<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Sprawa N.14910/06: o nieistnieniu Chrystusa</title>
	<atom:link href="http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/</link>
	<description>Ateista też człowiek i z czegoś śmiać się musi :]</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 May 2012 19:51:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: buiosu</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-5081</link>
		<dc:creator><![CDATA[buiosu]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 20:08:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-5081</guid>
		<description><![CDATA[To spoko, sprawa się znacząco upraszcza :).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To spoko, sprawa się znacząco upraszcza :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: a</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-5080</link>
		<dc:creator><![CDATA[a]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 19:50:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-5080</guid>
		<description><![CDATA[niektorzy nie zrozumieli celu rozprawy-proces dotyczy istnienia jezusa z nazaretu a nie BOGA]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>niektorzy nie zrozumieli celu rozprawy-proces dotyczy istnienia jezusa z nazaretu a nie BOGA</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: chochlik</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-4819</link>
		<dc:creator><![CDATA[chochlik]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 13:28:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-4819</guid>
		<description><![CDATA[Przykro mi, ale kościół istnieje czy w niego wierzysz, czy nie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przykro mi, ale kościół istnieje czy w niego wierzysz, czy nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hubbs</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-4817</link>
		<dc:creator><![CDATA[hubbs]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2011 17:53:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-4817</guid>
		<description><![CDATA[Ja się włączę do dyskusji. Powiem tak. Ja w kościół nie wierze już od dawna, bo dla mnie to kupa złodziei która ściąga &quot;legalne niby dobrowolne haracze&quot; . Taka największa organizacja na świecie legalna mafia! Dlaczego kościół ostatnimi czasy mówią sami księża że jest CZYNNY np. do 20... Kościół jako dom &quot;Boga&quot; powinien być OTWARTY a nie czynny.  Kiedyś rozmawaiłem z pewnym kumatym kolesiem TEOLOGIEM, który mi powiedział że Watykan nie ma tajemnic których nie może nam powiedzieć tylko że są takie których byśmy nie chcieli przyjąć lub nie pogodzili byśmy się jako ludzie z taką informacją. Nie chcą wywołać chaosu itp. Poza tym ich zysk dramatycznie by spadł właśnie &quot;te darowizny&quot; niby małe ale z całego świata gromadzą gigantyczne nie wyobrażalne sumy... A co do Boga no sami sobie odpowiedzcie ja swoją odpowiedź znam a Wy?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja się włączę do dyskusji. Powiem tak. Ja w kościół nie wierze już od dawna, bo dla mnie to kupa złodziei która ściąga &#8220;legalne niby dobrowolne haracze&#8221; . Taka największa organizacja na świecie legalna mafia! Dlaczego kościół ostatnimi czasy mówią sami księża że jest CZYNNY np. do 20&#8230; Kościół jako dom &#8220;Boga&#8221; powinien być OTWARTY a nie czynny.  Kiedyś rozmawaiłem z pewnym kumatym kolesiem TEOLOGIEM, który mi powiedział że Watykan nie ma tajemnic których nie może nam powiedzieć tylko że są takie których byśmy nie chcieli przyjąć lub nie pogodzili byśmy się jako ludzie z taką informacją. Nie chcą wywołać chaosu itp. Poza tym ich zysk dramatycznie by spadł właśnie &#8220;te darowizny&#8221; niby małe ale z całego świata gromadzą gigantyczne nie wyobrażalne sumy&#8230; A co do Boga no sami sobie odpowiedzcie ja swoją odpowiedź znam a Wy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1372</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 19:07:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1372</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Józef Flawiusz, który zna mniej ważne niż Jezus postacie chrześcijaństwa, nic nie wie o nim samym — nie wie o jego istnieniu. Wspomina najpierw o Janie Chrzcicielu, który miał zginąć „przed Jezusem&quot; oraz o Jakubie Sprawiedliwym, który zginął „po Jezusie&quot;. Aby zdać sobie sprawę z tego jak bardzo jest to nieprawdopodobne, aby Józef nie znał istniejącego Jezusa, warto przybliżyć, choć w zarysach, osobę Flawiusza: był on kapłanem jerozolimskim, przynależał w różnych etapach swojego życia do wszystkich najważniejszych sekt religijnych ówczesnego judaizmu (saduceusze, faryzeusze, esseńczycy. Trudno uwierzyć, że jako kapłan nic nie słyszał o tej postaci (urodził się kilka lat po ukrzyżowaniu Jezusa). W Jerozolimie, gdzie był kapłanem, istniała ponadto sekta pierwszych chrześcijan — nazarejczycy pod przewodnictwem Jakuba. Jak wiemy z Dziejów Apostolskich przebywali oni często w Świątyni, musiał się więc tam napotkać. W innym czasie był ponadto Józef rządcą Galilei (od 66 r.), ojczyzny Jezusa. Czy jest prawdopodobne, aby miał się niczego nie dowiedzieć o głośnym reformatorze religijnym pochodzącym z tego terenu, on — który miał aspiracje spisać dzieje Izraela?&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Józef Flawiusz, który zna mniej ważne niż Jezus postacie chrześcijaństwa, nic nie wie o nim samym — nie wie o jego istnieniu. Wspomina najpierw o Janie Chrzcicielu, który miał zginąć „przed Jezusem&#8221; oraz o Jakubie Sprawiedliwym, który zginął „po Jezusie&#8221;. Aby zdać sobie sprawę z tego jak bardzo jest to nieprawdopodobne, aby Józef nie znał istniejącego Jezusa, warto przybliżyć, choć w zarysach, osobę Flawiusza: był on kapłanem jerozolimskim, przynależał w różnych etapach swojego życia do wszystkich najważniejszych sekt religijnych ówczesnego judaizmu (saduceusze, faryzeusze, esseńczycy. Trudno uwierzyć, że jako kapłan nic nie słyszał o tej postaci (urodził się kilka lat po ukrzyżowaniu Jezusa). W Jerozolimie, gdzie był kapłanem, istniała ponadto sekta pierwszych chrześcijan — nazarejczycy pod przewodnictwem Jakuba. Jak wiemy z Dziejów Apostolskich przebywali oni często w Świątyni, musiał się więc tam napotkać. W innym czasie był ponadto Józef rządcą Galilei (od 66 r.), ojczyzny Jezusa. Czy jest prawdopodobne, aby miał się niczego nie dowiedzieć o głośnym reformatorze religijnym pochodzącym z tego terenu, on — który miał aspiracje spisać dzieje Izraela?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1371</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 19:00:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1371</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Jako ostateczne utwierdzenie ludzi pobożnych, że fragment ten jest tylko chrześcijańskim dopiskiem niechaj posłużą słowa księdza profesora E. Dąbrowskiego: &quot;...niepodobna uznać autentyczności integralnej Ťtestimonium Flavianumť. Zbyt wyraźnie zdradza ono rękę chrześcijańską&quot; (Nowy Testament na tle epoki). Do dziś jednak formułowane są tezy w obronie tej wzmianki (co dziwniejsze jedną z takich ignoranckich wypowiedzi opublikowały nawet FiM). Niektórzy jednak, broniąc przynajmniej historyczności Jezusa, utrzymują, że w miejscu tym miał znajdować się inny mniej przychylny Jezusowi fragment, który przez kopistów został przeformułowany. Okazuje się jednak, że i tej tezy nie można obronić. Po skreśleniu testimonium z kontekstu Starożytności... okazuje się, że fragmenty poprzedzający i następujący tworzą „niewątpliwie jedną ciągłość narracyjną, mającą za temat zamieszki wśród Żydów i inne ich kłopoty. ŤTestimonium Flavianumť ni stąd, ni zowąd, w sposób można by powiedzieć bezceremonialny, rozrywa na dwoje ową sekwencję narracyjną&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Jako ostateczne utwierdzenie ludzi pobożnych, że fragment ten jest tylko chrześcijańskim dopiskiem niechaj posłużą słowa księdza profesora E. Dąbrowskiego: &#8220;&#8230;niepodobna uznać autentyczności integralnej Ťtestimonium Flavianumť. Zbyt wyraźnie zdradza ono rękę chrześcijańską&#8221; (Nowy Testament na tle epoki). Do dziś jednak formułowane są tezy w obronie tej wzmianki (co dziwniejsze jedną z takich ignoranckich wypowiedzi opublikowały nawet FiM). Niektórzy jednak, broniąc przynajmniej historyczności Jezusa, utrzymują, że w miejscu tym miał znajdować się inny mniej przychylny Jezusowi fragment, który przez kopistów został przeformułowany. Okazuje się jednak, że i tej tezy nie można obronić. Po skreśleniu testimonium z kontekstu Starożytności&#8230; okazuje się, że fragmenty poprzedzający i następujący tworzą „niewątpliwie jedną ciągłość narracyjną, mającą za temat zamieszki wśród Żydów i inne ich kłopoty. ŤTestimonium Flavianumť ni stąd, ni zowąd, w sposób można by powiedzieć bezceremonialny, rozrywa na dwoje ową sekwencję narracyjną&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1370</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 18:59:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1370</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Józef [Flawiusz], Żyd z narodowości, który pisał około 80 roku i który wchodzi w szczegóły na temat historii Palestyny, równie jak na temat prokuratora rzymskiego Poncjusza Piłata, wzmiankuje wprawdzie o świętym Janie Chrzcicielu, który był stracony za Heroda Agryppy, ale nic nie wie o nauczaniu Jezusa. To milczenie wydało się tak zadziwiającym, iż wcześnie już wprowadzono do jego Starożytności żydowskich (18, 1, 3) następujące zdania, których charakter apokryficzny jest oczywisty, i w których jest rzeczą mocno wątpliwą, czy nadawałoby się nawet kilka słów do zachowania: &quot;W tej dobie ukazał się Jezus, człowiek mądry, jeśli go trzeba nazywać człowiekiem. Bo dokonał rzeczy przedziwnych, był mistrzem ludzi, co przyjmują z upodobaniem prawdę, i pociągnął wielu Żydów, a także wielu Hellenów. Ten to był Chrystusem (czyt. Mesjaszem, Zbawicielem — przyp.). Za doniesieniem pierwszych z naszego narodu Piłat skazał go na krzyż; ale ci, co go ukochali od początku, nie przestali go uwielbiać; bo ukazał się na trzeci dzień zmartwychwstałym, jak to zapowiedzieli boscy prorocy, podobnie jak tysiąc innych dziwów w jego przedmiocie. Jeszcze dzisiaj istnieje nadal sekta, która po nim otrzymała imię Chrześcijan&quot;. Gdyby Żyd Józef to napisał, byłby chrześcijaninem; a ponieważ, będąc Żydem, nie mógł tak napisać, musiał albo nic nie powiedzieć o Jezusie, albo wyrazić się o nim w słowach wrogich, którym kopiści nie pozwoliliby przetrwać.&quot; (Historia Powszechna religii, Reinach). W kołach biblistów fragment ten nazywa się &quot;testimonium Flavianum&quot;. Został on wstawiony przez kopistę chrześcijańskiego na przełomie III/IV w. Dowodzi tego fakt, że tacy pisarze wczesnochrześcijańscy jak Klemens, Minucjusz, Tertulian i Teofil, którzy dobrze znali Starożytności... nic jednak nie wiedzieli o tej wzmiance „Flawiusza&quot;. Jeszcze ok. 250 r. &quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Józef [Flawiusz], Żyd z narodowości, który pisał około 80 roku i który wchodzi w szczegóły na temat historii Palestyny, równie jak na temat prokuratora rzymskiego Poncjusza Piłata, wzmiankuje wprawdzie o świętym Janie Chrzcicielu, który był stracony za Heroda Agryppy, ale nic nie wie o nauczaniu Jezusa. To milczenie wydało się tak zadziwiającym, iż wcześnie już wprowadzono do jego Starożytności żydowskich (18, 1, 3) następujące zdania, których charakter apokryficzny jest oczywisty, i w których jest rzeczą mocno wątpliwą, czy nadawałoby się nawet kilka słów do zachowania: &#8220;W tej dobie ukazał się Jezus, człowiek mądry, jeśli go trzeba nazywać człowiekiem. Bo dokonał rzeczy przedziwnych, był mistrzem ludzi, co przyjmują z upodobaniem prawdę, i pociągnął wielu Żydów, a także wielu Hellenów. Ten to był Chrystusem (czyt. Mesjaszem, Zbawicielem — przyp.). Za doniesieniem pierwszych z naszego narodu Piłat skazał go na krzyż; ale ci, co go ukochali od początku, nie przestali go uwielbiać; bo ukazał się na trzeci dzień zmartwychwstałym, jak to zapowiedzieli boscy prorocy, podobnie jak tysiąc innych dziwów w jego przedmiocie. Jeszcze dzisiaj istnieje nadal sekta, która po nim otrzymała imię Chrześcijan&#8221;. Gdyby Żyd Józef to napisał, byłby chrześcijaninem; a ponieważ, będąc Żydem, nie mógł tak napisać, musiał albo nic nie powiedzieć o Jezusie, albo wyrazić się o nim w słowach wrogich, którym kopiści nie pozwoliliby przetrwać.&#8221; (Historia Powszechna religii, Reinach). W kołach biblistów fragment ten nazywa się &#8220;testimonium Flavianum&#8221;. Został on wstawiony przez kopistę chrześcijańskiego na przełomie III/IV w. Dowodzi tego fakt, że tacy pisarze wczesnochrześcijańscy jak Klemens, Minucjusz, Tertulian i Teofil, którzy dobrze znali Starożytności&#8230; nic jednak nie wiedzieli o tej wzmiance „Flawiusza&#8221;. Jeszcze ok. 250 r. &#8220;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1369</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 18:56:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1369</guid>
		<description><![CDATA[&#039;Józef [Flawiusz], Żyd z narodowości, który pisał około 80 roku i który wchodzi w szczegóły na temat historii Palestyny, równie jak na temat prokuratora rzymskiego Poncjusza Piłata, wzmiankuje wprawdzie o świętym Janie Chrzcicielu, który był stracony za Heroda Agryppy, ale nic nie wie o nauczaniu Jezusa. To milczenie wydało się tak zadziwiającym, iż wcześnie już wprowadzono do jego Starożytności żydowskich (18, 1, 3) następujące zdania, których charakter apokryficzny jest oczywisty, i w których jest rzeczą mocno wątpliwą, czy nadawałoby się nawet kilka słów do zachowania: &quot;W tej dobie ukazał się Jezus, człowiek mądry, jeśli go trzeba nazywać człowiekiem. Bo dokonał rzeczy przedziwnych, był mistrzem ludzi, co przyjmują z upodobaniem prawdę, i pociągnął wielu Żydów, a także wielu Hellenów. Ten to był Chrystusem (czyt. Mesjaszem, Zbawicielem — przyp.). Za doniesieniem pierwszych z naszego narodu Piłat skazał go na krzyż; ale ci, co go ukochali od początku, nie przestali go uwielbiać; bo ukazał się na trzeci dzień zmartwychwstałym, jak to zapowiedzieli boscy prorocy, podobnie jak tysiąc innych dziwów w jego przedmiocie. Jeszcze dzisiaj istnieje nadal sekta, która po nim otrzymała imię Chrześcijan&quot;. Gdyby Żyd Józef to napisał, byłby chrześcijaninem; a ponieważ, będąc Żydem, nie mógł tak napisać, musiał albo nic nie powiedzieć o Jezusie, albo wyrazić się o nim w słowach wrogich, którym kopiści nie pozwoliliby przetrwać.&quot; (Historia Powszechna religii, Reinach). W kołach biblistów fragment ten nazywa się &quot;testimonium Flavianum&quot;. Został on wstawiony przez kopistę chrześcijańskiego na przełomie III/IV w. Dowodzi tego fakt, że tacy pisarze wczesnochrześcijańscy jak Klemens, Minucjusz, Tertulian i Teofil, którzy dobrze znali Starożytności... nic jednak nie wiedzieli o tej wzmiance „Flawiusza&quot;. Jeszcze ok. 250 r. &quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8216;Józef [Flawiusz], Żyd z narodowości, który pisał około 80 roku i który wchodzi w szczegóły na temat historii Palestyny, równie jak na temat prokuratora rzymskiego Poncjusza Piłata, wzmiankuje wprawdzie o świętym Janie Chrzcicielu, który był stracony za Heroda Agryppy, ale nic nie wie o nauczaniu Jezusa. To milczenie wydało się tak zadziwiającym, iż wcześnie już wprowadzono do jego Starożytności żydowskich (18, 1, 3) następujące zdania, których charakter apokryficzny jest oczywisty, i w których jest rzeczą mocno wątpliwą, czy nadawałoby się nawet kilka słów do zachowania: &#8220;W tej dobie ukazał się Jezus, człowiek mądry, jeśli go trzeba nazywać człowiekiem. Bo dokonał rzeczy przedziwnych, był mistrzem ludzi, co przyjmują z upodobaniem prawdę, i pociągnął wielu Żydów, a także wielu Hellenów. Ten to był Chrystusem (czyt. Mesjaszem, Zbawicielem — przyp.). Za doniesieniem pierwszych z naszego narodu Piłat skazał go na krzyż; ale ci, co go ukochali od początku, nie przestali go uwielbiać; bo ukazał się na trzeci dzień zmartwychwstałym, jak to zapowiedzieli boscy prorocy, podobnie jak tysiąc innych dziwów w jego przedmiocie. Jeszcze dzisiaj istnieje nadal sekta, która po nim otrzymała imię Chrześcijan&#8221;. Gdyby Żyd Józef to napisał, byłby chrześcijaninem; a ponieważ, będąc Żydem, nie mógł tak napisać, musiał albo nic nie powiedzieć o Jezusie, albo wyrazić się o nim w słowach wrogich, którym kopiści nie pozwoliliby przetrwać.&#8221; (Historia Powszechna religii, Reinach). W kołach biblistów fragment ten nazywa się &#8220;testimonium Flavianum&#8221;. Został on wstawiony przez kopistę chrześcijańskiego na przełomie III/IV w. Dowodzi tego fakt, że tacy pisarze wczesnochrześcijańscy jak Klemens, Minucjusz, Tertulian i Teofil, którzy dobrze znali Starożytności&#8230; nic jednak nie wiedzieli o tej wzmiance „Flawiusza&#8221;. Jeszcze ok. 250 r. &#8220;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1368</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 18:49:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1368</guid>
		<description><![CDATA[Ale jego księgi przepisywali teocentryczni średniowieczni kronikarze, ktorzy dopisywali fragmenty o istnieniu Jezusa, te fragmenty sa wyraźnie odrożnialne od reszty  treści. Poza tym nawet jesli historycy  żyjacy w czasach domniemanego Jezusa pisali coś związanego z nim to raczej o  nowej religii chrześcijanskiej, a nie o samym Jezusie. Ponadto w tamtych czasach I w. n. e.  żyło conajmniej kilku przywodców religijnych Izraelczykow, ktorzy obiecywali ich  wyzwolić od okupacji Rzymian i uważali się za mesjaszów, był ich owczas istny wysyp, jak np. pisze M. Onfray (2007) - francuski filozof..
albo np. w racjonaliście jest  trochę takich artykułow, np: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,470/q,Historycznosc.Jezusa.z.Nazaret
Generalnie, skąd wiesz, ze historyczność Jezusa jest faktem, czy to nie kler i jego poplecznicy tak o tym mówią?
A co mowią naukowcy, historycy, ktorzy nie sa zaangażowani religijnie?

&quot;W rzeczywistości nie dysponujemy żadnymi pewnymi danymi biograficznymi dotyczącymi roku narodzenia Jezusa. Żyli w tych czasach przecież historycy, którzy mogliby cokolwiek odnotować, na przykład Józef Flawiusz, ale on Jezusa nie wspomina. Ci natomiast, którzy o nim pisali, czterej Ewangeliści, w rzeczywistości nie są biografią Jezusa zainteresowani. Tak oto Jezus, jeżeli chodzi o konkretną datę Jego narodzin, niczym widmo wkroczył do historii i — ponieważ nie znamy także roku Jego śmierci — w podobnie niejasny sposób wyszedł z dziejów.&quot; (Nie i Amen, Uta Ranke-Heinemann).
No to co z tym Flawiuszem, kosciół mówi, ze pisał a niektorzy świeccy badacze twierdzą, ze nic takiego nie pisał!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale jego księgi przepisywali teocentryczni średniowieczni kronikarze, ktorzy dopisywali fragmenty o istnieniu Jezusa, te fragmenty sa wyraźnie odrożnialne od reszty  treści. Poza tym nawet jesli historycy  żyjacy w czasach domniemanego Jezusa pisali coś związanego z nim to raczej o  nowej religii chrześcijanskiej, a nie o samym Jezusie. Ponadto w tamtych czasach I w. n. e.  żyło conajmniej kilku przywodców religijnych Izraelczykow, ktorzy obiecywali ich  wyzwolić od okupacji Rzymian i uważali się za mesjaszów, był ich owczas istny wysyp, jak np. pisze M. Onfray (2007) &#8211; francuski filozof..<br />
albo np. w racjonaliście jest  trochę takich artykułow, np: <a href="http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,470/q,Historycznosc.Jezusa.z.Nazaret" rel="nofollow">http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,470/q,Historycznosc.Jezusa.z.Nazaret</a><br />
Generalnie, skąd wiesz, ze historyczność Jezusa jest faktem, czy to nie kler i jego poplecznicy tak o tym mówią?<br />
A co mowią naukowcy, historycy, ktorzy nie sa zaangażowani religijnie?</p>
<p>&#8220;W rzeczywistości nie dysponujemy żadnymi pewnymi danymi biograficznymi dotyczącymi roku narodzenia Jezusa. Żyli w tych czasach przecież historycy, którzy mogliby cokolwiek odnotować, na przykład Józef Flawiusz, ale on Jezusa nie wspomina. Ci natomiast, którzy o nim pisali, czterej Ewangeliści, w rzeczywistości nie są biografią Jezusa zainteresowani. Tak oto Jezus, jeżeli chodzi o konkretną datę Jego narodzin, niczym widmo wkroczył do historii i — ponieważ nie znamy także roku Jego śmierci — w podobnie niejasny sposób wyszedł z dziejów.&#8221; (Nie i Amen, Uta Ranke-Heinemann).<br />
No to co z tym Flawiuszem, kosciół mówi, ze pisał a niektorzy świeccy badacze twierdzą, ze nic takiego nie pisał!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sati</title>
		<link>http://boskiateista.pl/2009/10/19/sprawa-n-1491006-o-nieistnieniu-chrystusa/#comment-1367</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sati]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 15:20:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://boskiateista.wordpress.com/?p=3379#comment-1367</guid>
		<description><![CDATA[W ogole Jahwe to pedofil wg wspołczesnych kryteriów, gdyz Maryja  wg Biblii mila 14 lat. To nieetyczne!
Nie można badac czegoś co nie istnieje, nie mozna udowodnić, ze nie ma czegos czego nie mozna zaobserwowac w żaden sposob, za pomoca zadnych urządzeń. Desygnat Boga nie istnieje. To tylko nazwa, idea, marka &quot;Bóg&quot;.

W desygnat pojęcia “Bóg” można tylko wierzyć. Pojęcie to jest ułomne ze swej istoty, ponieważ rozprawianie o istnieniu lub nieistnieniu desygnatów niedoświadczalnych jest mówieniem o niczym. Nie może być to dyskurs o istnieniu desygnatów, ale dyskurs o ideach. Mackie (1997) podaje, że m.in. pozytywiści logiczni uważają, iż zdania zawierające słowo “Bóg” są  niezrozumiałe, gdyż są pozbawione znaczenia. Zdanie bowiem jest zrozumiałe tylko wtedy, gdy jest empirycznie sensowne i sprawdzalne czyli składające się z terminów lub zdań obserwacyjnych, które rozumiemy bądź rozstrzygamy odwołując się do określonych obserwacji. Może też być zdaniem powiązanym logicznie (definicyjnie lub stosunkami wynikania) ze zdaniami albo terminami obserwacyjnymi.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W ogole Jahwe to pedofil wg wspołczesnych kryteriów, gdyz Maryja  wg Biblii mila 14 lat. To nieetyczne!<br />
Nie można badac czegoś co nie istnieje, nie mozna udowodnić, ze nie ma czegos czego nie mozna zaobserwowac w żaden sposob, za pomoca zadnych urządzeń. Desygnat Boga nie istnieje. To tylko nazwa, idea, marka &#8220;Bóg&#8221;.</p>
<p>W desygnat pojęcia “Bóg” można tylko wierzyć. Pojęcie to jest ułomne ze swej istoty, ponieważ rozprawianie o istnieniu lub nieistnieniu desygnatów niedoświadczalnych jest mówieniem o niczym. Nie może być to dyskurs o istnieniu desygnatów, ale dyskurs o ideach. Mackie (1997) podaje, że m.in. pozytywiści logiczni uważają, iż zdania zawierające słowo “Bóg” są  niezrozumiałe, gdyż są pozbawione znaczenia. Zdanie bowiem jest zrozumiałe tylko wtedy, gdy jest empirycznie sensowne i sprawdzalne czyli składające się z terminów lub zdań obserwacyjnych, które rozumiemy bądź rozstrzygamy odwołując się do określonych obserwacji. Może też być zdaniem powiązanym logicznie (definicyjnie lub stosunkami wynikania) ze zdaniami albo terminami obserwacyjnymi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

