Wpływowy muzułmański uczony ogłosi w Londynie potępienie globalnego terroryzmu i zamachów samobójczych – donosi BBC. Doktor Tarik al-Qadri w swojej 600-stronicowej fatwie potępia brutalną ideologię Al-Kaidy dowodząc, że stoi ona w opozycji do islamu i Koranu.
Uczony, który cieszy się rosnącą popularnością na Wyspach i jest jednym z głównych muzułmańskich autorytetów w Pakistanie, w swoim dokumencie nazywa Al-Kaidę “starym złem pod nową nazwą” – donosi BBC. Wedł al-Qadriego islam absolutnie zakazuje zabijania cywilów i zamachów samobójczych.
Wiele podobnych głosów słychać w islamie już od lat, jednak – co podkreśla w swojej relacji BBC – żaden z nich nie miał siły takiej, jak potężna fatwa Pakistańczyka rozpoznawalnego przez wielu muzułmanów na całym świecie.
Według jego uczniów dokument rozbraja punkt po punkcie argumenty używane przez tych, którzy zajmują się rekrutowaniem w szeregi terrorystów. Fatwa wyjaśnia też, że samobójcy-terroryści wcale nie napotkają po śmierci raju, co jest jedną z kluczowych obietnic, jakie składają w swoich propagandowych tworach działacze Al-Kaidy i innych ugrupowań.
- Ta fatwa zrodzi wątpliwości w umysłach przyszłych terrorystów-samobójców. Grupy ekstremistyczne rekrutują młodzież piorąc im mózgi, obiecując pewną nagrodę w życiu pozagrobowym. Fata doktora Qadriego odbiera ten kluczowy argument – mówi rzecznik Minhaj-ul-Quran, międzynarodowej organizacji której przewodzi al-Qadri.
Minhaj-ul-Quran to założona przez al-Qadriego organizacja, która zajmuje się edukacją młodych muzułmanów w Wielkiej Brytanii. Współpracuje także z instytucjami zarówno rządowymi, jak i pozarządowymi, zajmującymi się kontrterroryzmem – zarówno specsłużbami i policją, jak i szkołami i innymi instytucjami edukacyjnymi. Zrzesza dziesięć dużych lokalnych muzułmańskich społeczności. Statutowo zajmuje się przeciwdziałaniem ekstremizmowi.
Źródło: Gazeta.pl
Nikt nie spodziewał się Hiszpańskiej Inkwizycji!
Boże, błogosław ateizm
Ameba







Bardzo mile ze oglosi cos tak rozsadnego, jednak obawiam sie na wiele sie to nie zda.
Wystarczy wziac do reki Koran i poczytac, jak Mohamed radzi wyzynac niewiernych, i jak mila allahowi jest dzihad…i ile hurys czeka po smierci “bohatera” ktory wysadzil sie w akcie samobojczym jako czesci swietej wojny z niewiernymi.
Tu trzebaby chyba na nowo zinterpretowac Koran – podobnie, jak zrobiono to z Biblia, i nie traktowac tych pism doslownie.
Tak, już widzę, jak potencjalny terrorysta zapoznaje się ze 600 stronicowym tekstem… Powinien doktorek pomyśleć i wydać wersje kieszonkową…
pinol:
i tu sie mylisz. czescia szkolenia ekstremistow islamskich jest po pierwsze czytanie Koranu a po drugie fatw i tekstow imamow.
Inna sprawa, ze to pranie mozgu, ktore ma miejsce przed akcja samobojcza jest skierowane w dokladnie przeciwna strone.
no ale, jesli przynajmniej iles tam muzulmanow go wyslucha i dlatego nie przystapi do ruchow terrorystycznych, to i tak dobrze.
Zawsze to coś dobrego. Cieszmy się, że nie wszyscy muzułmanie to fanatycy.
Dokładnie. Należy się cieszyć z tego, że ktoś się sprzeciwia. To zawsze “ten pierwszy głos”, sam w sobie bez wielkiej mocy sprawczej, ale za którym podążą kolejne głosy. Zwłaszcza wtedy, gdy “zgniły konsumpcjonizm Zachodu” zacznie okazywać się dość atrakcyjny :-)