Dawno już nie tworzyłem żadnego ambitnego wpisu. Stwierdziłem, że już czas się za to zabrać. Tak oto powstał poniższy tekst.
W czasach dużego zainteresowania mitologią nordycką i celtycką (wywołanego zapewne dziełami Tolkiena, które ostatnio stają się coraz to popularniejsze i znajdują wielu naśladowców) postanowiłem “przeciwstawić się” temu prądowi i napisać co nieco na temat angelologii – mitologii religii abrahamowych, którą interesuję się już od dłuższego czasu.
W dzisiejszym odcinku ogólna rozpiska hierarchii chórów anielskich. Jeżeli spodoba się wam – napiszcie o tym w komentarzach, a rozwinę temat.
Chóry anielskie dzielą się na trzy triady oraz Ptactwo Niebieskie, podrzędne względem pozostałych aniołów, będące w zasadzie pewnego rodzaju stadium pośrednim pomiędzy aniołami, a istotami niższymi. Od najważniejszych do najmniej znaczących bytów w Niebie, hierarchia wygląda tak:
Triada pierwsza: „dworzanie Pana”
Serafini
Funkcja: śpiewają nieustanny hymn chwały bożej
Wygląd: w całości zbudowani z bezdymnego ognia – posiadają trzy pary skrzydeł, z których najniższa para chroni nogi, wyższa służy do latania, najwyższa osłania ich cztery twarze
Cechy charakterystyczne: żaden z nich nigdy nie był posłańcem, bo ich wygląd mógłby niepotrzebnie przerażać ludzi, widział je tylko Mojżesz, kiedy Bóg ukazał mu swoją salę tronową; mają prawo stale przebywać przy Białym Tronie (na którym zasiada JHWH), w przeciwieństwie do pozostałych istot, które by przebywać w obliczu Boga muszą zostać wcześniej przez niego wezwane
Cherubini
Funkcja: zarządcy świata materialnego; nazywane też Zwierzętami lub Bestiami Pana
Wygląd: potężne istoty o ludzkich twarzach, tułowiach wołu, sile i posturze lwa, trzech parach orlich skrzydeł, „dokoła i wewnątrz są pełne oczu” (Ap 4: 8)
Cechy charakterystyczne: to właśnie z nich w większości złożone jest wojsko anielskie
Trony
Funkcja: strzegą Białego Tronu; są jednocześnie żywymi istotami – aniołami, jak i machinami bojowymi
Wygląd: działają w dwóch trybach – „zwykłym” jako koła pokryte ogromną ilością oczu oraz „bojowym” jako kule ognia
Cechy charakterystyczne: zdolność przeistaczania się
Triada druga – „zarządcy Pańscy”
Panowania
Funkcja: boży urzędnicy – przekazują rozkazy boże aniołom niższych chórów
Wygląd: niepewny – żaden z aniołów tego chóru nigdy nie objawił się człowiekowi
Cechy charakterystyczne: świecą błękitnym światłem
Moce
Funkcja: boży dozorcy – zajmują się pilnowaniem, żeby wszystkie zadania wyznaczone przez JHWH zostały należycie wykonane
Wygląd: wyglądają jak stereotyp anioła – postaci o kształcie ludzi, chociaż od nich większe, z jedną parą białych skrzydeł na plechach
Cechy charakterystyczne: ubierane w zielone szaty i wawrzynowe laury na głowach, w zależności od tego nad jakim zadaniem sprawują pieczę, posiadają również pancerz i hełm lub noszą przy sobie lancę, tarczę bądź proporzec z białym krzyżem na czerwonym polu.
Władze
Funkcja: rodzaj boskiej policji – poskramiają zbiegłe z Otchłani demony
Wygląd: postaci o kształcie ludzi, chociaż od nich większe, z jedną parą białych skrzydeł na plechach
Cechy charakterystyczne: zawsze mają przy sobie buławy, potrafią czynić pomniejsze cuda
Triada trzecia: „wykonawcy Bożych rozkazów”
Zwierzchności
Funkcja: na polecenie JHWH kierują ludzkim losem, w tym całymi narodami i państwami
Wygląd: postaci o kształcie ludzi, chociaż od nich większe, z jedną parą białych skrzydeł na plechach
Cechy charakterystyczne: noszą zielone płaszcze i korony( nadane im przez JHWH i prawdopodobnie zbudowane ze światła)
Archaniołowie
Funkcja: podoficerowie anielskiej armii, stoją na czele hufców anielskich; siedmiu z nich za swoje zasługi otrzymało zaszczyt bycia aniołami Bożej Obecności – są to Rafael (“Bóg uzdrawia”, Pan Uzdroweń), Gabriel („mąż Boży”, Pan Objawień), Michael (“któż jak Bóg”, Pan Zastępów), Uriel („światło Boga”, Pan Wiedzy), Sariel („Boży rozkaz”, Pan Śmierci), Raguel („przyjaciel Boga”, Pan Sprawiedliwości [dokonuje zemsty na nieposłusznych dostojnikach Nieba]) i Jeremial („miłosierdzie Boże”, Pan Przyszłości [zna całą przyszłość i na rozkaz JHWH objawia ją konkretnym osobom]) , a przed Buntem także Jaldabaot („Boży architekt”; to on zawiadywał budową Wszechświata, po Stworzeniu postanowił zbudować swój własny Wszechświat, w którym sam byłby bogiem; za pychę został strącony do Otchłani), Samael („jad Boga”, wcześniej Sa’ael – „boski oskarżyciel” [miał być oskarżycielem na Sądzie Ostatecznym]; rzucił się na JHWH z mieczem, gdy ten nakazał mu – jak i reszcie stworzenia – pokłonić się człowiekowi; za pychę Bóg zmienił mu imię, a on sam został strącony do Otchłani) i Lucyfer („niosący Światło”; najwyższy z aniołów – wzniecił Bunt [stłumiony przez wojska anielskie na czele z Michaelem], mający na celu obalenie JHWH, ponieważ uważał się za doskonalszego od niego i bardziej godnego pozycji Boga; za pychę strącony do Otchłani).
Wygląd: postaci o kształcie ludzi, chociaż od nich większe, z jedną parą białych skrzydeł na plechach
Cechy charakterystyczne: zawsze chodzą ubrani w zbroje, ponadto aniołowie Bożej Obecności mają prawo stawać przed JHWH kiedy tylko mają na to ochotę
Aniołowie stróże
Funkcja: opiekują się konkretnymi ludźmi
Wygląd: postaci o kształcie ludzi, chociaż od nich większe, z jedną parą białych skrzydeł na plechach
Cechy charakterystyczne: każdy anioł stróż jest podobny do osoby, którą chroni
———————————————————————————————————————
Ptactwo Niebieskie
Funkcja: stworzenia pośrednie pomiędzy pełnoprawnymi aniołami, a niższymi istotami; usługują innym aniołom, opiekują się różnymi elementami przyrody, w raju usługiwali pierwszym ludziom…
Wygląd: postaci podobne do ludzi, o szarych, drobnych skrzydłach i rachitycznej posturze
Cechy charakterystyczne: szare lub brudnobiałe szaty
Jeżeli Wam się spodobało, napiszcie o tym w komentarzu, a zmieszczę kolejne odcinki.
Jeżeli ktoś zauważył jakiś błąd – również niech o tym napisze, a ja go poprawię.
Boże, błogosław ateizm
Ameba







Moja koleżanka jest katoliczką i wierzy w anioła stróża, a inna też jest katoliczką i w niego nie wierzy (uważa, że Bóg nie potrzebuje pomocników).
Ja na szczęście nie mam z tym problemu bo nie wierzę ani w Boga, ani w aniołów.
Ciekawe…
Ale już kiedyś o tym czytałem. I zawsze myślałem, ze to coś na styl “Żydowskich legend” itp. i że oficjalnie KK nie dzieli aniołów na kręgi i tego typu rzeczy, dopóki moja córka, która chodzi na religię (to nie moja wina! Protestowałem, ale zostałem przegłosowany!) nie dostała za zadanie domowe nauczenia się na pamięć tych wszystkich bajek. Przejrzałem jej zeszyt i z tego co tam przeczytałem, wywnioskowałem, że KK oficjalnie popiera historyjkę z podziałem aniołów.
Możesz dodać: historyjka o aniołach została wymyślona w Średniowieczu (jak większość niewiarygodnych katolickich bajek), anioły dzieli się na kręgi, anioły to “byt duchowy”.
Jest jeszcze grupa Aniołów o nazwie “Cnoty” którym przypisuje się czynienie cudów .
Z tego co wiem “Cnota” jest czymś w rodzaju funkcji, czy też zawodu, a nie poziomem w hierarchii anielskiej. Podobnie jak np. Archont, Anioł Miecza, Szał, Parasim, Anioł Lata itd.
sprawdź tu http://www.italia-italia.info/017_angeli.htm
Domyślam się, że chodzi ci o ten fragment:
Najwidoczniej stosowałem inne nazewnictwo, bo:
1. “trzy hierarchie po trzy chóry” znam jako “trzy triady po trzy chóry”
2. “panowania, cnoty, potęgi” określiłem jako “Panowania, Moce, Władze”
3. “książęta, archanioły, anioły” zapisałem jako “Zwierzchności, Archaniołowie, Aniołowie Stróże”
4. wymieniłem ponadto Ptactwo Niebieskie
Angelologia, jak to mitologie mają w zwyczaju jest dynamiczna, a nie stała, wciąż pojawiają się nowe mity i kolejne podziały istot nadprzyrodzonych. Pseudo-Dionizy tworzył w V wieku, czyli ok. półtora tysiąclecia temu. Trochę się przez ten czas zmieniło ;) Chociaż to prawda – on pierwszy rozpisał hierarchię anielską, opierając się przy tym na podaniach, legendach i różnego rodzaju apokryfach.
Powinienem napisać: “Czasami anioły dzieli się na kręgi” . Nie wiem jak dokładnie.
A gdzież się zapodział sławetny Metatron? ;)
Metatron jest najwyższym aniołem, poza hierarchią. Na polecenie JHWH wyśpiewuje Pieśń Życia, z której powstają nowi aniołowie. Czyli jest czymś w rodzaju anioła-rodzica.
Trudno znaleźć jakieś informacje o Jaldabaocie, przynajmniej na początku Google; może warto dookreślić wg której tradycji spis imion? Bo są rozbieżności, wg tego – http://anioly.4ju.biz/aniol/jaldabaot.php – niektórzy utożsamiają Jaldabaota z Michałem, wtedy wykluczone, by był upadłym. W tej złej Wiki jedyne co wspominają że gnostycy żydowscy utożsamiają go z Samaelem.
Także prosiłbym ;) o jakieś informacje szersze o ptactwie niebieskim, w Piśmie Świętym z tych cytatów które znam chodzi po prostu o ptaki.
Z tego co czytałem Samael i Lucyfer byli jednymi z “najwyżej postawionych” w duchowej rzeczywistości, ale nie dam sobie głowy uciąć.
Sama notka przyjemna w lekturze :).
Pozdrawiam.
Jaldabaot o którym piszę pełnił funkcję Demiurga. Wszelkie odniesienia do Michaela możesz spokojnie odrzucić, ponieważ biorą się one z prostego przeinaczenia. W kanonie Biblii przyjętym przez Kościół [wówczas jeszcze] Chrześcijański jedyną postacią, która jest bezpośrednio określana jako archanioł, jest właśnie Michał (Jud 1,9). Toteż pierwsi angelologowie chrześcijańscy uznali słowa “archanioł” i “Mika’el” za coś w rodzaju dwóch określeń tej samej funkcji. Natomiast ich następcy rozdzielali już te dwa elementy wiedząc (tak jak angelolodzy niechrześcijańscy), że Michał jest tylko jednym z wielu archaniołów. Jednak dawny podział pozostał, więc cechy niektórych innych z archaniołów ‘z rozpędu’ przypisywano Michałowi.
Podany przeze mnie spis imion Obecności Bożych wywodzi się z etiopskiej wersji Księgi Henocha.
Ptactwo Niebieskie to inaczej Aniołowie Służebni. Wybrałem jednak tę drugą wersję, bo nie są oni do końca aniołami, a czymś podrzędnym względem nich.
Z aniołami jest dokładnie jak z patronami. Po co Bogu pomoc, skoro jest doskonały? Tyle istot oprócz Boga opiekuje się ludźmi, to mi wygląda raczej na politeizm jakiś.
Zresztą już był podobny temat i tam o tym pisałem:
http://boskiateista.pl/2010/04/19/jak-wyglada-proces-modlitwy-za-posrednictwem-swietego/
Bosssskie, wygląda jak opis nowej rasy do Starcrafta :)
Napisz jeszcze coś o uzbrojeniu i metodach walki, bo to dość bojowo nastawione towarzystwo, przeciw komu, buntownikom kaprala Lucyfera?
Proszę też o porządek w nazewnictwie – imię Lucyfer jest jakby z innej bajki. Fajnie jakbyś dodał hebrajskie nazwy tych chórów. No i prosi się dla symetrii o opis diabołów
Faktycznie można grę niezłą z tego zrobić. Fajna strategia w klimacie fantasy mogłaby wyjść.
Według gnozy Zastępy Anielskie (czyli boża armia) miała bronić świat przed odbiciem JHWH, Antykreatorem. W międzyczasie miał miejsce Bunt, toteż nastąpiła wojna domowa i jedni aniołowie walczyli przeciw innym.
Dlaczego tak sądzisz? Był jednym z Bożych Obecności – najwyższych aniołów, zanim się zbuntował.
Nie wiem, czy wszyscy znają, więc na wszelki wypadek ośmielę się zainteresowanym życiem codziennym aniołów polecić „Obrońców królestwa” i „Siewcę wiatru” Mai Lidii Kossakowskiej.
Do którejś z nich dołączony jest leksykonik angelologiczny, który świetnie uzupełni tę blogonotkę.
@tamok: IMO u diabołów nie może być sztywnej hierarchii; w niebiesiech rządzi arystokracja z bożej łaski, której z definicji brakuje aniołom strąconym; a w piekle jest normalnie: kto się dorwie do władzy, ten se może porządzić ;)
@ameba28: też odbieram Lucyfera jako nietypowego; cała reszta archaniołów jest na -ol, czy -al, a tylko on jeden ma wyraźnie inną końcówkę; coś czuję, że to nie przypadek – ten jego bunt był od początku zaplanowany przez Szefa, na wypadek potrzeby okazania swej władzy. Biedny Lucio. Wrobili go!
PS. Skoro wygląd Panowań jest nieznany, to skąd wiadomo, że są niebieskie?
Faktycznie na końcu “Siewcy Wiatru” jest krótki leksykon, ale jest on rzeczywiście wyjątkowo krótki. Kossakowska dokonuje w tej książce pewnych skrótów i dodaje coś od siebie. Jednak to całkiem niezła książka na początek przygody z angelologią.
Jeśli chodzi o “Obrońców Królestwa”, to niestety, nie miałem okazji czytać, więc się nie wypowiem.
Hierarchii Otchłani nie znam tak dokładnie – będę musiał poszukać zanim napiszę wpis. Wiem jednak na pewno, że na szczycie stoi siedmiu Książąt Otchłani (odpowiednik niebiańskich siedmiu Obecności Bożych?) i są to na pewno Asmodeusz, Lucyfer, Samael, Baal i Adramelech. Pozostałych dwóch nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że są to Azazel i Belzebub.
Ta zasada zgadza się tylko w wypadku tych konkretnych aniołów (chociaż i to nie, Michael to w oryginale Mika’il). Piętnaście przykładów imion aniołów, które nie kończą się na “-ol” ani “-al”:
Metatron – “przyjaciel Boga”; najwyższy z aniołów, z jego pieśni powstają
nowi aniołowie
Abachta, Barbona, Bigta, Karkas, Bizta, Mehuman i Zeter – Panowie Zamętu; wodzowie Zastępów, służący bezpośrednio pod Michałem
Kirtabus – Pan Języka; zna wszystkie języki Ziemi i Nieba
Kolopatiron – Pan Więzienia; jeden ze strażników Otchłani
Kom – anioł, który objawił się Jozuemu, ale odmówił mu opisania Otchłani… właściwie tylko tyle o nim wiadomo
Haseha – jeden z Tronów
Hasmodaj – Pan Nocy, włada Księżycem
Atbah – jeden z Archontów
Duma – Pan Ciszy
Też mnie to zastanawiało. Nie wiadomo jak dokładnie wyglądają, wiadomo tylko, że promienieją błękitnym blaskiem.
Fa-Fik: “cała reszta archaniołów jest na -ol, czy -al”
Na -al się kończą aldehydy, a na -ol alkohole ;)
Ameba28 – a czy mógłbyś podać listę bibliografii w której są te wszystkie cuda opisane? Jaka cześć z tego jest w bibli? Co o aniolach mówi Islam i gdzie? Które z tych rzeczy są oficjalnie nauczane przez kościół i które dokumenty kongregacji wiary zawieraja te info. Temat jest ciekawy, mało o nim wiem i fajnie byloby zobaczyć kto i kiedy o tym pisał. Pozdro
Kościół Rzymskokatolicki uznaje jedynie wiarę w archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, aniołów stróżów i w podział hierarchii.
Angelologia opiera się natomiast na wszelkich przekazach o aniołach i innych duchach, ze wszystkich religiach abrachamowych, czyli chrześcijaństwa, islamu, judaizmu, gnostycyzmu, dżinizmu itd. poza tym także na herezjach, kabale i legendach.
W związku z tym sam rozumiesz, że bibliografia jest bardzo szeroka.
Nienawidzę Kossakowskiej. Takie to irytujące czytać o życiu codziennym aniołów. W ogóle skoro nie są ludźmi to czemu zachwoują się jak my?
Równie dobrze mogłabym przeczytać książkę o mafii – wyszłoby na to samo, tylko bez fantasy. W ogóle nie wiem jak trzeba być walniętą by tak fascynować się ich życiem. Równie ciekawe byłoby czytanie o życiu ras z WoW.
To taka dygresja była dotycząca jednego z komentarzy. Przepraszam, ale naprawdę nie lubię jej książek.
A co do notki.
Tak sobie czytam i czytam i skojarzyło mi się z Wyspą doktora Moreau.
Wiadomo, kto jest tym doktorem, nie?
Przesadzasz. To, że ty się tym nie interesujesz nie znaczy, że nikt nie ma prawa się interesować. Nie daje ci to również prawa do obrażania tych osób.
Zachowujesz się w ten sposób jak różnego rodzaju ortodoksi, starający się narzucić całemu swojemu otoczeniu Jedyny Słuszny Światopogląd.
“Równie dobrze mogłabym przeczytać książkę o mafii – wyszłoby na to samo, tylko bez fantasy.”
Masz rację. Fantasy to takie zwykłe opowiadanie + dziwne rzeczy.
Tylko po co pisać o takich rzeczach i wymyślać nie wiadomo co, skoro zamiast tego można skupić się na motywach postaci i rozwijać różne wątki poruszając ważne kwestie życiowe.
Nie twierdzę, że tego nie ma w fantasy ale to co czyni z takich opowiadań właśnie fantasy, jest według mnie niepotrzebne.
Niestety duża ilość takich lektur dowodzi, że społeczeństwo coraz bardziej dziecinnieje. Naprawdę trudno jest natrafić na jakąś normalną i ciekawą lekturę, zdecydowana większość książek w księgarniach to właśnie fantastyka (jakby mało tego było w grach komputerowych).
“Przepraszam, ale naprawdę nie lubię jej książek.”
Manul po co przepraszasz? Każdy ma prawo do własnego zdania, a to, że niby o gustach się nie dyskutuje to największa głupota o jakiej słyszałam. Można rozmawiać o wszystkim i koniec!
“Niestety duża ilość takich lektur dowodzi, że społeczeństwo coraz bardziej dziecinnieje.”
Ludzie czytający fantasy są według ciebie dziecinni?
Bo według mnie dziecinni są ci, którzy czepiają się pierdół i specjalnie doszukują się infantylizmu u innych by pokazać jak sami są bardzo dojrzali i poważni.
Oh, wiem, że przesadzam, ale Siewca Wiatru to strasznie wkurzająca książka. I nie twierdzę, że masz jej nienawidzić, wystarczy, że ja jej nienawidzę za kilka osób.
I mam prawo jej nienawidzić. Niech żyje wolność gustu!
A za obrażenie już przeprosiłam.
Wielu fanów fantasy to ateiści.
Osoby, które w nic nie wierzą też mają duchowe potrzeby i dlatego interesują się rzeczami nadnaturalnymi, a takie znajdują się w takich książkach i filmach.
Często zaczynają wierzyć w takie rzeczy np. niektórzy fani Harry’ego Pottera uwierzyli w magię i nawet zaczęli zakładać szkoły magii.
Ma to na celu zastąpić prawdziwą wiarę w Boga. Niestety takie rzeczy nie są w stanie wypełnić duchowej pustki i wiele osób pada ofiarą różnych sekt lub popełniają samobójstwa.
Rozwój fantasy to tylko dowód na to, że nie da się w nic nie wierzyć.
W wielu takich książkach występują anioły i demony, jest ukazana walka dobra ze złem ale to wszystko właśnie było wcześniej opisane w Piśmie Świętym. Nawet jeśli ktoś uważa, że w Biblii nie jest napisana Prawda, to powinien ją przeczytać, żeby zrozumieć o co chodzi w książkach fantasy.
To dobrze, że niewierzący szukają Prawdy, jednak powinniście krytycznie odnosić się do tego co znajduje się w popularnych książkach, żeby potem nie uprawiać czarów po przeczytaniu “Harry’ego Pottera”, nie szukać wampirów po lekturze “Zmierzchu” i nie mówić, że Pan Jezus miał dzieci z Marią Magdaleną po przeczytaniu “Kodu Leonarda da Vinci”.
Radzę zacząć duchowe poszukiwania od lektury Biblii. Jej nie można porównać z popularnymi książkami. Po wnikliwej lekturze przekonacie się, że w Piśmie Świętym jest zawarta cała prawda o życiu.
Pozdrawiam i życzę wam odnalezienia właściwej drogi.
Co prawda ateizm nie implikuje sceptycyzmu, ale jest z nim skorelowany. Czytanie książek fantasy nie ma związku z duchowymi poszukiwaniami, tak samo jak i czytanie książek SF.
Ze względów oczywistych ateista nie może zostać też wciągnięty do sekty, bo oznaczałoby to wiarę w jakieś bóstwo, podczas gdy ateizm to właśnie odrzucenie wiary w bóstwa. Nie – jak to próbujesz zasugerować – w boga katolickiego, tylko we wszystkich bogów wymyślonych dawnej, obecnie i zapewne w przyszłości.
A to ciekawe. Czy to znaczy, że Ty przeczytałaś całą Biblię? I nadal tak uważasz? W takim razie jesteś jedyną znaną mi osobą, łączącą w sobie te dwie cechy.
Proste pytanie: dlaczego uważasz, że Biblia zawiera prawdę o życiu, a nie zawiera jej Tora, Koran, Popol Vuh, Adi Granth, Tipitaka, Śruti, Daodejing ani Awesta? Odpowiedz jednym zdaniem.
Również pozdrawiam i życzę tego samego ;)
Oho znów pojawił się jakiś nawracacz na tą “jedyną i właściwą drogę”.