Czy religia wyklucza poczucie humoru? [Nabór, Aleksander Marzec, #3]
Czy religia wyklucza poczucie humoru? Zanim chóralnie odpowiemy „tak” proponuję kawał, stary, ale dobry:
W jednym przedziale pociągu jadą biskup katolicki i rabin. Rabin ogląda wspaniałe szaty biskupa i zagaduje:
- Oooo, być proboszczem to jest stanowisko, parafia, i tak dalej, na prawdę, znakomite stanowisko…
Biskup uśmiecha się zadowolony. A rabin ciągnie:
- No, ale tak całe życie być proboszczem? To chyba nuda?
Biskup na to:
- Jak się jest dobrym proboszczem, to można zostać ordynariuszem.
Rabin zachwycony:
- Noooo, tak, to coś, ordynariusz… Ale tak całe życie być tylko ordynariuszem?
Biskup nie traci fasonu i odpowiada:
- Z czasem, po dobrej posłudze, można zostać biskupem.
- Aaaaa, biskup, tak, to jest coś, purpura, władza… Wspaniałe stanowisko!… No, ale tak tylko na biskupie się zatrzymać?
Biskup już trochę zniecierpliwiony odpowiada:
- Jak się jest bardzo dobrym biskupem, to można zostać arcybiskupem!
Rabin zachwycony:
- Tak, tak, arcybiskup! To jest stanowisko…
Nietrudno się domyślić, że po chwili i to go nie zadowoliło:
- Ale tak całe życie arcybiskupem być? To trochę mało…
Twarz biskupa bliska jest już koloru jego szat:
- A arcybiskup może zostać papieżem!
Rabin aż podskoczył:
- Noooo, papież, to jest persona, cały kościół ma pod sobą, głowa państwa, to jest coś…
Po chwili rabin traci zachwyt i powiada:
- Ale tak na papieżu się zatrzymać… i nic więcej? Trochę słabo…
Biskup nie wytrzymał i wrzasnął:
- Przecież bogiem nie zostanę!!!
A rabin na to spokojnie:
- A widzi pan, jednemu z naszych się udało!
29 Styczeń 2010 @ 19:07
Nie jest źle, ale wydaje mi się, że jak na oddzielny wpis to za mało.
No i tagi przecinkami rozdzielaj…
29 Styczeń 2010 @ 22:20
buhahahahhahaha, ubawiłem się – prawie do łez hehehe
30 Styczeń 2010 @ 14:17
To wcale nie jest śmieszne.
30 Styczeń 2010 @ 16:19
Ten (moim zdaniem) lepszy:
Ksiądz, pop i rabin opowiadają, co każdy z nich
robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę.
Pop: – Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do kółka, to dla Boga,
a reszta dla mnie.
Rabin : – Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze.
Co spadnie na prawo – to dla Boga,
a to po lewej jest dla mnie.
Ksiądz: – Ja tak samo podrzucam pieniądze
do góry.
Co Bóg złapie, to jego.
30 Styczeń 2010 @ 23:59
suwmiarka Twoje lepsze ;d Niezbyt to na osobny wpis
1 Luty 2010 @ 13:05
[...] Czy religia wyklucza poczucie humoru? [...]