Kolejna porcja notatek z wykładów :) Prezentowane dzisiaj notatki pochodzą z wykładu w którym nie miałem okazji uczestniczyć. Niemniej, dzięki pomocy dobrych ludzi od ksero oraz dobrej pamięci moich znajomych przebieg wykładu udało mi się do pewnego stopnia odtworzyć ;)
Poprzedni wpis: Kognitywne teorie religii – notatki z wykładu #2.
Ludzie religijni tylko w pewnych kontekstach myślą dogmatycznie, zazwyczaj jednak przekształcają istniejące już religie na własne potrzeby.
Kontrola dyskursu religijnego służy ograniczaniu niepożądanych interpretacji (np. Biblii, Koranu). Jednostki obecnie nie są tak skrępowane w wyrażaniu własnych przekonań o charakterze religijnym (subiektywizacja religii, deinstytucjonalizacja) jak kiedyś.
Animizacja – nadanie przedmiotom nieożywionym cech istot żywych.
Antropomorfizacja – nadanie przedmiotom lub zjawiskom cech ludzkich.
Ksenofanes z Kolofonu uznawany jest za pierwszego przedstawiciela poglądu mówiącego, że religia oparta na antropomorfizacji zależy od tego, jak widzimy siebie i to właśnie odzwierciedlamy w obrazie Boga (dzisiaj: Scjentologia, New Age, Rycerze Jedi ;).
Wyjątkiem jest deizm, ewoluował bowiem jako teoria (Ale czy to nadal religia? Wszakże nie oddaje się tutaj czci żadnemu Bogu).
Benedykt Spinoza, David Hume, Ludwig Feuerbach - wspólne stanowisko, iż teologia jest antropologią, bo Bóg to wytwór człowieka.
Stewart Guthrie – badacz zajmujący się antropologią religii. Autor książki “Twarze w chmurach”, tytuł odnosi się antropomorfizacji. Ma ona charakter nieświadomy i jest wytworem ewolucji (jako jeden z przejawów specjalnej wrażliwości ludzkiej na podmioty w świecie). Według Guthrie antropomorfizacja nie ogranicza się tylko do religii, jest obecna nawet u naukowców.
Dla Guthrie antropomorfizacja to strategia percepcyjna, błędna percepcja (oraz interpretacja, bowiem każda percepcja ma w sobie jakąś interpretację). Antropomorfizacja to dopasowanie pozaludzkich zjawisk do ludzkich.
Dlaczego często korzystamy z antropomorfizacji? Bo dzięki niej możemy np. lepiej zrozumieć otaczający nas świat.
Śmierć jako transformacja w Bogów. Euhemeryzm – bogowie powstali w wyniku czci oddawanej przodkom.
Guthrie jest antropologiem i bierze pod uwagę wszystkie religie, prowadził badania religii plemiennych. Uważa, że Bóg jako istota transcendentna to wyjątek. Bogom przypisuje się zazwyczaj bardzo różne cechy: kochają, obwiniają, mają ułomności fizyczne (mitologia grecka). W wielu kulturach bogowie rodzą się i umierają (co dla chrześcijanina może być absurdalne), mogą być nawet przez ludzi zabijani.
Antropomorfizm religijny a niereligijny (wg Guthrie)
- Religijny – jest bardziej ogólny, usystematyzowany, zintegrowany w jedną całość, idee antropomorficzne są ze sobą powiązane (np. panteon bogów). Czasami jest on zracjonalizowany (chrześcijaństwo).
- Niereligijny – jest często tworzony ad hoc (np. sztuka, życie codzienne).
Dlaczego antropomorfizm trwa?
Antropomorfizowanie jest aktem spontanicznym oraz do pewnego stopnia nieświadomym. Rządzą nim pewne modele, jest użyteczny w życiu, zatem modele są niezbędne dla funkcjonowania w świecie.
Religia czerpie z codziennego doświadczenia, według Guthrie istnieje pewna ciągłość, między myśleniem religijnym a myśleniem potocznym. Religia często wtapia się w kulturę (muzułmanie), ale obecnie stara się ją izolować (case z krzyżami w szkołach).
Myśl religijna przypomina myśl naukową, obie koncentrują się na człowieku, społeczeństwie i naturze, obie strategie próbują powiązać ze sobą różne rzeczy w jedną całość. Klasyfikują rzeczywistość, systematyzują zjawiska, mają zatem ten sam cel, ale inne środki. “Myśl naukowa jest bardziej doskonałą formą myśli religijnej”.
James George Frazer – magia jako nieudolna nauka. Brak wiedzy o związkach przyczynowo skutkowych i próba wyjaśniania świata odwołując się do jakichś “mocy”, które kryją się za zjawiskami i które mają rządzić ich biegiem. Tak samo jak technologia w oparciu o wiedzę naukową, religia stara się manipulować światem zjawisk.
Wiarygodność religii wynika z antropomorfizacji. W religii antropomorfizowane utrzymuje się dłużej (być może dlatego, bo ciężko go falsyfikować).
Antropomorfizm świecki – tutaj jest możliwa falsyfikacja. Sytuacja w lesie, kiedy wydaje nam się, że ktoś na nas patrzy (np. niedźwiedź), co wynika ze skłonności do antropomorfizacji, częściej jednak okazuje się że to nie niedźwiedź a drzewo lub kamień.
Alternatywne wyjaśnienia.
- Hipoteza swoistości – człowiek antropomorfizuje, bo chce uczynić świat bardziej ludzkim. Siebie znamy lepiej niż świat, dlatego staje się on bardziej zrozumiały. Jak zaczniemy wyjaśniać świat w kategoriach ludzkich, to świat stanie się dla nas bardziej przejrzysty.
- Bacon i Spinoza – zgodziliby się.
- Guthrie – to niewiarygodne, bowiem za mało znamy samych siebie.
- Hipoteza pocieszenia – odwołuje się do materii emocjonalnej, człowiek jest nieufny w stosunku do świata, większe zaufanie mamy do siebie, stąd uciekamy w świat fantazji.
- Freud nazwałby to myśleniem życzeniowym (antropomorfizujemy, bo lepiej nam z tym).
Antropomorfizm według Guthrie raz jeszcze – antropomorfizacje można rozpatrywać w kategoriach swoistego zakładu, tak samo jak się mówi się o Zakładzie Pascala (lepiej założyć, że Bóg jest niż że go nie ma), bo osiągamy większe korzyści w wyniku takiej kalkulacji.
Jeden wyjątek – “zakład” ten jest nieuświadomiony.
Takie podejście jest wykorzystywane zawsze w sytuacji niepewności. Jeśli założymy w danej sytuacji, że mamy do czynienia z istotą ożywioną (czyli: animizujemy bądź antropomorfizujemy) to nam się bardziej to opłaca aniżeli wtedy, gdybyśmy tego nie robili.
Pewne strategie pozwalają przetrwać w środowisku, które pełne jest zagrożeń. Wcześniejszy przykład z lasem – bezpieczniej założyć, że jest to niedźwiedź niż kamień lub drzewo, bo jak wybierzemy opcję “niedźwiedź” i się pomylimy, to nic się nie stanie (najwyżej podskoczy nam niepotrzebnie tętno), ale jak się pomylimy i okaże się że to jednak nie kamień, to może się okazać, że zostaniemy zjedzeni ;).
Przypominam, że przytoczone powyżej notatki są jedynie zarysem tego o czym rozmawialiśmy na wykładzie :)







[...] Kolejny wpis: Kognitywne teorie religii – notatki z wykładu #3. [...]
Ksenofantes dobrze mówi! Dlatego od jakiegoś czasu moje motto to „wierzę tylko w to, co sam wymyślę” i pracuję nad własną filozofią: filodendryzmem zen. :)))
Może chciałbyś rozwinąć ów wątek w jednym z kolejnych wpisów gościnnych na blogu? ;)