Zrzeszenie turystyczne chorwackiej stolicy proponuje przybywającym do Zagrzebia turystom wizytę w kawiarni Jedro (Żagiel), w której za napoje płaci się … modlitwami.
Za cafe latte trzeba trzy razy zmówić “Ojcze nasz”. Najdroższa jest coca cola – kosztuje aż pięć “Zdrowaś Mario”.
Portal Tportal.hr informuje, że na pomysł “modlitewnej kawiarni” wpadła młodzież z tamtejszej parafii św. Ducha, która po mszy chce spędzać trochę czasu razem. W kawiarni pracuje kilkoro kelnerów-ochotników, a lokal finansuje parafia i sponsorzy.
Na razie kawiarnia jest otwarta tylko w niedzielę od godz. 13 do 14, ale planuje się przedłużenie czasu otwarcia, ponieważ zainteresowanie ofertą parafii okazało się ogromne. Pierwotnie w kawiarni było tylko sześć stolików; obecnie jest ich już 30.
W kawiarni nie podaje się napojów alkoholowych. Obowiązuje zakaz palenia.
Źródło: PolskieRadio.pl
Od razu się człowiek jakiś taki bardziej wierzący robi! To jaki mamy plan działania? Czekamy aż rozszerzą ofertę i wpadamy na golonkę za dziesiątek różańca?
Boże, błogosław ateizm
Ameba








Jeśli wprowadzą lekką reformację dotyczącą alkoholu to nie będą mogli się odpędzić od tłumu polaków, chętnych do odmówienia modlitwy “procencie mój” ;)
Pozdrawiam.
Wychowanie się w katolickiej rodzinie i znajomość modlitw ma jednak swoje dobre strony! Kto by pomyślał…
Kawy nie lubię. Pech ;).
Nie lubisz kawy? HERETYK!!! NA STOS!!!
Można by rzec, że wręcz nienawidzę. Szczególnie smro… tzn. zapachu “małej czarnej”. O smaku już nie wspominam. :P.
Piwem za to nie pogardzę. ;)
Michu dobrze prawi. Piweczko to i smak i zapach ma cudowny, a jak się wypije dziesięć piwek to nawet z buzi ładnie pachnie;)