“South Park” igra z Mahometem

Posted: 22 Maj 2010 by Ameba28 in Na poważnie, Ze świata
Tagi: , , , ,

W ”South Park” (odcinek 200. z kwietnia) pojawiają się m.in. Jezus, Mojżesz, Lao-tse. I Mahomet, ale przebrany za misia, bo sporządzanie jego wizerunku jest zakazane

Czym się skończy ocenzurowanie przez amerykańską telewizję Comedy Central odcinka słynnej kreskówki, natrząsającego się z przekonań islamskich ekstremistów?

Początek kontrowersji dała emisja 200. odcinka “South Park” – najbardziej obrazoburczej amerykańskiej kreskówki dla dorosłych autorstwa Treya Parkera i Matta Stone’a, pokazywanej od 14 lat przez kanał kablowy Comedy Central. Opowiada ona o czwórce kolegów z podstawówki mieszkających w fikcyjnym miasteczku w Kolorado. Przygody rzucających mięsem dziesięciolatków są pretekstem dla satyry – czasem niesmacznej i obraźliwej, kiedy indziej błyskotliwej i ciętej – której ofiarą padają wszelkie społeczne autorytety: od hollywoodzkich gwiazd i fundamentalistycznych kaznodziejów po założycieli najważniejszych religii świata.

W rocznicowym odcinku wyemitowanym 14 kwietnia bohaterowie wzywają na pomoc w walce z procesującym się z miasteczkiem Tomem Cruise’em “Superprzyjaciół”, czyli szwadron złożony z Buddy, Jezusa, Mojżesza, Lao-tse, założyciela Kościoła mormonów Josepha Smitha oraz Mahometa. Ale ponieważ sporządzanie wizerunków założyciela islamu jest zakazane, pozostali “Superprzyjaciele” postanawiają sprowadzić go do South Park w furgonetce do przeprowadzek – tak by mógł służyć radą, ale by go nie trzeba było pokazywać. W końcu pasażer furgonetki się ujawnia – przebrany za pluszowego misia.

Dzień po emisji na stronie internetowej nowojorskiej organizacji Revolution Muslim (należą do niej głównie urodzeni w USA konwertyci) ukazało się ostrzeżenie, że “to, co robią Matt i Trey jest po prostu głupie, oni skończą pewnie jak Theo van Gogh”. Obok umieszczono zdjęcie trupa van Gogha – holenderskiego dokumentalisty zamordowanego sześć lat temu w Amsterdamie po emisji jego filmu o przemocy wobec islamskich kobiet – a także nazwiska Stone’a i Parkera oraz adresy kalifornijskiego studia produkującego kreskówkę i nowojorskiej siedziby koncernu Viacom, do którego należy Comedy Central.

W wyświetlonym tydzień później 201. odcinku zarząd Comedy Central ocenzurował nie tylko wszystkie nawiązania do wątku z Mahometem z poprzedniego odcinka, ale także puentę o zastraszaniu wygłaszaną przez Kyle’a, jednego z chłopców z South Park, w której słowo “Mahomet” nie pada ani razu. Zarząd kanału, który wypłynął dzięki “South Park”, zakazał także umieszczenia obydwu odcinków na stronie internetowej (www.southparkstudios.com) i zabronił ich emisji filiom Comedy Central na całym świecie.

- W czternastoletniej historii “South Parku” nie narysowaliśmy ani jednego odcinka, z którego nie bylibyśmy dumni – napisali Stone i Parker w liście protestacyjnym przeciwko cenzurze. Rzecznik Comedy Central zapowiedział współpracę z policją i FBI w sprawie pogróżek, ale szef nowojorskiej policji i rzecznik biura FBI uznali, że groźba zamieszczona na stronie Revolutionmuslim.com to jeszcze nie przestępstwo i dopuszcza ją pierwsza poprawka konstytucyjna o wolności wypowiedzi.

To nie pierwszy przypadek ingerencji zarządu Comedy Central w wątki z Mahometem w “South Park”. “Superprzyjaciele” pojawili się już w lipcu 2001 r. – Mahomet jako magik z zarostem i w turbanie, któremu z dłoni strzelają płomienie. Wrócili w 2006 r. w odcinku nawiązującym do protestów po publikacji karykatury Mahometa przez duńską gazetę Jyllands-Posten. Wtedy Comedy Central wymogła na Stonie i Parkerze, aby prorok przemawiał zza czarnego pudła z napisem “Ocenzurowane”.

To także wywołało głosy sprzeciwu, ale nie tak gwałtowne jak debata, która rozgorzała teraz w mediach i w internecie. W przeprowadzonym kilka dni po emisji sondażu aż 71 proc. Amerykanów sprzeciwiło się decyzji Comedy Central. 17 karykaturzystów – zdobywców Nagrody Pulitzera – wystosowało do Comedy Central list protestacyjny. Ich koleżanka z Seattle Molly Norris rzuciła na Facebooku pomysł, aby 20 maja “każdy narysował sobie Mahometa”. W ciągu kilku dni pod kampanią “Everybody Draw Muhammad Day” podpisało się 8 tys. osób. Z kolei internauci krytyczni wobec tego pomysłu rozpoczęli kontrkampanię “Zakażmy rysowania Mahometa”.

Na łamach “Dallas Morning News” głos zabrał rabin Geoffrey Dennis, wykładowca judaizmu na Uniwersytecie Północnego Teksasu: “W żydowskiej tradycji jest miejsce na dowcip od czasów Księgi Estery, chrześcijaństwo oparte na wierze w podwójną naturę Chrystusa wręcz zachęca do sporządzania wizerunków. Islam wzdryga się przed satyrycznym ujęciem postaci Mahometa, szacunku nie można jednak wymóc siłą. Świętym tradycjom bardziej grozi przemoc ze strony fanatyków niż obraza ze strony prześmiewców”.

Prezbiteriańska teolog Cynthia Rigby wyraziła ubolewanie, że po raz kolejny żądne sensacji media nagłaśniają poczynania ekstremistów i prowokatorów, podczas gdy przeciętny muzułmanin jest przeciwnikiem terroryzmu, a “South Park” ogląda tylko jeden na stu Amerykanów (choć to oznacza aż trzymilionową widownię).

Natomiast publicysta brytyjskiego “Daily Telegraph” zauważył, że akurat muzułmanie byli do tej pory jedyną mniejszością, którą Stone i Parker traktowali łagodnie. Ich ulubionym chłopcem do bicia jest lewicowa “polityczna poprawność”. Część spośród publiczności oglądającej “South Park” w telewizji jest wręcz przekonana, że Stone i Parker są kryptokonserwatystami. Przywołują oni 93. odcinek z 2002 r., w którym nauczyciel gej chce zmusić dyrekcję szkoły do wyrzucenia go, a później wypłacenia mu wielomilionowego odszkodowania za dyskryminację. Najpierw molestuje więc swego asystenta “Pana Niewolnika”, ubranego w czarną skórę, a kiedy to nie pomaga, dokonuje szokujących postępków wobec szkolnego chomika. Kiedy czwórka bohaterów protestuje, zostają zesłani do przypominającego Auschwitz obozu. Wymachujący pejczami strażnicy każą im tam rysować obrazki przedstawicieli wszystkich religii i orientacji trzymających się za ręce pod kolorową tęczą.

Publicysta Ross Douthat przypomniał na łamach “New York Timesa” inne cenzury prewencyjne związane z islamem: niedawną rezygnację wydawniczego giganta Random House z opublikowania powieści o trzeciej żonie Mahometa, decyzję redaktorów prestiżowej oficyny Yale University Press, aby w książce o kryzysie karykatury w Danii nie umieszczać kontrowersyjnych karykatur Mahometa, oraz decyzję kuratorów Metropolitan Museum, aby usunąć wyobrażenia Mahometa z kolekcji sztuki islamu, która zostanie pokazana w przyszłym roku. “Islam to ostatnie tabu, ale strach przed jego naruszeniem uderza w wartości leżące u podstaw naszej demokracji” – pisze Douthat. – “Na szczęście nie żyjemy w Niemczech weimarskich, a ekstremiści to margines. Ale jeśli taki margines powoduje w nas tyle autocenzury, to znaczy, że nasze instytucje życia publicznego tak nadgniły, że silniejszy wróg zmiótłby je ze szczętem”.

1 maja wyszkolony przez talibów Pakistańczyk z amerykańskim paszportem dokonał nieudanej próby zamachu na Times Square, niedaleko nowojorskiej siedziby właściciela Comedy Central (FBI nie wyklucza związku). To przestraszyło obrońców wolności słowa. Molly Norris odcięła się od pomysłu “Everybody Draw Muhammad Day”, zamieszczając na swojej stronie internetowej obszerne wyjaśnienie. Aasif Mandvi występujący w roli eksperta ds. islamu w popularnej parodii dziennika telewizyjnego “The Daily Show” na Comedy Central powiedział, że szefowie zabronili mu dalszych wypowiedzi w sprawie “South Parku”.

Obecny nastrój najlepiej oddaje początek odcinka „Simpsonów” wyemitowanego tydzień po wybuchu kontrowersji. Bart Simpson pisze tam kredą po tablicy: „Drodzy twórcy » South Parku «, stanęlibyśmy za wami murem, gdybyśmy nie mieli takiego pietra”.

Źródło: Gazeta.pl

Też Wam się wydaje, że coś tu jest nie tak? Inna sprawa, że gdyby “South Park” był produkowany w Polsce, to zapewne bylibyśmy świadkami podobnych reakcji na pojawienie się w serialu wizerunku Jezusa.

Zastanówmy się tylko, czy tak to wszystko powinno wyglądać… Nie będę ukrywał, że jestem tą sytuacją wstrząśnięty.

Boże, błogosław ateizm
Ameba

Komentarze
  1. Wojtek pisze:

    Polecam to: http://friendlyatheist.com/2010/05/20/draw-muhammad-day-a-compilation/

    Pewien amerykański blogger poprosił swoich czytelników o nadesłanie własnych rysunków Mohameta. Pod powyższym linkiem zamieścił najlepsze.

    • Ameba28 pisze:

      Że zacytuję fragment artykułu:

      17 karykaturzystów – zdobywców Nagrody Pulitzera – wystosowało do Comedy Central list protestacyjny. Ich koleżanka z Seattle Molly Norris rzuciła na Facebooku pomysł, aby 20 maja “każdy narysował sobie Mahometa”. W ciągu kilku dni pod kampanią “Everybody Draw Muhammad Day” podpisało się 8 tys. osób.

  2. MOCEK! pisze:

    Arabowie muszą mieć jakiś pretekst do walki z Amerykanami, tak jak Amerykanie musieli wymyślić, że trzeba atakować Irak bo tam ropę… znaczy się bombę mają i trzeba ich rozbroić.
    Talibowie wierzą w niebo z dziewicami, a Amerykanie boją się bomby, więc się zarzynają, a kto na tym zyskuje? Władza oczywiście.
    Wszystkie wojny sprawiedliwe (czyli atak większości na mniejszość) i terroryzm (czyli atak mniejszości na większość) są spowodowane tym, że świnie trzymające władzę wciąż nie mają dość kasy.

    Prawo i religia to tylko narzędzia.
    Nie dajmy się zwieść!

    • Laura pisze:

      “Prawo i religia to tylko narzędzia.”
      Co do religii masz rację, natomiast jeśli chodzi o prawo to nie jest to TYLKO narzędzie do sprawowania władzy. Prawo jest potrzebne by w społeczeństwie panował porządek. Gdyby nie ludzie trzymający władzę to wszystko by się rozleciało.
      Wszyscy na to narzekają bo każdy chce być całkowicie wolny ale gdyby nie rządzący, to na całym świecie panowałaby anarchia, a to z kolei prowadzi do kompletnego chaosu.

      Co do wyznawców islamu, to sądzę, że ich religia opanuje kiedyś świat przez to, że są tak bezkompromisowi w swoich poglądach.
      Kraje chrześcijańskie się zlaicyzują, a następnie wkroczy tam islam.
      Dlatego powinniśmy się przede wszystkim skupić na ograniczeniu ekspansji islamu, a dopiero w drugiej kolejności zająć się Kościołem Katolickim bo jest znacznie mniej groźny, poza tym długo się nie utrzyma. Skrajni katolicy na razie świetnie odstraszają muzułmanów, więc jakiś pożytek z nich jest.

  3. Anhelli pisze:

    Jak to czym się skończy?? Jihadem I guess ;P
    Wszelkie Instytucje i Religie zostały stworzone przez ludzi chorych na manię wielkości i władzy. A żeby gawiedź nie podskakiwała, siedziała tam gdzie się im każe, bo grube brzuchy i obślinione wargole chcą z nas sączyć krew (czytaj podatki, dziesięciny, datki) do woli… Ot i rozwiązanie zagadki.

    Bardzo spodobała mi się twoja strona. Będę tutaj częstym gościem :) Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s