Pizza halal, telefon halal i basen halal. Firmy walczą o portfele muzułmanów wymyślając coraz to nowe produkty halal czyli przygotowane zgodnie z zasadami ich wiary.
Muzułmanie szybko zasilają szeregi klasy średniej w Europie. Nic więc dziwnego, że największe firmy zwęszyły interes, jaki mogą zrobić na produktach halal. We francuskiej telewizji pojawiły się ostatnio reklamy zachwalające pizze i lasagnę halal, które można szybko odgrzać w mikrofalówce. Wcześniej tego typu reklamy można było obejrzeć jedynie na arabskojęzycznych kanałach. Według sondażu przeprowadzonego przez firmę marketingową Solis aż 94 proc. francuskich muzułmanów kupuje produkty halal. Rynek halal w samej Francji wart ponad 2 mld euro i rośnie 15 proc. rocznie.
Halal w islamie określa wszystko co jest dozwolone w świetle szariatu. Na przykład hamburger halal przygotowany jest z mięsa, które pochodzi ze zwierzęcia zabitego w odpowiedni sposób: ustawiane jest ono głową w kierunku Mekki i ginie z ręki muzułmanina, który jednym pociągnięciem noża podcina mu gardło, wołając przy tym: “Allahu akbar” (Bóg jest wielki).
Interes na produktach halal robią największe sieci handlowe w Europie, takie jak Tesco i Carrefour, które otwierają specjalne działy halal. Halal dotyczy jednak nie tylko jedzenia. Są też hotele halal, gdzie nie sprzedaje się alkoholu, a w nich baseny halal – oddzielne dla mężczyzn i kobiet. Firmy kosmetyczne wypuszczają na rynek produkty przygotowane specjalnie dla pobożnych muzułmanek, czyli takie które nie zawierają zakazanych przez Koran alkoholu lub tłuszczy zwierzęcych. Telefony komórkowe LG mają specjalną aplikację wskazującą, gdzie znajduje się Mekka. Nokia oferuje darmowy program, który pomoże znaleźć najbliższy meczet.
Źródło: newsweek.pl








Ten sposób przygotowania mnie naprawdę rozbawił. Wyobraziłem sobie jak musi wyglądać masowa produkcja takich hamburgerów :P Albo jak kontrolują, czy przy dwudziestym świniaku Abdul zawołał, co miał zawołać :p Jeszcze na opakowaniu zdjęcie Abdula, który gardło podcinał, tak jak w USA na kartonach od mleka, tutaj z tasakiem, zakrwawionym fartuchem i napisem nad głową “Bóg jest wielki a nasze mięso pyszne”
To tak głupie, że aż śmieszne :p
http://pinol.blox.pl
To mnie porządnie rozbawiło :) .
Ciekawi mnie jedno: kontroluje ktoś, jakaś organizacja, czy rzeczywiście produkty halal są przygotowywane w odpowiedni sposób? Jest jakaś organizacja przydzielająca certyfikaty zgodności z prawem szariatu?
Jeśli nie ma, to firmy wytwarzające rzekome produkty halal powinny zostać prześwietlone przez francuski odpowiednik UOKIK.
Boże, widzisz i nie grzmisz :P
Wkrótce wyjdzie na jaw afera, że krowy nie patrzyły na Mekkę, a wręcz zamknęły oczy podczas zabijania!
Oj wyjdzie na jaw wyjdzie, i jak się czubki zaczną wysadzać w powietrze w Mc’Donaldach to wszyscy szybko zwiną interes buahahaha