Jak wygląda proces modlitwy za pośrednictwem świętego?

Posted: 19 Kwiecień 2010 by smalu in Religia
Tagi: , , ,

Zapewne wielu z was zastanawia się, jak może wyglądać schemat blokowy przedstawiający przebieg jednej ze szczególnie skutecznych rodzajów modlitw – modlitwy za wstawiennictwem patronów. Przygotowałem odpowiedni diagram uwzględniający dogmat o Trójcy Świętej oraz zapisy Ewangelii.

Wykres wygląda następująco (przepraszam za brak polskich liter, ale narzędzie użyte do stworzenia wykresu – lovelycharts.com – ich nie obsługuje):

Dlaczego właśnie tak? A więc, zgodnie z szóstym wersetem czternastego rozdziału Ewangelii wg. św. Jana:

Jezus jest jedyną drogą do Ojca. Nie dojdziesz do Boga sam o własnych siłach. Cała twoja droga do Ojca dokonuje się „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”

Będąc jednocześnie w Chrystusie oraz modląc się z nim do niego prosimy o wstawiennictwo naszego wybranego patrona, przy czym warto zaznaczyć, iż największą moc posiada Maryja. Na podstronie serwisu jezuici.pl zostało to ładnie wytłumaczone:

Dlaczego modlitwa Matki Bożej posiada wielką moc?
Moc modlitwy odpowiada sile łaski Ducha Świętego. Maryja jest pełna łaski, zjednoczona z Duchem Świętym w sposób uprzywilejowany.

Idąc dalej, każdy z patronów współpracuje z Duchem Świętym (oczywiście – Maryja robi to w największym stopniu). Owocem tej współpracy jest przekierowanie modlitwy o zwiększonej sile do Boga Ojca, który to kooperuje z Duchem Świętym i Chrystusem w ramach związku zwanego Trójcą Świętą.

Prawda, że proste?

Komentarze
  1. kazuista pisze:

    Wspaniałe. Szkoda tylko, że wyznawcy sekty której to dotyczy, tego nie przeczytają, a nawet po ewentualnym przeczytaniu nie zrozumieją jaki kit sobie dali wcisnąć.

    Niestety fakt, że religie jeszcze w ogóle istnieją w XXI wieku nie świadczy najlepiej o kolektywnej inteligencji ludzkości. Czasami trudno pojąć, czemu każdy osobnik ludzki nosi dumne miano Homo Sapiens…

  2. śmieszny pisze:

    Patroni w religii katolickiej są podobni do tych bogów greckich, gdzie każdy odpowiadał za co innego. Po co Bogu święci i aniołowie skoro sam może wszystko załatwić?

  3. Przemysław z Krakowa pisze:

    Śmeszny ma rację – ja nazywam Chrześcijaństwo “religią monoteistyczną na siłę”.
    Nazywa się monoteistyczną i upiera się, że nią jest, a faktycznie ma strukturę piramidy jak w Grecji:
    1. “Trójca Święta” = 3 Bogów (Zeus, Hades, Posejdon),
    2. Maryja lekko z boku, podobnie, jak Hera i/lub Atena,
    3. Święci = Bogowie Olimpiscy, wyspecjalizowani w rozmaitych dziedzinach,
    4. Błogosławieni = bóstwa i duchy lokalne, opiekujące się miastami i krajami.
    Struktura i funkcjonalności są, moim zdaniem, identyczne.
    Pozdrawiam.

    • Ameba28 pisze:

      A to mnie zaciekawiłeś. Faktycznie – pasowałoby.

    • Agon pisze:

      Katolicyzm ma wiele wspólnego z innymi religiami.
      Historia Chrystusa jest podobna do historii jakiegoś boga egipskiego.
      Ameba28 zna wiele takich powiązań. Może podzielisz się wiedzą?

    • iwo pisze:

      No tak, przypominam że kulturę europejską ukształtowała rownież cywilizacja grecka a jednym z filarów kultury europejskiej jest chrześcijaństwo właśnie. To logiczne że jedno o drugie się zazębia (w zasadzie nawet Islam jest podobny do Chrześcijaństwa). Nie rozumieją tego dewotki i fanatycy, reszta ma chyba w miare otwarte umysły na takie kwestie..

      • Ameba28 pisze:

        To chyba oczywiste, że islam jest podobny do chrześcijaństwa, skoro właśnie z chrześcijaństwa się częściowo wywodzi? W końcu to jedyna poza chrześcijaństwem religia, uznająca za swoją świętą księgę biblijny Nowy Testament.

        Wygląda to mniej więcej tak:
        judaizm – Stary Testament
        chrześcijaństwo – Stary Testament + Nowy Testament
        szyityzm – Stary Testament + Nowy Testament + Koran
        sunnityzm – Stary Testament + Nowy Testament + Koran + Sunna

  4. tamok pisze:

    Nie do końca się zgodzę z tym schematem – według mnie jest niepotrzebnie skomplikowany – można go uprościć.
    Mamy tu osobę modląca się czyli Inicjatora który domaga się dostępu do zasobów Procesora, czyli boga. Ma do tego kilka dróg w zależności od wymagań. Za każdym razem musi korzystać z interfejsu Jezus – ma trzy możliwości – defaultowo – via Jezus – Procesor – Akcja Standradowa – wtedy żądanie dostępu ma nie za wysoki priorytet (3).
    Inicjator ma też możliwość skorzystania z Szybkiej Ścieżki Dostępowej zwanej interfejsem Maryja – wtedy żądanie zasobów ma priorytet 0, ale jemu też towarzyszy Standarowa Akcja i Standarowe przydzielenie zasobów. (Inicjator – Jezus – Maryja – Procesor – Akcja Stanardowa/Prio 0).
    Jeśli Inicjator ma specyficzne żądanie może użyć jednego z wyspecjalizowanych plug-inów zwanych Interfejsem Patron. Wtedy żądanie ma wyższy priorytet 1 albo 2 i Akcja jest zgodna ze specyfikacją interfejsu Patrona.
    W praktyce wyglądać powinno to tak:
    Sytuacja – nie mogę znaleźć klucza, jestem nieszczęśliwy.
    Żądanie przez interfejs Jesus – sprowadza standardową akcję wyszukiwania – znajduję coś innego lub inny klucz, Bóg pomógł, nie jestem nieszczęśliwy, sukces.
    Żądanie przez interfejs Maryja – output w postaci standardowego działania – poczucie że, Bóg tak chciał, to znak, jestem szczęśliwy, czuję obecność i opiekę, zaprzestają poszukiwań lub wysyłania żądań, sukces.
    Żądanie przez interfejs św. Antoni – otrzymuję doładowanie +100 do zdolności “wyszukiwanie”, znajduję klucz i jestem szczęśliwy, sukces.
    Tak to mniej więcej powinno wyglądać, ale nie czytałem dokumentacji, i nie wiem, jaka jest procedura w przypadku błędnego użycia interfejsu i jaki czas Procesor ma na realizację żądań zasobów, ale pewnie jak zwykle autorzy specyfikacji zapominają o worst-case-scenario – czyli Procesor odrzuca żądanie dostępu do zasobów, albo interfejs błędnie interpretuje żądanie przydzielenia zasobów.

  5. wierzący naprawdę baardzo głęboko pisze:

    wiara w świętych (modlitwy do nich etc.) to jeden z najciekawszych przykładów totemizmu dzisiaj – rodzaj ‘dowodu’, że idealny, wszechmogący Bóg jest czymś zbyt abstrakcyjnym dla roli ‘usensowniacza’ codziennej praktyki życiowej (nie obrażając nikogo) ‘starych bab i dewotów’. To samo dotyczy roli kapliczek, ołtarzyków, różańców, krzyżyków, medalików, wody święconej i całej plejady ‘cudownych przedmiotów’ (matki boskiej-butelki z korkiem na głowie nie wyłączając).
    Symbol nie wystarczy, trzeba boskość sprowadzić na ziemię i przykuć do materii, w której stara baba i dewota mogą siebie rozpoznać. To zjawisko rozpoznał już Hegel.

  6. [...] świętych w wierze katolickiej. Jak słusznie zauważyli czytelnicy w komentarzach do mojego poprzedniego wpisu, kwestia obecności, rolii i kultu świętych w katolicyźmie jest dość zagmatwana. Z jednej [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Gravatar
WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s