Wpis zaczerpnięty z blogu „Room 303″, prowadzonego przez Patryka Zawadzkiego.
Ostatnio mam tendencję do robienia przeklejek z cudzych blogów ;) (NIE BĘDZIESZ MIAŁ BLOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ!)
[Tytuł został zmieniony.]
— W jakiego koloru butach lubisz jeździć na nartach?
— Nie jeżdżę na nartach.
— Głupi jesteś? Pytałam o kolor!
Bez sensu, prawda? A może tak:
— Jakiego jesteś wyznania?
— Jestem ateistą.
— To niemożliwe, każdy w coś wierzy!
Brzmi znajomo? Jeśli oczekujesz od innych, że będą tolerować przeróżne historie o kosmicznym zombie, który jednocześnie jest własnym ojcem i swoim niewidzialnym przyjacielem, dał się sfragować, zrespawnował i codziennie z tobą czatuje, zrozum, że kogoś innego może to interesować tyle, co wampiry i wilkołaki.
Religie, nawracania, dżihady — wielki konwent, na którym spotkali się najbardziej oddani fani Batmana i Supermana. Kto jest potężniejszy? Który by wygrał? Tak właśnie to wygląda z boku. A mimo to nie każę ci palić kościołów, synagog i meczetów. Niektórzy potrzebują w coś wierzyć, więc jeśli lubisz narty, to baw się dobrze.
Pamiętaj tylko o jednym: tak jak niejeżdżenie na nartach nie jest kolorem, tak ateizm nie jest religią. A skoro nie jest, to przestań mnie namawiać na jej zmianę.
Źródło: Room 303
Może nieco zbyt dosadnie, ale to i tak ciekawe, trafne porównanie.
Boże, błogosław ateizm
Ameba








Po prostu genialne!!! xD
http://scottklarr.com/media/atheism/motivationalPosters/atheism_motivational_poster_14.jpg
http://tiny.pl/hxcmv – „Atheism Is Not a Religion”
http://tiny.pl/hxcmb – „Bold is not a hair color”, „Not collecting stamps is not a hobby” (video)
Oj Stołku, Stołku… Druga z tych pozycji jest (pośrednio lub bezpośrednio) znana w naszym ateistycznym półświatku ;) Chodziło mi o dosyć innowacyjne ujęcie go przez Patryka Zawadzkiego.
„Krąg Wzajemnej Adoracji” się odezwał ;]
*dosadnie chyba miało być, zamiast „dostanie” na końcu:)
Faktycznie. Już poprawiam. Dzięki za zwrócenie mi uwagi.