Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony.
Tekst prof. Tadeusza Bartosia opisuje prawie wszystko to, co dotyczy uczuć religijnych i ich obrażania (GW, piątek 27 sierpnia 2010, str. 19). A właściwie opisuje, że nic takiego nie istnieje. Skoro nie istnieje to jak można to obrazić. Tyle, że tekst dotyczy teologii i psychologii. Prawo stwarza inną rzeczywistość, opisuje ją, odmienia przez paragrafy, okrasza występkami, poraża karami. Jeśli nie da się stwierdzić istnienia uczuć religijnych, to …
Tym łatwiej można je obrazić. Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony. Prawo pozostawiło każdemu, wyznawcy religii , prawo do określania co i kiedy go obraża. To prawny relikt. Nie do utrzymania w państwie nowoczesnym, wolnym liberalnym i oświeconym. Którym jednak nie jesteśmy
Aristoskr
http://wyborcza.pl/1,76842,8299785,Sledztwo_przeciwko_Dodzie__Czy_mozna_obrazic_uczucia.html







Bardzo trafne porownanie :)
“Z uczuciami religijnymi jest jak z obrazą majestatatu. To majestat decydował, kto, czym i kiedy mógł go obrazić. Albo kiedy, czym i przez kogo poczuł się obrażony.”
To słowa autora tego wpisu czy tekstu w GW? Muszę sobie gdzieś zapisać ten cytat, więc i autor by się przydał. :>
*majestatu
@ Majestatu – moje słowa. Ale nie mogę obiecać, że użyłem ich po raz pierwszy w historii ;)
http://www.facebook.com/home.php?#!/group.php?gid=243084801572 łoł – Grupa sprzeciwu wobec obrażania Chrześcijan na Facebooku.
Czego mozna oczekiwac od ludzi, ktorzy czesto na kolanach rozmawiaja z duchem lub obrazem?
Sam czasem dziwnie sie zachowuje, ale nie przyszlo mi do glowy, aby atakowac czy karac moich przesmiewcow.
W sumie kara pieniezna i obowiazek przeprosin (nieszczerych) nie sa az tak straszne. Jak pocieszaja nas gorliwi katolicy (np. prof. TPT), z wyrazna nuta niespelnionych pragnien: oto w innych krajach, gdzie wiara jest naprawde silna, od Maroka do Indonezji, tam wiedza jak karac obrazajacych Boga!