Przestroga dla niewierzących [Konkurs, Nina, #1]

Posted: 22 Lipiec 2009 by Nina "Neira" Tymińska in Boski Ateista
Tagi: , , , ,

Na wstępie muszę uprzedzić wszystkich Czytelników, iż zaprezentowany poniżej krótki filmik może stanowić przyczynek do drastycznego spadku liczebności ateistów w Polsce i na świecie. Z pełną odpowiedzialnością za potencjalne szkody, które mogą zostać wyrządzone niniejszemu portalowi (chodzi mi głównie o obniżenie wskaźnika odsłon spowodowane masowymi nawróceniami), przechodzę do meritum sprawy.

Czy kiedykolwiek ktoś z Państwa – zwracam się tutaj do grona ateuszów – zastanawiał się, jak wyglądałaby konfrontacja z Bogiem, gdyby przyszło nam takową odbyć po naszej śmierci? Zapewne wielu z Państwa uśmiechnie się pobłażliwie i powie, że takie dywagacje są zbędne, bowiem przecież Bóg nie istnieje. Ale – załóżmy choć na chwilę, jako osoby skłonne do “dialogu” (o którym notabene znów jest głośno), że taka sytuacja jest czysto hipotetycznie możliwa. Jak zatem zostalibyśmy potraktowani? Czy w imię wielu świadectw pojawiających się w Biblii, która świadczą o niczym nieograniczonym miłosierdziu Pana, zostałyby nam darowane nasze bluźnierstwa? Przecież Biblia co chwila wspomina o łaskawości Boga – by przywołać tylko kilka takich miejsc:

Idź i głoś następujące słowa ku północy:

Wróć, Izraelu-Odstępco – wyrocznia Pana.

Nie okażę wam oblicza surowego,

bo miłosierny jestem – wyrocznia Pana -

nie będę pałał gniewem na wieki. (Jr 3, 12)

Wróćcie, synowie wiarołomni – wyrocznia Pana – bo jestem Panem waszym i przyjmę was, po jednym z każdego miasta, po dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon. (Jr 3, 14)

Pan jest łagodny i miłosierny,

nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. (Ps 145, 8)

Wydaje się zatem, że jesteśmy w idealnym położeniu – nawet będąc niewierzącymi wszystko będzie nam darowane! Niestety, owa radość okaże się być zwykła chimerą… W związku z tym, że aż strach mi dalej mówić o konsekwencjach ateizmu (nawet na obranym wcześniej gruncie założeń hipotetycznych), zapraszam do obejrzenia filmu obrazującego spotkanie ateisty z Bogiem. Ostrzegam tylko ponownie, że Państwa światopogląd może ulec drastycznej zmianie…

Komentarze
  1. Michał pisze:

    Ojej… Dzięki za osrzeżenie.

  2. Ten ateista to ma nerwy.
    Ja już po 01:32 powiedziałbym do Boga: pier* się. Ciekawe co by odpowiedział…

    Gdybym spotkał Boga, Jahwe, Allaha, itp. to bym najpierw ich zwyzywał, a potem im nagadał co mi się za życia nie podobało.

    Za to z wielką chęcią spotkałbym Latającego Potwora Spaghetti…

    Swoją drogą, to istny toto lotek.
    Każda religia nakazuje czcić jednego, konkretnego boga/bogów i zabrania czcić innych bogów. Skąd mam wiedzieć którego boga/bogów, hipotetycznie, spotkam po śmierci?

  3. ameba28 pisze:

    A tutaj odpowiedź, zresztą tego samego autora :)

  4. privateart pisze:

    Lęk przed śmiercią? Niezależnie od tych naiwnych wyobrażeń ,którymi zostaliśmy zainfekowani warto poznać tybetański tekst,który bardzo szczegółowo definiuje poszczególne etapy “życia po śmierci”.
    Polecam zapoznać się z Tybetańska Księgą Umarłych.Bardzo możliwe ,że lektura uspokoi wiele lęków i obaw przed śmiercią,a u nie których wywoła oburzenie,że świat po śmierci jest tak skomplikowany.Dodam jeszcze ,że nawet jeżeli zdarzy się komuś rozmawiać po śmierci z czymś w rodzaju wyższej istoty to na pewno będzie to wytwór waszego umysłu.
    P.s: Jestem antyreligijnym ateistą ,ale od zawsze skłaniałem się w kierunku buddyzmu i jego odmian :).

    • Ameba28 pisze:

      Skoro skłaniasz się ku buddyzmowi, to nie jesteś antyreligijny. I dobrze.

      • privateart pisze:

        Buddyzm wg.Wikipedia “..system filozoficzno-etyczny uznawany przez wielu ludzi za religię, rzadziej za psychologię..”
        Filozofia,etyka,psychologia…. i właśnie dlatego buddyzm ;).

      • Ameba28 pisze:

        Według klasycznej definicji Brughtmana: “Religia to zainteresowanie doświadczeniami uznawanymi za doświadczenie najwyższych wartości; oddanie mocy czy mocom, o których sądzi się, że tworzą, wzmagają i zachowują te wartości; oraz wyrażanie tego zainteresowania i oddania czy to w obrzędach symbolicznych czy w innych zachowaniach jednostkowych i zbiorowych”.

      • Ameba28 pisze:

        A jeszcze jedna definicja, tym razem Ericha Fromma: “Religią jest każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę, który dostarcza jednostce układu odniesienie i przedmiotu czci, których potrzeba stanowi pierwotne wyposażenie psychiki ludzkiej.”

  5. Ameba28 pisze:

    A jeszcze z wikipedii:

    Zaklasyfikowanie buddyzmu jako religii zależy od przyjętej definicji tego określenia. Jeśli pojęcie “religia” zdefiniować jako wiarę w rządzącego światem boga lub bogów i oddawanie mu czci, buddyzm nie jest religią, gdyż żadna wiara tego typu tutaj nie występuje. Z drugiej jednak strony, buddyści wyznają wiarę w istnienie istot nadprzyrodzonych (np. dewy) oraz posiadają pogląd na temat życia po śmierci (reinkarnacja), co zwykle jest kojarzone z pojęciem religii. Z tego powodu zasugerowano dla buddyzmu określenie “religii nieteistycznej”.

    Religioznawca Ninian Smart zdefiniował religię jako zjawisko, które może być rozpatrywane w siedmiu wymiarach: doktrynalno-filozoficznym, narracyjno-mitycznym, etyczno-prawnym, obrzędowo-rytualnym, doświadczeniowo-emocjonalnym, społeczno-instytucjonalnym i materialnym. Przy przyjęciu tej definicji za poprawną, buddyzm jest religią.

    Tutaj więcej na ten temat:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Buddyzm#Buddyzm_a_poj.C4.99cie_religii

  6. privateart pisze:

    Czy to ma mi udowodnić,że buddyzm jest religią? Nie ulega wątpliwości,że tak jest w istocie,ale co również nie ulega wątpliwości,jest to religia nieteistyczna.Odsyłam do Wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nonteizm
    Tyle,jeśli chodzi o definicje.Jeśli chodzi literaturę interpretacyjną nawiązującą do Tybetańskiej Księgi Zmarłych polecam również “Podróż na wschód” C.G Junga jak również jego “Aion” i “Psychologia religii”.
    Literatura dla dbających o swój rozwój duchowy ateistów i racjonalistów ;).
    Jung był wielkim racjonalistą,ale jego dzieła przesycone są erudycją,która dla racjonalistów może być nieprzyswajalna.
    Jeszcze ciekawostka.Kiedyś zapytano Junga dosłownie,czy wierzy w Boga
    (nie znam jungowskiej definicji Boga)..,Jung odpowiedział,że on nie musi wierzyć ,on wie że Bóg istnieje.
    Jakkolwiek można interpretować tą odpowiedz ,nie zmienia to faktu,że Boga osobowego nie ma i głosić oświecony ateizm ;).

  7. Ameba28 pisze:

    Ależ ja zdaję sobie sprawę, że buddyzm jest nonteizmem bądź też (jak kto woli) apateizmem, co nie zmienia faktu, że to jednak religia. Sam czerpię nico swoich zasad z buddyzmu, chrześcijaństwa i hinduizmu, co nie zmienia faktu, że nie wierzę w żadną z tych religii. Jednakowoż również nie zwalczam ich. A ty, jak powiedziałeś, jesteś antyreligijny ORAZ skłaniasz się ku buddyzmowi. To tak jakby być antysocjalistycznym i skłaniać się ku socjaldemokracji…

  8. privateart pisze:

    :).To ,że czerpiesz kilka zasad z wyżej wymienionych religii znaczy tylko tyle ,że te zasady,albo wartości są ogólnoludzkie i zawierają się w kodeksie zasad humanizmu.Użyłeś sformułowania :”..nie wierze w żadną z tych religii..”,i właśnie chodzi o to,że w buddyzmie nie trzeba w nic wierzyć(wg. mnie trudno jest wierzyć w jakąkolwiek religie ).Dlatego buddyzm nie jest sprzeczny z ateizmem.Trudno jest zwalczać religie,ale być antyreligijnym znaczy być krytykiem religii i obnażać jej absurdy i infantylizm choćby w dziedzinie wyobrażeń na temat “życia po śmierci”.

  9. Ameba28 pisze:

    Buddyzm nie jest sprzeczny z ateizmem. Co więcej część buddystów jest ateistami. Ateizm nie oznacza braku wiary w zjawiska nadprzyrodzone w ogóle, tylko w istnienie boga lub bogów.

    A co do zwalczania/krytyki religii… Po co? Jeżeli ktoś mnie zapyta, czemu nie wierzę to powiem, że “Dlatego że (i tu wstawię różne religijne absurdy).” Ale po co to robić tak “z urzędu”? Religia daje przecież wielu ludziom pociechę, a tylko niektórych prowadzi do czynienia zła.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s