Przez “Zmierzch” muszą ratować dusze uczennic

Posted: 10 Luty 2010 by Ameba28 in Prasówka, Religia, Z kraju
Tagi: , , , ,

Wikariusz z parafii św. Jadwigi w Rybniku chce chronić nastoletnie fanki książkowej sagi “Zmierzch” i nakręconych na jej podstawie filmów o przystojnym wampirze. Dusze uczennic mają ratować specjalnie przeszkoleni nauczyciele.

Na punkcie historii Edwarda Cullena, przystojnego wampira wegetarianina, oraz zakochanej w nim amerykańskiej nastolatki Belli Swan młode czytelniczki zaczęły wariować trzy lata temu, gdy w Polsce ukazał się pierwszy z czterech tomów sagi Stephenie Meyer. Szaleństwo wezbrało, kiedy do kin weszły ekranizacje dwóch pierwszych tomów powieści, z Robertem Pattinsonem i Kristen Stewart w rolach głównych (najpierw “Zmierzch”, a dwa miesiące temu “Księżyc w nowiu”). Miłośniczki sagi zaczęły zakładać fankluby, a nawet nagrywać piosenki, inspirowane książką i filmem. Edward stał się ich idolem. – Jest śliczny: blady, z niebezpiecznym błyskiem w oku. Przyprawia o dreszcze – mówi 15-letnia Julia Pytko z Katowic.

Czy wypada, by nastolatka kochała się w wampirze? Kapłani uważają, że nie. – Dlaczego obiektem uczuć dziewcząt nie mógłby być jakiś elegancki młody dżentelmen? – pyta ks. Marek Bernacki, wikariusz parafii św. Jadwigi w Rybniku.

Zaniepokojony zainteresowaniem dziewcząt mrocznymi siłami, postanowił zaprosić do Rybnika pisarkę Małgorzatę Nawrocką, tę samą, która zasłynęła krucjatą przeciw powieściom J.K. Rowling o nastoletnim czarodzieju Harrym Potterze, rzekomo promującym okultyzm (wydała nawet polemizującą z nimi powieść “Anhar”, której tytuł należy czytać, jako “Anty – Harry”).

W zeszły weekend Nawrocka przyjechała do Rybnika z instruktażem dla nauczycieli, jak chronić umysły nastolatek przed zgubnym wpływem wampirów.

- Przecież remedium na wampiry każdy zna: wystarczy nosić ze sobą czosnek, a jak wampir będzie natrętny, potraktować go osikowym kołkiem prosto w serce. Dowiedziała się pani czegoś nowego na spotkaniu? – pytam jedną z rybnickich katechetek.

- Niech pani nie żartuje! Słuchaliśmy o tym, w jaki sposób niewłaściwe książki i filmy mieszają młodzieży w głowach! – zżyma się katechetka.

I wyjaśnia: w “Zmierzchu” świat jest wywrócony do góry nogami, a autorka kreuje demona na bohatera pozytywnego. Nic dziwnego, że dziewczętom, które naczytają się takich bzdur, trudno później odróżnić dobro od zła. Mogą stać się łatwymi ofiarami sekt wampirycznych.

Potwierdza to sama Nawrocka. – Wampir, jako postać literacka i symbol kulturowy, zrobił ostatnio wielką karierę, jest wykorzystywany m.in. przez satanistów – mówi pisarka.

Obawia się, że młodzież może dać się oczarować zwłaszcza najbardziej wyrafinowanej odmianie satanizmu, lucyferyzmowi, który – jak pisze w jednym ze swoich artykułów – “nie pławi się ostentacyjnie w naturze grzechów głównych, ale trzyma się pozorów dobra, jak maski, która go bezpiecznie zasłania”. Takiej maski – zdaniem Nawrockiej – używają też Cullenowie, w powieściach Meyer przedstawieni jako “arystokracja ducha”, kontrolująca swoją naturę piekielnych łowców. Sam Edward jest wręcz świętoszkowaty, bo opiera się wdziękom Belli aż do dnia ich ślubu. – Czytelnik odnosi wrażenie, że te wampiry mają klasę i charakter! – alarmuje Nawrocka.

Ks. Bernacki podkreśla, że nie chciałby niczego zakazywać młodzieży, lecz tylko skłonić do refleksji. – Młodzież uważa bohaterów “Zmierzchu” za piękne postacie, bo człowiek lubi, gdy coś jest ładnie zapakowane. Gdy jednak to rozpakuje, w środku widzi felery. Tak jest z treścią tych książek i filmów – przekonuje ks. Bernacki.

Większość nauczycieli śmieje się jednak z takich przestróg. Nawet siostra Iwona Filipczak, dyrektorka Zespołu Szkół Urszulańskich w Rybniku, w którym półtora roku temu zakazano wypożyczania gimnazjalistom ze szkolnej biblioteki m.in. “Kodu Leonarda da Vinci” i “Pachnidła” jako nieodpowiednich dla uczniów placówki katolickiej, macha ręką. – Dotarło do nas zaproszenie na spotkanie z panią Nawrocką, ale nie wysyłałam tam żadnego nauczyciela. Jeśli polonistka czy bibliotekarka uznają, że “Zmierzch” zawiera kontrowersyjne treści, mogą oczywiście podzielić się tymi obawami z młodzieżą – mówi siostra Filipczak.

Natomiast Agnieszka Filak, polonistka z katowickiego Gimnazjum nr 10, która w piątek wraz z samorządem uczniowskim organizuje szkolny konkurs wiedzy o “Zmierzchu”, uważa, że kto krytykuje książkę, musiał nie zrozumieć jej treści. – Relacji Belli i wampira nie należy traktować dosłownie. To symbol miłości trudnej, sięgającej poza grób, podobnej do tej z “Wichrowych wzgórz” czy “Romea i Julii” – mówi. Jej zdaniem najważniejsze jest to, że młodzież w ogóle chce czytać książki i dyskutować o nich.

Źródło: Gazeta.pl

Czyżby Harry Potter doczekał się godnego następcy?

Boże, błogosław ateizm
Ameba

Komentarze
  1. Flądra pisze:

    Mogą stać się łatwymi ofiarami sekt wampirycznych.

    haha
    to są takie ? :D

    • Stołek pisze:

      Są, są. Czasami nawet, przed takimi sektami drżą całe miasta, które są w stanie podjąć dość nietypowe środki, by się przed nimi chronić ;)

  2. grab-a pisze:

    jak dla mnie to i jednym (fanom Zmierzchu) i drugim (fanom Jezusa) brakuje inteligencji.

  3. I wyjaśnia: w “Zmierzchu” świat jest wywrócony do góry nogami, a autorka kreuje demona na bohatera pozytywnego. Nic dziwnego, że dziewczętom, które naczytają się takich bzdur, trudno później odróżnić dobro od zła. Mogą stać się łatwymi ofiarami sekt wampirycznych.

    Primo, to ktoś tu ma znacznie większe kłopoty z rozróżnianiem: rzeczywistości od fikcji literackiej.

  4. telemach pisze:

    “Czy wypada, by nastolatka kochała się w wampirze? ”

    A jak wampir jest praktykującym katolikiem, to można?

  5. Agon pisze:

    Ciekawa sprawa, że zawsze jak Kościół ostrzega przed czytaniem jakiejś książki, to odnosi to przeciwny skutek.

    “A jak wampir jest praktykującym katolikiem, to można?”
    Myślę, że raczej nie wypada. Katolickie wampiry, czyli takie istoty, które czerpią zyski z praktyk religijnych i nie dają nic w zamian, podobno nie powinny wchodzić w związki. ;P

  6. Marcin pisze:

    Katolicy po prostu przeginają. Nie mają już przeciwko komu walczyć, więc obierają dość dziwne punkty zaczepienia. Kiedyś był komunizm, a teraz państwo nie walczy już przeciwko kościołowi i ten by nie przetrwał, gdyby się czegoś nie czepiał. Sam nie jestem fanem “Zmierzchu” i kontynuacji, ale uważam, że jak ktoś chce to czytać, to niech to robi.

    A w demonach można się kochać? ;)

    • Ankaa pisze:

      “A w demonach można się kochać? ;)”

      Jeśli jakiś jest przystojny – czemu nie? Na przykład taki “piekielnie dobry lokaj” Sebastian Michaelis ma w internecie pełno fanek, wystarczy tylko poszukać :P

      Jego by się pewnie jeszcze bardziej czepiali, gdyż po jakimś czasie w anime pojawia się czarny charakter, który jest aniołem… Strzeżcie się mocy ciemności! xD

      • g4spr0m pisze:

        W ogóle mam wrażenie, że obecnie najlepszy sposób na podryw dla wrażliwych, dobrodusznych chłopców to przebranie za anorektycznego mordercę. Ostre rysy twarzy wskazane ale w razie niedostatków estetycznych można liczyć na mniej wymagające panie.

  7. Marcelka pisze:

    Mówiąc krótko “o LOL”. Zacznijmy od tego, że w Sadze zmierzchu podobnie jak i w innych utworach występuje coś takiego jak fikcja literacka! Jak np. ostatnio na lekcjach polskiego przerabialiśmy np. Ballady (przykład Świteź) i ogólnie teksty zawierające części metafizyczne to jakoś nie słyszałam, żeby kościół miał jakieś “wąty” do tego. Jest przecież dużo książek z gatunku Science Fiction i książki S. Meyer można pod to podpiąć. Ogólnie jestem katoliczką i może nie jestem zakochana w Edwardzie Cullenie oraz jego rodzinie wampirów, ale zapewne można by uznać moją “duszę uczennicy” za godną nawracania xD. Może główny bohater sagi jest cytuję: świętoszkowaty, ale tak wykreowała go autorka i myślę, że miała do tego prawo. Zgadzam się co do wcześniejszych komentarzy i również uważam, że niektórym chyba zabrakło bynajmniej o krztynę inteligencji. Podzielam zdanie pani Agnieszki Filak która “uważa, że kto krytykuje książkę, musiał nie zrozumieć jej treści. – Relacji Belli i wampira nie należy traktować dosłownie. To symbol miłości trudnej, sięgającej poza grób, podobnej do tej z “Wichrowych wzgórz” czy “Romea i Julii”” Nie wszystko należy odbierać dosłownie. !!!

    • Ameba28 pisze:

      Jest przecież dużo książek z gatunku Science Fiction i książki S. Meyer można pod to podpiąć.

      Ze wszystkim się zgodzę, ale ten fragment… Takie książki to nie s.f., tylko fantasy. Fantastykę, jako dziedzinę literatury dzielimy na science fiction (dzieje się głównie w przyszłości), fantasy (najczęściej dzieje się w alternatywnej przeszłości, ewentualnie zmienionej teraźniejszości, wypełnionej istotami z mitologii i folkloru) oraz horror (czas może być różny – cechą spajającą jest obecność istoty, zdarzenia lub jakiejkolwiek innej formy zagrożenia życia bohatera, innych postaci, lub nawet całej ludzkości, przy czym zagrożenie to, z punktu widzenia rzeczywistości, musi być nierealne – tym się różni od thrillera).

      • Marcelka pisze:

        Ok :) Dzięki za poprawienie :) Nie znam się na tym ale tak mi się skojarzyło . xD
        Kiedyś na religii tak mi wpadło do głowy Patrzcie skoro obecna postać człowieka to wyewoluowana małpa (teoria Darwina), a Bóg stworzył Adama(człowieka) na swoje podobieństwo to czy oznacza to że Jezus był/jest małpą??

  8. Kannil pisze:

    Ja wierzę w Jezusa.Czemu mam słuchać jakiegoś ks.Powtarzam ja wieże w Jezusa i nie będę słuchać jakiegoś tam księdza.Kościół ostatnio sobie za dużo pozwala miesza się w politykę i w ogóle.Np. Rydzyk to jest śmiech na sali ,aż szkoda się wypowiadać.

  9. Anonim pisze:

    ja jestem fanka zmierzchu .w książce zmierzch chodzi o miłosć.ja wiesze w boga i nie mam zamiaru wstępować do zadnej sekty jeśli wogóle coś takiego jest.moim zdaniem lady gaga to ktos kto daje zły przykład młodziezy a szczególnie jej teledysk alejandro.Zgadzam się z panią Agnieszką Filak chociaz może troche jeste prawdy w tym co mówi ksiadz bo nie którwe fanki przesadzają .

    • Ameba28 pisze:

      Nie wiem, czy wyciągasz jakieś wnioski z tego, co czytasz, ale my się tu raczej śmiejemy z tych książy, którzy tak stwierdzili i boją się fikcyjnej książki.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s