Na drzewach w różnych miejscowościach Żywiecczyzny wiszą ulotki: “Uwaga! Golgota Beskidów drogą krzyżową szatana. Ostrzegają katolicy!”. Katolicka publicystka doszukała się natomiast w stacjach na Matysce masońskiej symboliki. – I co teraz? – martwią się górale.
Beskidzka Golgota to pomysł nieżyjącego już Stanisława Gawlika, proboszcza z miejscowości Radziechowy. Najpierw z okazji nowego tysiąclecia na wzgórzu Matyska stanął ponaddwudziestometrowy krzyż. Pomogli go budować mieszkańcy. Potem ksiądz wymyślił: wybudujemy tutaj plenerową Drogę Krzyżową.
Stacje Beskidzkiej Golgoty zaprojektował krakowski profesor Czesław Dźwigaj. W 2004 roku pojawiła się pierwsza z nich: Stacja XIV, czyli złożenie ciała Pana Jezusa do grobu. Ksiądz Gawlik zmarł, ale budowę postanowił kontynuować jego następca, ksiądz Ryszard Kubasiak.
Beskidzka Golgota jest bardzo oryginalna. Stacja V pokazuje, jak Jezusowi zamiast Szymona Cyrenejczyka krzyż pomaga nieść Jan Paweł II. Stacja XI, czyli przybicie Jezusa do krzyża, przedstawiona jest bardzo realistycznie. Oprawcą Jezusa jest Śmierć. Matyska to cel pielgrzymów z całej Żywiecczyzny. Miejsce stało się także wielką atrakcją turystyczną.
- Profesor Dźwigaj bywa krytykowany za pomniki Jana Pawła II, ale trzeba przyznać, że ta droga krzyżowa mu się udała. Stacje są bardzo realistyczne, poruszające. Nie sposób przejść obok nich obojętnie – ocenia Janusz Woźniak z Warszawy, który odpoczywa w Beskidach i postanowił zobaczyć Matyskę.
Beskidzka Golgota jest już niemal gotowa. 12 września zaplanowano uroczystość jej poświęcenia. Ale zaczęły się kłopoty. – Ja się boję, że przez to, co ludzie gadają, to naszej drogi krzyżowej w ogóle nie poświęcą – mówi nam jeden z mieszkańców.
Problem wywołała Maria K. Kominek na stronach Internetowej Gazety Katolików. Jej zdaniem Beskidzka Golgota pełna jest masońskiej symboliki, a stacje “urągają wszystkim kanonom religijnym i są wręcz manifestacją nienawiści do Chrystusa. A nad czymś takim nie można przejść spokojnie. Przesłanie artysty bowiem jest aż za nadto czytelne i niestety, nie ma wiele wspólnego z chrześcijaństwem” – napisała Kominek. Jej zdaniem na przykład Stacja XIV to Pan Jezus w brzuchu węża. Nie lepsza jest Stacja I. Kominek zastanawia się, symbolem czego jest złamana kolumna. Według niej może być zakamuflowanym obrazem stosunku płciowego. Wierzba w Stacji III ma jej zdaniem sugerować, że Jezus popełnił samobójstwo. I tak dalej, i tak dalej. Co stacja, to gorsze zarzuty.
Grzegorz Madej z Bielska-Białej, artysta malarz, grafik i antykwariusz, który interesuje się masonikami w artykule Kominek: – To totalne bzdury. Każdy z tych argumentów można prosto obalić. A idąc tym tokiem rozumowania, symboli masońskich można się doszukać wszędzie – mówi.
Ale Kominek domaga się, by “spiłować, zeszlifować czy w inny sposób zdjąć fartuszek diabła, usunąć kolumny i piramidy, zdjąć sowę ze Stacji IV, zmienić układ kamieni” itd.
I można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że wieść rozeszła się już po Polsce. Na YouTube można obejrzeć film z pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Jeden z pielgrzymów opowiada o “masońskiej drodze krzyżowej na południu Polski”. W internecie trwają dyskusje. Pojawiły się nawet pomysły, żeby profesorowi Dźwigajowi oddać pieniądze, zburzyć stacje i wybudować nowe, “prawdziwie chrześcijańskie”. Jakby kłopotów było mało, poglądy Kominek znalazły zwolenników wśród mieszkańców, bo na drzewach w miejscowościach Żywiecczyzny zawisły ulotki ostrzegające, że Beskidzka Golgota to… dzieło szatana. Grupa wiernych interweniowała nawet u Tadeusza Rakoczego, biskupa diecezji bielsko-żywieckiej.
Ksiądz Kubasiak uspokaja: – Uroczystość poświęcenia Beskidzkiej Golgoty odbędzie się w zaplanowanym terminie. Parafianie popierają to dzieło, oprócz dosłownie kilku osób. – Tych kilku przeciwników nie udało mi się przekonać. Stosują argumentację Kargula “sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie” – mówi ksiądz.
[Źródło: Gazeta.pl Wiadomości]
Poniżej w bonusie wcześniej wspomniany filmik z YouTube:







Najbezpieczniejsze są plastikowe figurki z odpustu, pomalowane farbką — one na pewno nie są masońskie. Masoni by się brzydzili takim kiczem. :)
“Kominek zastanawia się, symbolem czego jest złamana kolumna. Według niej może być zakamuflowanym obrazem stosunku płciowego.”
to mnie rozwaliło najbardziej. Ta kobieta pewnie wszędzie widzi Szatana
Maria K.Kominek ma wiedzę, odwagę i wie co pisze. Ma oczywistą rację.
Ten się naprawdę śmieje, kto śmieje się ostatni.
Masoneria robi sobie jawne drwiny z katolików, bo niektórzy katolicy mają małą wiedzę na temat symboli masońskich, także na temat swojej religii.
A z drogą krzyżową wyszło, że Panu Bogu świeczka a diabłu ogarek.
Zdziwi się niejeden po śmierci jak to go diabeł wodził za nos.
Ale to sprawa osobista każdego człowieka, wolna wola i wolny wybór.
A Ty to tak na serio, czy to mam odczytać jako ironię bądź sarkazm??
I? Co takiego mogą zrobić te symbole? Czary-mary? Hokus-pokus? Otworzą się wrota do piekieł?
To jest żałosne. Pomijając już mój stosunek do religii, wiem, że zmarły ks. prałat Stanisław Gawlik był człowiekiem konserwatywnym i całe życie poświęcił na budowę “Golgoty Beskidów”, pomagali mu w tym parafianie, a dzieło dokończył również konserwatywny ks. Ryszard Kubasiak.
Przyszła jakaś “znawczyni symbolów masońskich” i powiedziała, co wiedziała.
Ciekawe bo parafię odwiedził kiedyś ks. dr hab Piotr Natanek, również zwolennik teorii spiskowej masonów, doszukujący się wszędzie ich symboli, a o “Golgocie Beskidów” nic nie powiedział.
Akurat do księży z moich okolic trudno się przyczepić, ba niektórzy są bardzo pożyteczni jak np. ks. Piotr Sadkiewicz – proboszcz pobliskiej parafii w Leśnej na parafii od kilku lat organizuje akcje krwiodawstwa i namawia do oddania szpiku kostnego oraz dzielenia się organami po śmierci.
Zdarzają się pedofile, fanatycy ale są też księża przyzwoici i od tych ostatnich wara bo dużo dobrego robią.
To, że ktoś dopatrzył się jakichś symboli, to nic nie znaczy, ważniejsze jest gdy ludzie jednoczą się i zapominają o swoich kłótniach budując choćby takie stacje drogi krzyżowej(Radziechowy) lub gdy oddają krew i organy potrzebującym(Leśna).
Ciekawe, że o Żydach i cyklistach tym razem nic nie wspomnieli…
No bo to oczywiste, przecież w tej drodze krzyżowej to sami Żydzi występują. nie? ;P
Moje strony, a nie widziałem jeszcze tych ulotek… Muszę od dziś uważniej drzewa oglądać, bo chętnie bym poczytał i się pośmiał…
Obiecuję, że jak znajdę to przepiszę tutaj :)
Przypomina mi się skecz “Zawsze dziewica” grupy kabaretowej Grupa Rafała Kmity i runda finałowa: “Znajdź masona!” xD
kobietka ktora stacje opisala jest zjechana z godzin.
ta pani ma racje
tu troche o symbolice masonskiej http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/symbol/symbol.html
ci co smiejecie sie jestescie uzytecznymi idiotami na szczescie sa jeszcze ludzie myslacy