publicystów i zakonników występujących na antenie. Śle skargi na RM do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za niezgodne z prawem nadawanie reklam.
Dzisiaj przyjechał do Częstochowy z okazji Ogólnopolskiej Pielgrzymki Młodzieży Radia Maryja. Z plecakiem wypchanym kilkoma tysiącami ulotek.
Wydrukował je na własny koszt. W kilkunastu zdaniach odpowiada na pytanie: dlaczego Radio Maryja jest krytykowane?
Redakcja RM często narzeka, że audycje są krytykowane w innych mediach, ale nie informuje rzetelnie o powodach tej krytyki. Najważniejszym powodem jest to, że Radio Maryja kłamie – napisał Maszkowski. I dalej: “W 2002 i 2003 r. o. T. Rydzyk z przejęciem informował o planowanym przyjeździe do Polski najpierw 200 tys., potem aż 500 tys. Żydów z Ameryki Południowej. Nie omieszkał przy tym nas straszyć: . Od tego czasu redakcja nie informuje o planowanym przyjeździe Żydów i nie wiadomo czy już przyjechali czy nadal jadą. Nie wiadomo, bo było to propagandowe fałszerstwo.”
Maszkowski rozdawał ulotki na Błoniach przed jasnogórskim klasztorem. Nie było zbyt wielu chętnych do czytania, bo młodzi słuchacze słabo zareagowali na nadawane od tygodni apele o. Rydzyka o liczne przybycie “przed oblicze Matki”. Przyjechało ich najwyżej kilka tysięcy.
Przez pierwszą godzinę akcja Maszkowskiego nie budziła większych emocji. Młodzi brali karteczki, ale ich nie czytali. Problemy pojawiły się, kiedy treść dokładnie odczytał młody blondyn z plakietką “organizator”. Chwilę później wokół Maszkowskiego zaczęło się kręcić kilka osób, aż w końcu przybył główny szef wczorajszej pielgrzymki o. Piotr Andrukiewicz. Nie przebierając w słowach kazał Maszkowskiemu opuścić “teren w okolicach Jasnej Góry” i zaprzestać dalszego rozdawania ulotek. Kiedy ten odmówił, redemptorysta rzucił się na Maszkowskiego z pięściami. Wyrwał mu przy tym mały mikrofon należący do brytyjskiego reżysera realizującego film o Radiu Maryja. Sprzęt został zniszczony.
Maszkowski zawiadomił policję, na miejscu zjawiła się też Straż Jasnogórska. Teraz trwają przesłuchania Maszkowskiego, brytyjskiego dokumentalisty i jednego z towarzyszy o. Andrukiewcza, równie agresywnego jak zakonnik.
O. Piotr po przepychance udał się do klasztoru, gdzie poprowadził różaniec. Jedną dziesiątkę odmówił z zebranymi telefonicznie z New Jersey Tomasz Adamek, mistrz świata w boksie zawodowym.
Źródło: gazeta.pl







Chyba zacznę się częściej oglądać za siebie na ulicy, czy coś ;)
Całej historii ciąg dalszy – klik.
Powalający absurd całej tej sytuacji potęguje : “Ring wolny – móóódlllmy sięęę”.
Redemptoryści nie muszą się liczyć z kimkolwiek, mają władzę nad samym Panem Bogiem.
Ich założyciel, Alfonso Liguori, (1696 – 1787) w podręczniku dla kapłanów katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana Jezusa:
“Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu…
Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM (”To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…
Z artykułu:
Władza Redemptorystów (i katolickich kapłanów) nad Panem Bogiem
http://husyta.wordpress.com/2009/06/01/wladza-redemptorystow-nad-panem-bogiem/
..i calosc miala byc przeciez swietnie nagrana i pokazana w mediach.
I jakos dziwnie nic nie pokazano – fronda.pl opisala to troche lepiej nich Gowno Aborcze
Dziwny blogggggg
http://www.fronda.pl/news/czytaj/kolejna_prowokacja_gazety_wyborczej
O tym mówisz?
Fakty są takie, że sprzęt został zniszczony, a (dostępne w chwili obecnej) zdjęcia jakie są, każdy widzi:
http://bi.gazeta.pl/im/9/6740/z6740249X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/0/6740/z6740250X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/2/6740/z6740502X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/6740/z6740315X.jpg
Zawiadomienie zostało złożone przez poszkodowanego (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6763050,Zawiadomienie_o_popelnieniu_przestepstwa_sciganego.html ), czy słusznie, o tym zadecyduje sąd.
Jeżeli idzie o samą ulotkę (http://boskiateista.files.wordpress.com/2009/06/klamstwa_radia_maryja.pdf ), zostały na niej wypunktowane kwestie, w których RM faktycznie rozmija się z prawdą.
Upraszczając – RM rzeczywiście kłamie.
Pomimo twierdzenia Piotra Andrukiewicza iż: “ulotka w złośliwy sposób atakowała Radio Maryja i zawierała nieprawdziwe informacje” żadne postępowanie w tej właśnie sprawie wszczęte nie zostało.
Chciałbym również podkreślić również brak chęci Pana Andrukiewicza w wyjaśnieniu tej sprawy (np. droga sądową). Jak dla mnie, są to kolejne słowa bez pokrycia pochodzące z ust pracowników RM.
Natomiast cytat: “Absolutnie nie było z mojej strony żadnego aktu agresji, żadnego rzucania się z pięściami. Była jedynie stanowcza sugestia, że jeśli mamy rozmawiać, to przy wyłączonym mikrofonie.”, skwituję tym oto zdjęciem: http://bi.gazeta.pl/im/9/6740/z6740249X.jpg
No, chyba że stanowczą sugestią nazwiemy nastąpnięcie komuś na stopę, wtedy jest OK.
Kolejny cytat: “To była nieprzyjemna sytuacja,ale nie byłem w najmniejszym stopniu agresywny i nie zachowałem się niestosownie.” pozostawię bez komentarza.
Niemniej, w chwili obecnej nie ma co gdybać, zobaczymy co powie sąd.
Moja opinia jest taka, że Rafał Maszkowski faktycznie całą sytuację “sprowokował”, niemniej to Piotr Andrukiewicz nie był w stanie “cywilizowanie” się zachować, a teraz kłamie.