Właśnie przeczytałem artykuł pt. „Kościół: Uwaga na opłatkowych naciągaczy” na portalu gazeta.pl i muszę powiedzieć, że (choć raczej nie był pisany w takim celu) znacząco poprawił mi humor.
Zacznijmy od tytułu, który można by odczytywać dwojako, bo oprócz wersji ‘podstawowej’, której zapewne pragnął autor, czyli czegoś w stylu Komendant Kowalski: „uwaga na groźnego gwałciciela”, a więc cytowanie ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem, można go również odczytać jako coś w rodzaju „Kowalski – uwaga na gwałciciela”. Sama pisownia nie przesądza, która z interpretacji jest prawdziwa.
Za drugą opcją przemawia też fragment:
jednocześnie proboszczowie przestrzegają przed naciągaczami „którzy (…) próbują sprzedawać opłatki, wyłudzając w ten sposób pieniądze”.
Owszem, wyrwane z kontekstu, ale i tak taka samokrytyka ze strony proboszczów bawi :)
Sam artykuł niespecjalnie ciekawy, ale warto przemyśleć, czy nie należałoby usunąć dziennikarza, który go stworzył i zatytułował, bo według mnie zranił uczucia religijne niejednej owieczki ]:->
A tak przy okazji, czy któryś/-aś z Czytelników/-czek zastanawiał/-a się kiedyś skąd pochodzi sam wyraz opłatek? Teraz jak o tym myślę, to wydaję mi się, że wyraz ten ma swój źródłosłów w wyrazie opłata… Brzmi sensownie, nie? ;)
Boże, błogosław ateizm
Ameba28








Opłatek – podatek. Tak samo jak spowiedź. Wymysł geniuszy kościoła aby w imie Boga nas inwigilować. On wszytko słyszy ale lepiej słyszy przez uszy „inkwi-inngwitalorów”. Bóg ma za dużo spraw żeby się nami zajmować więc wynajął pomocników jakże skorych do zawłaszczania – na nasze własne życzenie – naszych, nie moich pieniędzy. Jeśli nawet uwierzyłbym w jakiegoś Boga, to śmiałbym się sobie w twarz za opłaty jakie muszę mu wnosić za wiarę w niego…Po co Bogu pieniądze? Spowiadać pragnę się w lesie patrząc na biegające wiewiórki.
Jak ktoś wierzy że opłatek od księdza to ten „prawdziwy”, a inne to podróbki, które nic nie dają to niech kupuje te kościelne.
Ja osobiście uważam, że KK próbuje wygryźć konkurencję i przejąć rynek opłatkowy. To normalne w kapitalistycznym świecie.
Business is business jak to mówią.
Hehehe Brzmi jakbyś opisywał porachunki pomiędzy gangami narkotykowymi xD
Jak by nie patrzeć kościół to gang który sprzedaje najbardziej ogłupiający narkotyk świata „wiarę w boga”
jestem tu pierwszy raz;] i tak czytając artykuły dochodzę do wniosku że to świetny portal odzwierciedlający również mój punkt widzenia;]
do komentarzy wyżej… kościół jest szefem tzw gangiem ale to większość dzieje się prze dilerów… którzy zarażają innych „wiarą” od rodziców… bo to przez rodziców jesteś chrześcijaninem… gdyby twoi rodzice byli jakiejś innej wiary to masz 90% że ty też będziesz tej samej wiary. Błąd jest na samym początku ;] w chrzeście ;]
Cieszę się, że piszesz to akurat pod moim wpisem :)
„Chrzcie”!! [Tak, wiem, że się czepiam ;P]