Niecodzienna ceremonia ślubna odbyła się w Izraelu. Stas Granin i Yulia Tagil, młoda para z Tel Avivu nie mogła wziąć ślubu przed rabinem, gdyż nie została uznana za “wystarczająco żydowską”. Nie mogą też wziąć ślubu cywilnego, bo państwo dopuszcza takie śluby tylko dla osób, które nie są uznawane za Żydów. Wczorajsza publiczna ceremonia ślubna była sprzeciwem wobec praw nałożonych na izraelskich nowożeńców przez Naczelny Rabinat.
Ślub odbył się w czasie izraelskiego święta Tu Be’av, czyli odpowiednika zachodnich Walentynek. Młoda para zaprosiła gości na swoje wesele przez internetowy portal YouTube, aby każdy mógł publicznie wyrazić swoje poparcie dla ich protestu.
- Według prawa jesteśmy wystarczająco żydowscy, żeby służyć w wojsku i żeby płacić podatki, ale nie żeby się pobrać – mówi Stas Granin, pan młody.
Yulia i Stas mają nadzieję, że kiedyś zasady zostaną złagodzone i że będą mogli wziąć ślub jako pełnoprawni Żydzi. Równocześnie mówią, że nie są przeciwko rabinatowi, życzyliby sobie tylko, żeby każda osoba w Izraelu mogła wychodzić za mąż i żenić się w taki sposób, w jaki chce.
Próby wprowadzenia małżeństw cywilnych pomiędzy osobami pochodzenia żydowskiego jak na razie nie powiodły się. Prawo w Izraelu pozwala jedynie na śluby par, które nie są uznani za Żydów. To małżeństwo nie będzie uznane przez państwo.
Źródło i więcej zdjęć: Gazeta.pl
I kto by pomyślał: jednak istnieją kraje bardziej sklerykalizowane niż Polska!
Boże, błogosław ateizm
Ameba







“I kto by pomyślał: jednak istnieją kraje bardziej sklerykalizowane niż Polska!”
Miałeś jakieś wątpliwości? ;)
Ależ to ironia, drogi Wojenie.
Z tego co wiem, to ślubów cywilnych w Izraelu w ogóle nie ma, również dla nie-żydów. Ślubów mogą udzielać jedynie zarejestrowane związki wyznaniowe.
A dawniej, dawniej, dawniej…baaaardzo, bardzo dawniej temu…tlukli dzbaneczek i juz wiadomo bylo, ze sa malzenstwem…
I TAK wlasnie powinno byc !!!!
W koncu ludzie nie na darmo ucza sie ceramiki…:)