Nie wierzycie? Oto niezaprzeczalny dowód!
(Z pozdrowieniami dla pana Marcina Mindlera, sympatyka Młodzieży Wszechpolskiej i najprawdopodobniej naszego naszo-klasowego fana :) )
I co Wy na to, droga ateistyczna społeczności? Szach i mat, ateiści!
Boże, błogosław ateizm
Ameba
Dzięki, Marcinie








Rany, ale zjazd ^^.
A tak bardziej serio to trzeba przyznać, że to całkiem sprytny zjazd po Dawkinsie. Respect.
Czasem już nie mam pojęcia satyrą na którą stronę jest dany film/obrazek.
Ale mają plus za naśladownictwo akcentu
Ten jest satyrą na ateistów. Ale czyż autoironia nie jest najwyższą formą poczucia humoru?
Wiedziałam, że gość jest za mądry, aby być prawdziwy ;).
Ponoć Lem też nie istniał, był tylko awatarem kolegium radzieckich naukowców i pisarzy, ktorzy dostali zadanie stworzenia pisarza lepszego od amerykańskich. :P
W filmiku jest zawarta wyrazna sugestia,ze Dawkins jest bogiem dla ateistow,a ateizm to nowy rodzaj religii.To oczywiscie malo zabawny nonsens,ale trezba zgodzic sie z faktem,ze to wlasnie Dawkins jest kojarzony z radykalnym ateistycznym ruchem silnie atakujacym kreacjonizm religijny,ktory jak wszyscy wiedza jest sprzeczny z ewolucjonizmem.
Chcialbym jednak zwrococ uwage,ze istnieje rowniez kreacjonizm naukowy,
Okazuje sie ,ze istnieje calkiem spora grupa wspolczesnych naukowcow,ktora poddaje w watpliwosc prawdziwosc teorii ewolucji.Dodam jeszcze ,ze sa to uczeni wykladajacy na najlepszych swiatowych uczelniach.np. http://creationism.org.pl/artykuly/apel a tu kilka prac naukowych z dziedziny kreacjonizmu naukowego: http://creationism.org.pl/artykuly/nauka
Jesli chodzi o S.Lema,to jego tworczosc literacka jest nieporownywalnie bardziej wybitna od tego co robi Dawkins jako pisarz i naukowiec.
Lem byl wybitnym ateista,ale w mlodosci zawarl slub koscielny jak rowniez pogrzeb tez mial koscielny z ta roznica,ze ksiadz odprawiajacy rytual pogrzebowy nadmienil w mowie ,ze zmarly byl niewierzacy.
So f… what?!
http://biokompost.wordpress.com/2010/02/16/cytat-na-dzis-wo/ + komentarze
http://scienceblogs.com/pharyngula/2010/02/do_not_respect_authority.php
Ok, niech będzie mojemu adwersarzowi, Dawkinsa nie ma, przynajmniej do czasu, gdy ktoś przedstawi dowody. Cool, dla mnie może być. Tego Boga/Jahwe/Allaha nie ma również, dopóki ktoś nie przedstwai dowodów. No i świetnie, bo dla mnie istnienie lub nie jakiegoś Brytola biologa nie ma większego znaczenia. Niby co fakt istnienia Dawkinsa miałby zmienić? Uznajemy ze “Boga Urojonego” napisał Jakiś Koleś, Jaszczur Z Kosmosu albo Duch Święty. I co, tezy w tej książce bronią się same.
Uznajmy teraz, że nie ma też Boga. Skoro tak, to wyrzucamy do kosza Biblię, zdejmujemy ze ścian krzyże i przestajemy finansować Petza i spółkę, Dla mnie cool.
Ważne, że jest książka – którą to faktycznie nie każdy widział. ;->
Albo nawet odwracał wzrok od półki, na której ewentualnie się znalazła. O ile, ekhem, chodzi do księgarni. :-/
@privateart
Mój drogi kolego, nie ma czegoś takiego jak “kreacjonizm naukowy”, ponieważ kreacjonizm nie spełnia kryteriów nauki i jest jedynie pseudonauką. To że bardzo wątpliwej jakości naukowców popiera ten prąd, jeszcze o niczym nie przesądza.
A zresztą, wiem że są tu w większości myślący ludzie, poczytajcie sami parę artykułów ze strony podanej przez privateart’a. Tak jak tezy Dawkinsa bronią się same, tak te artykuły same się kompromitują.
Jest cos takiego jak kreacjonizm naukowy z ta roznica,ze tworza go wlasnie ludzie nauki i wcale nie sa to “watpliwej jakosci naukowcy”.Blog boskiateista potrafi wysmiewac tylko kreacjonizm religijny i wlasnie o roznice miedzy tymi dwoma kreacjonizmami mi chodzilo.
Bog urojony by Dawkins dla tych co nie czytali w formacie pdf: http://chomikuj.pl/damon_?fid=4268332
ze tworza go wlasnie ludzie nauki i wcale nie sa to „watpliwej jakosci naukowcy”
Chyba jednak są wątpliwej jakości:
http://scienceblogs.com/pharyngula/2010/06/scientists_making_creationists.php + linki w notce
http://boundedtheoretics.blogspot.com/
http://sfmatheson.blogspot.com/
http://recursed.blogspot.com/
Na koniec cytacik z książki Leopolda Infelda “Albert Einstein”:
Sława teorii względności rozprzestrzeniła się łamiąc wszystkie granice. (…) Mój profesor matematyki, Zaremba – bardzo znany matematyk – miał na uniwersytecie wykład skierowany przeciw teorii względności i wygłaszał w tym samym duchu wiele odczytów popularnych. Twierdził, że teoria względności jest nie do pogodzenia z określeniem ciała sztywnego. Ciało sztywne to ciało, które się nie kurczy. W jaki sposób może się kurczyć poruszający się sztywny pręt? Oczywiście argument był banalny, mimo że mój profesor przybierał go w ciężką szatę uczonego języka. Sędziwy profesor nie rozumiał prostego faktu, a ja nie śmiałem mu tego wytłumaczyć, że te same ciała, które uważamy za sztywne, zachowują się inaczej według fizyki klasycznej, a inaczej według szczególnej teorii względności. Został on wtedy gwałtownie zaatakowany przez znakomitego matematyka i astronoma, profesora Banachiewicza, który nazwał Zarembę ślepym, a jego argumenty określił jako głupie.
I odpowiedź na Bóg urojony dla tych co nie czytali w pdf
http://urojonybogrichardadawkinsa.wdfiles.com/local–files/start/Urojony%20B%C3%B3g%20Richarda%20Dawkinsa
albo
http://chomikuj.pl/walec2012
Dawkins jak najbardziej istnieje w przeciwieństwie do Boga.
„Religia rzeczywiście przekonała ludzi, że jest coś takiego jak żyjący w niebie niewidzialny człowiek, który obserwuje wszystko, co robisz, każdą minutę każdego dnia. I ten niewidzialny człowiek ma specjalną listę dziesięciu rzeczy, których ci zabrania. A jeśli zrobisz którąś z tych dziesięciu rzeczy, ma dla ciebie specjalne miejsce, pełne ognia i dymu oraz przypiekania, tortur i udręki, gdzie zostaniesz wysyłany, żeby cierpieć i palić się, i dusić, i krzyczeć, i płakać na wieki wieków, do końca świata! Ale On cię kocha. On cię kocha, i On potrzebuje pieniędzy! On zawsze potrzebuje pieniędzy! Jest wszechmocny, doskonały, wszechwiedzący, i przemądry, tylko jakoś po prostu nie radzi sobie z pieniędzmi!”
Ateizm nie jest żadna religią i nie ma z nią nic wspólnego nie licząc negacji wszelkich teorii filozoficzno – religijnych ogłupiających ludzi i sprowadzających ich do poziomu przedmiotu. Opluwanie i niewybredna krytyka ludzi takich jak Dawkins, Lem czy Woody Alen świadczy tylko o niskim morale oponentów.
“Jestem ateistą. Zawsze byłem ateistą. I nie jestem z tego powodu “dumny”, bo nie jestem też dumny z tego że umiem pisać, że nie uważam że Ziemia jest płaska, lub że oddycham. To dla mnie oczywiste i po prostu rozsądne. Nie definiuję się poprzez bycie “anty-katolikiem”. Jest mi zupełnie obojętne w co ludzie religijnie wierzą, czy jest to Bóg, Wielki Potwór Spaghetti czy Przenajświętszy Czajniczek. Jedyne co mnie obchodzi, to żeby nie wciskali mi siłą swoich zabobonów, i nie próbowali zmuszać do życia w zgodzie z regułami nakazanymi przez ich guru”.
Zastanawiam się kogo próbujesz przekonać, pisząc taki komentarz na ateistycznym blogu? :D
Nikogo nie chcę przekonać. Sprzeciwiam się jedynie stwierdzeniu, że ateizm to rodzaj religii. Portal ten odwiedzają nie tylko ateiści więc jest to skierowane do nich. Pozdrawiam.
Aha, rozumiem. Taka obrona stanowiska zanim jeszcze zostanie ono zaatakowane? Sprytnie ;)
Tak mi się skojarzyło:
http://img580.imageshack.us/img580/2886/z7955245a20100531.png
Ja nie uwierzę w to, że Dawkins istnieje dopóki ktoś nie dostarczy mi niepodważalnych dowodów.
Niepodważalne dowody?! W świetle licznych teorii współczesnej fizyki, mnie samemu brakuje “niepodważalnych dowodów” na własne moje istnienie ;)
to jest link do książki polemizującej z Dawkinsem. Książka nazywa się Urojony Bóg Richarda Dawkinsa
http://urojonybogrichardadawkinsa.wdfiles.com/local–files/start/Urojony%20B%C3%B3g%20Richarda%20Dawkinsa