10 najbardziej boskich broni w dziejach świata [Konkurs, Filip, #2]

Posted: 22 Lipiec 2009 by Ameba28 in Boski Ateista, Galerie, Prasówka
Tagi: ,

Bronie

No dobra. Natrudziłem się, a teraz czas na przeklejkę z JoeMonster.org. Miejscami trochę podchodzi pod teorię spiskową, ale i tak warto przeczytać. No to zaczynamy.

#10. Trójząb Posejdona

Trójząb Posejdona

Zestawienie zaczniemy od boskiego atrybutu faceta, którego pomnik znajduję się przy fontannie w Gdańsku (musiałem zapunktować u Naczelnego, wybaczcie). Co prawda tamten nazywa się Neptun, ale to wszak ta sama persona. Władca mórz i oceanów był dosyć ekscentrycznym bogiem (nikt go nie lubił, bo do wszystkiego się potrafił przyczepić), ale smakoszem morskiej fauny był wytrawnym. Stąd ten niesamowity widelec, z którym nie rozstawał się ani na krok. W chwili zagrożenia Posejdon potrafił nim jednak walczyć, a czasami nawet ciskał nim w skały, z których później wytryskiwała słona morska woda. Nie wiadomo po co. Mimo wszystko miejsce w rankingu mu się należy. Za pomysłowość.

#9. Laska Mojżesza 3k8+10 (plag)

Laska Mojżesza 3k8+10

Mojżesz był dosyć przeciętnym magiem, dopóki Admin nie dał mu dostępu do kodów na wszystkie umiejętności i nieskończoną manę. Albo to była manna… coś w tym stylu. Nieważne. Sednem sprawy jest to, że stał się przez to magiem do wszystkiego! Był summonerem (wzywał żaby), nekromantą (zamieniał wodę w krew), iluzjonistą (zamieniał swoją lagę w węża), telekinetykiem (wiecie, ten szpanerski trik z morzem), a i zwykłą kulę ognia też zapewne mógł cisnąć, gdyby chciał. 10 plag egipskich to też jego sprawka! Bo piasek był za gorący…
A tak w ogóle, zauważyliście, że Jezus najpierw zamienił wodę w wino, a dopiero później wino w krew? A Mojżesz zrobił to od razu! Szach-mat.
(A “3k8″, ponieważ “3″ to święta liczba, a “8″ to taka odwrócona nieskończoność).

#8. Magiczny Kurek Osobliwej Wilgotności

Magiczny Kurek Osobliwej Wilgotności

Badania potwierdzają, że większość wypadków w domu zdarza się w łazience. [Poprawność polityczna: OFF] A czuliście kiedyś tę potęgę, wrzucając pająka do muszli i spuszczając wodę? [Poprawność polityczna: ON] Zsumujmy to zatem i dodajmy pierwiastek boskości. Mniej więcej od 10,000 lat wiadomo (a wspominają o tym wszystkie ważniejsze kultury starożytności), że jeśli jest za dużo smrodku na ziemi, to najtaniej wychodzi odkręcić kurek i spłukać toto wodą. Tak powstał Potop.
Racjonaliści nazywają tamto wydarzenie topnieniem lodowców. Nie wierzcie im – to naprawdę był Magiczny Kurek Osobliwej Wilgotności!

#7. Łuk Erosa

Łuk Erosa

Niech was nie zwiedzie ten pyzowaty brzdąc. Pozory mylą, a tu mamy na to doskonały przykład. Tak naprawdę to kawał skurczybyka, który ciska swoimi strzałami na wszystkie strony i zasiewa w ludziach ogłupienie i zmusza ich do robienia rzeczy, których nigdy wcześniej by nie zrobili. Żeby było zabawniej, przeważnie strzela w jedną osobę na raz. Zazwyczaj skutkuje to z miejsca złamanym sercem, a w niektórych przypadkach dodatkowo nosem (to wtedy, kiedy strzela do tych po kilku piwach). Eros ma zdecydowanie najgorsze poczucie humoru ze wszystkich bogów, za to taki łuk to pewnie niejeden z was chciałby mieć.

#6. Vimany

Vimany

Najlepsze jest to, że w całej swej destrukcyjnej pasji jaką ma ludzkość, nie wymyślono broni, której wcześniej nie użyłby jakiś bóg. Myśliwce uderzeniowe? A proszę bardzo – Vimany. Pojawiały się w starożytnych Indiach, Egipcie, Ameryce Środkowej, a nawet mowa o nich w Biblii. Indyjski rękopis “Vymaanika-Shaastra” jest swoistym podręcznikiem awiacji i zawiera 32. rady, typu: “jak chronić vimanę przed żarem różnych warstw atmosfery”, “jak podsłuchiwać rozmowy prowadzone w obcych vimanach”, “jak złożyć skrzydła samolotu lecącego z pełną prędkością” czy “jak wykrywać i unikać niebezpieczne wiry powietrza, które mogą zagrozić samolotowi.” Na zdjęciu belka stropowa ze Świątyni Nowego Królestwa sprzed 3000 lat w Abydos, kilkaset mil na południe od Kairu.

#5. Młot Thora

Młot Thora

Pora złoić parę tyłków w stary, sprawdzony sposób. Thor był jednym z tych bogów, którzy raczej nie owijali w bawełnę tanimi sztuczkami z Hollywood, tylko tłukli po mordzie. Młot, zwany Mjollnir, rzucony, trafiał zawsze w cel i – co najważniejsze – wracał do jego właściciela. I to jeszcze przed dyskiem Predatora, bumerangiem Aborygenów czy gigantycznym spinaczem do majtek wojowniczej księżniczki Xeny! Zresztą, popatrzcie na niego, na tę pozę, minę, sposób trzymania młota – Thor jest po prostu zajebisty. A jego młot, to już w ogóle…

#4. Czterech Jeźdźców Apokalipsy

Czterech Jeźdźców Apokalipsy

Delta Force, SAS, GROM, Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Czasem boska broń wcale nie musi być konkretnym przedmiotem – może to być jednostka sił specjalnych. Bogowie uwielbiają efekciarskość i mocne wejścia. Ludzie mają więc obiecane, że na sam koniec końców zobaczą coś, przy czym Władca Pierścieni to czkawka ameby. Galaktyczna Komisja Kontroli Gier i Zakładów upatrzyła już sobie kuleczkę w Drodze Mlecznej, która stanie się jednym nieszczęśliwym numerkiem. Kiedy nastąpi kiwnięcie głową – nie wiadomo.

#3. Starożytna bomba atomowa

Starożytna bomba atomowa

“Wyrzucono pojedynczy pocisk załadowany całą energią wszechświata. Żarzący się słup dymu i płomienia, jasny jak dziesięć tysięcy słońc, wzniósł się w całej swej wspaniałości… Była to nieznana broń, żelazny grom, gigantyczny wysłannik śmierci, który w popiół obrócił wszelki lud Vrishni i Andhaka…” – fragment (jeden z wielu) opisujący użycie bomby atomowej, językiem starożytnych (wzięty z Mahabharaty – świętej księgi wisznuizmu). Rząd amerykański zaprzecza jego istnieniu. Ci bogowie nie przestaną zadziwiać, co? Może komuś przypomniało się zniszczenie Sodomy i Gomory – całkiem słusznie zresztą. Jak rzekłem kiedyś – Well, god is funny as hell.

#2. Fala Miłości 100.6

Fala Miłości 100.6

Jedna z najpotężniejszych broni, jaką “Ten, który jest tym, kim jest” posiada w swoim arsenale. To nie jest jakieś tam przytupnięcie nóżką rozkapryszonego Stwórcy. Magiczna Fala Miłości 100.6 działa dużo bardziej wysublimowanie, wręcz subtelnie, przenikając przez ofiarę w każdym jej atomie i wypełniając miłością do wszystkiego wokół. To najnowszy boski wynalazek, więc jego możliwości dopiero poznajemy. Mam nadzieję, że ci, którzy jej ulegli, nie przeczytają tej notki – nie godzien jestem naporu tak wielkiej życzliwości i tolerancji. Zauważcie też, że kiedy zsumujemy wszystkie cyfry w “100.6″ otrzymamy siódemkę – to tyle samo, ile jest dni w tygodniu! Niesamowite.
Rozpisałem się, a chciałem w trzech słowach…

#1. Puszka Pandory

Puszka Pandory

I oto ona – najbardziej przerażająca, najbardziej niszczycielska, wkraczająca w dziedzinę abstrakcji umysłowej. Co mówi o niej wiedza starożytnych? Wg jednej wersji, bogowie zamknęli w niej wszystkie nieszczęścia, które po otworzeniu rozpełzły się po ziemi. Wszystkie! Wliczając w to nawet Terminatora 4 i herbatę z mlekiem. Inna wersja mówi, że zamknięto w niej wszystkie dobra, a te, po otworzeniu, uleciały z powrotem do bogów. Ludziom pozostała jedynie nadzieja, schowana na dnie. Ale czy o to na pewno chodzi?
Czas na oświecenie: to bujda, nadziei nie ma. A jeśli ktoś myśli, że chodzi w tym wszystkim o puszkę, to wyjaśniam, że puszka jest tylko dodatkiem, odwracającym uwagę od istoty rzeczy. Moi drodzy, przed wami… kobieta.

Źródło: joemonster.org
Autor: Moonshield

Tyle w kwestii przeklejania. A teraz może jakieś wasze pomysły? Czego zabrakło?

Boże, błogosław ateizm
Filip vel Ameba28

Komentarze
  1. Piotr pisze:

    Dodałbym bym Ramę:
    http://www.eioba.pl/files/user2571/h_cal3rama.jpg

    Oraz Wisznu / Krisznę
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/id/thumb/c/ce/Vishnu_2.jpg/275px-Vishnu_2.jpg

    “Przynieś też dla Kryszny potężny dysk z piorunem w samym centrum, ognistą broń, która po wyrzuceniu będzie sama wracała do jego dłoni, jak i potężną maczugę Kaumodaki podobną do grzmotu. ” Mahabharata; opow 11 /2

    http://s3.amazonaws.com/lcp/kenderciko/myfiles/387.jpg
    http://www.forumuniversitaire.com/images/mahabharata-big.jpg

  2. “Helikopter z Abydos” który to pokazujesz to znana fotomanipulacja. Jest to permanentnie i świadomie wprowadzanie widza w błąd, poprzez wyostrzenie jednych i zamazanie drugich fragmentów płaskorzeźby. Łódź podwodna okazuje się dłonią z kciukiem i wyraźnie zarysowanymi palcami, natomiast twój helikopter to w rzeczywistości 2 znaki, przy czym jeden jest ptakiem – bardzo wyraźnym, choć na zdjęciach znanych ze stron paranormalnych – czyli dokładnie tych które tu dałeś – jest on całkowicie niewidoczny.

    http://www.bibliotecapleyades.net/egipto/abydos/abydos2.gif
    http://www.bibliotecapleyades.net/egipto/abydos/abyd3x.gif

    Fragmenty w którym racjonalista (sic!) sugeruje posiadanie broni atomowej przez kultury z epoki brązu, powinienem tylko prześmiewczo przemilczeć, ale zapytam – JAK?! Jak to możliwe i jak to sobie wyobrażasz? Czym, w jaki sposób, za co. Gdzie dowody? Chyba te naiwne, zakłamane historyjki nimi nie są. Tu polecam stare wydanie, jeszcze z lat 80-tych “Z powrotem na Ziemię” i jeden z rozdziałów autorstwa Polskiego indologa na temat broni w mahabharaty – w skrócie: wyrywanie z kontekstu, niezrozumienie tekstu i przekłamanie. Naprawdę, tekst wygląda jakby pochodził z Nautilusa, a nie z blogu znanego ateisty, zatem radze je tam lepiej filtrować :)

    • ameba28 pisze:

      Chyba muszę odeprzeć te zarzuty. Po pierwsze ten bolg nazywa się “Ateizm na wesoło”, więc nie trzeba wszystkiego tu brać w 100% na serio. Po drugie przytoczę drugi raz wstęp:

      “No dobra. Natrudziłem się, a teraz czas na przeklejkę z JoeMonster.org. Miejscami trochę podchodzi pod teorię spiskową, ale i tak warto przeczytać.”

      A po trzecie nie mówię, że to co tu napisano jest prawdą, a jedynie, że ludzie przez wieki wyobrażali sobie takie boskie moce, a teraz autor, niejaki Moonshield, zebrał to i prównał do współczesnych broni. To przeklejka. Ja nie sugeruję, że to wszystko jest prawdą. Piszę o tym już w pierwszym zdaniu.

  3. Garry pisze:

    Nie taki znany ;)
    Hehe, a jak w Abydoss zapytałem rezydenta czy może mi te freski pokazać. To ni huhu nie miał pojęcia o czym mówię ^^

    A co do Mahabharaty, to całkiem sporo przetłumaczyła Pani Barbara Mikołajewska. Więc można się z tym zapoznać we własnym zakresie. Jakkolwiek. To dłuuuuga lektura ;)

  4. Sowa pisze:

    No, ludzie! A gdzie straszliwy, ziejący ogniem miecz Archanioła? Przecież był on głównym argumentem stróża prawa bożego, w przekonywaniu PT Adama i niejakiej Ewy (nieustalonej konduity) o konieczności opuszczenia tzw. RAJU. Efekty tego wygnania odczuwalne są do dziś. Jest więc miecz, obok ogniowych pocisków (Sodoma i okolice) i tsunami (potop) głównym sposobem wyrażania przez Boga emocji, dziwnie z miłosierdziem niewiele wspólnego mających.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s