Obrażanie uczuć, obrażanie inteligencji… [Nabór, aristoskr, #3]

Posted: 29 Sierpień 2010 by aristoskr in Boski Ateista, Na poważnie, Religia, Z kraju
Tagi: ,

Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony.

Tekst prof. Tadeusza Bartosia opisuje prawie wszystko to, co dotyczy uczuć religijnych i ich obrażania (GW, piątek 27 sierpnia 2010, str. 19).  A właściwie opisuje, że nic takiego nie istnieje. Skoro nie istnieje to jak można to obrazić. Tyle, że tekst dotyczy teologii i psychologii.  Prawo stwarza inną rzeczywistość, opisuje ją, odmienia przez paragrafy, okrasza występkami, poraża karami. Jeśli nie da się stwierdzić istnienia uczuć religijnych, to …

Tym łatwiej można je obrazić.  Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony. Prawo pozostawiło każdemu, wyznawcy religii , prawo do określania co i kiedy go obraża. To prawny relikt. Nie do utrzymania w państwie nowoczesnym, wolnym liberalnym i oświeconym. Którym jednak nie jesteśmy

Aristoskr

http://wyborcza.pl/1,76842,8299785,Sledztwo_przeciwko_Dodzie__Czy_mozna_obrazic_uczucia.html

Komentarze
  1. futrzak pisze:

    Bardzo trafne porownanie :)

  2. pk1001100011 pisze:

    “Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony.”
    To słowa autora tego wpisu czy tekstu w GW? Muszę sobie gdzieś zapisać ten cytat, więc i autor by się przydał. :>

    *majestatu

  3. aristoskr pisze:

    @ Majestatu – moje słowa. Ale nie mogę obiecać, że użyłem ich po raz pierwszy w historii ;)

  4. wSuperpozycjiMoralnej pisze:

    http://www.facebook.com/home.php?#!/group.php?gid=243084801572 łoł – Grupa sprzeciwu wobec obrażania Chrześcijan na Facebooku.

  5. Allan pisze:

    Czego mozna oczekiwac od ludzi, ktorzy czesto na kolanach rozmawiaja z duchem lub obrazem?
    Sam czasem dziwnie sie zachowuje, ale nie przyszlo mi do glowy, aby atakowac czy karac moich przesmiewcow.
    W sumie kara pieniezna i obowiazek przeprosin (nieszczerych) nie sa az tak straszne. Jak pocieszaja nas gorliwi katolicy (np. prof. TPT), z wyrazna nuta niespelnionych pragnien: oto w innych krajach, gdzie wiara jest naprawde silna, od Maroka do Indonezji, tam wiedza jak karac obrazajacych Boga!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s