Pontyfikalna Akademia Nauk organizuje konferencję naukową dotyczącą astrobiologii. Wezmą w niej udział naukowcy oraz duchowni. Organizacja takiego spotkania oznacza, że Watykan akceptuje możliwość istnienia życia poza Ziemią.
- Tak, jak na Ziemi istnieje wiele organizmów, może też istnieć stworzone przez Boga życie, również inteligentne, poza nią. To nie stoi w sprzeczności z naszą wiarą, gdyż nie możemy ograniczać bożej wolności tworzenia – mówi jezuita, ojciec Jose Funes, astronom z Obserwatorium Watykańskiego.
Byłoby to wyzwanie
Jednak odkrycie inteligentnych istot poza Ziemią byłoby olbrzymim wyzwaniem dla teologii chrześcijańskiej. Pamiętajmy bowiem, że Jezus przybył na Ziemię, by zbawić ludzi, a nie żadne inne stworzenia. Trudno byłoby zatem z jednej strony przyjąć istnienie istot równie inteligentnych jak ludzie, a z drugiej odmawiać im zbawienia.
Życie o innej biochemii
Podczas wspomnianej konferencji naukowcy omówią najnowsze odkrycia astronomiczne, będą rozmawiali o geologicznych dowodach wczesnego rozwoju życia na Ziemi. Uczestnicy zaprezentują poglądy na jego pojawienie się na naszej planecie oraz będą rozważali, czy mogą istnieć formy życia o innej biochemii niż znana na Ziemi.
Źródło: Interia.pl
Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu – najpierw znajdźmy coś godnego nawrócenia, a dopiero później zastanawiajmy się jak tego dokonać.
Przypomina mi się “Podróż Dwudziesta Druga” z “Dzienników Gwiazdowych” Stanisława Lema, którą zresztą Stołek zamieścił już na naszym blogu jakiś czas temu.
Boże, błogosław ateizm
Ameba








[...] ostatnio składa mi się tak astrobiologicznie [...]
Tak, dziadka Lema nikt nie przebije, bardziej wykpić już się nie da. :)
“Pamiętajmy bowiem, że Jezus przybył na Ziemię, by zbawić ludzi, a nie żadne inne stworzenia. ”
Ależ to proste. Obcy być może nie popełnili grzechu pierworodnego, nie obrazili bozi więc nie potrzebują zbawienia. Będą wiec istotami wyższymi nie tylko technologicznie ale i moralnie :-)
A poza tym skąd wiadomo, że Jezus po odwaleniu fuchy na Ziemi nie poleciał na inne planety? I tam też założył kółko rybackie, tylko statut im nadał inny.
Cale spektrum możliwości, ale każda równie niewygodna dla KK :-)
Bardzo ciekawe rozważania na ten temat ma Jacek Dukaj, które rozpisał w jednym ze swoich opowiadań “In partibus infidelium”.
Polecam, bardzo fajne :D