Chciałbym wam przybliżyć postać Edwarda Currenta. To człowiek obdarzony wyjątkowo ironicznym poczuciem humoru, które mnie jednak odpowiada. W filmach, które zamieszcza na swoim kanale youtube sprawia wrażenie osoby głęboko wierzącej, która stara się nawrócić zaślepionych niewiarą ateistów. Czyni to z mistrzowską wprost ironią, nie okazując ani przez moment rozbawienia, a wręcz odwrotnie – wydaje się ślepo wierzyć w to, co mówi.
Poniżej mała próbka jego możliwości.
Szach i mat, ateiści!
I na koniec perełka:
Boże, błogosław ateizm
Ameba







Nieźle mu to wyszło, tylko po co to robi? Lepiej nie robić sobie jaj z wierzących. Jak wierzą to ich sprawa. Dopóki nie zaczną uporczywie nawracać to nie ma sensu wyśmiewanie ich.
Że też chciało mu się robić te wszystkie filmiki.
no i go zawiesili w wersji PL
“Nieźle mu to wyszło, tylko po co to robi? Lepiej nie robić sobie jaj z wierzących. Jak wierzą to ich sprawa. Dopóki nie zaczną uporczywie nawracać to nie ma sensu wyśmiewanie ich.”
Masz rację. To co robi ten facet, to typowe marnowanie czasu.
Zachowuje się głupio, a przez to co robi mogą powstać konflikty pomiędzy chrześcijanami, a ateistami.
Nie rozumiem jaki sens mają te wszystkie śmiechy-chichy wokół wierzących.
Po co ich prowokować, skoro można żyć z nimi w zgodzie.
[...] I co Wy na to, droga ateistyczna społeczności? Szach i mat, ateiści! [...]